Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

Avatar użytkownika
przez OnaSameŁzy 17 lis 2011, 21:33
Witam Wszystkich serdecznie!
Pierwszy raz jestem na forum związanym z moją, tak moją chorobą... Chorobą, której nienawidzę... To coś odbiera mi wszystko... Studia, pewność siebie, właściwie to życie. Co ja mówię, przecież ja nie chcę zyć..

Choruję od jakichś 3 lat, z przerwami- wygląda to tak, że jak już faszeruję sie antydepresantami to po ok pół roku jest lepiej, biorę leki pół roku i potem próbuję bez. I to wraca... za każdym razem depresja rośnie w siły a ja przegrywam. Nie mam juz energii, motywacji do działania. Widze wszystko w czarnych scenariuszach, nie mam siły próbowac, walczyc. Zamykam się...

Właśnie zawalam studia. Hhe, cóż za ironia losu...

Naprawdę nie daję rady. Dziś wylałam morze łez. A przecież "nic" się nie stało....

"Pan rozdaje swoje dary, nawet te nie chciane. Nic nie zostawia dla siebie."

Dorota Terakowska „Poczwarka”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
17 lis 2011, 21:22

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

przez Stylow 17 lis 2011, 21:37
Zawsze to coś trzyma nas za ramiona, przytula się i nie pozwala od siebie odejść, jest zimne ale wciąż przy Tobie jest. Wiem jak to jest, myślenie tylko wszystko pogarsza.. Witaj, OnaSameŁzy,
Stylow
Offline

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

Avatar użytkownika
przez OnaSameŁzy 17 lis 2011, 21:40
Witam serdecznie Mirabeleee. Mnie choroba dopada tak nagle, tak jak dzis... od kilku dni było coraz gorzej. Dziś ujawniła się w pełnej okazałości....

-- 17 lis 2011, 20:40 --

Witam serdecznie Mirabeleee. Mnie choroba dopada tak nagle, tak jak dzis... od kilku dni było coraz gorzej. Dziś ujawniła się w pełnej okazałości....

"Pan rozdaje swoje dary, nawet te nie chciane. Nic nie zostawia dla siebie."

Dorota Terakowska „Poczwarka”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
17 lis 2011, 21:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

przez HankaPrywatnie 17 lis 2011, 22:01
Witaj OnaSameŁzy, nie będę Ci pisać, że nie należy się poddawać, bo sama jestem w podobnej sytuacji i nie czuję tego hasła, ale trzymam za Ciebie kciuki:) Teraz jest tak, a za chwilę może być inaczej, tak jak teraz nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Trzymaj się:)
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
31 paź 2011, 17:53

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

Avatar użytkownika
przez OnaSameŁzy 17 lis 2011, 22:20
HankaPrywatnie dziękuję! Miło zobaczyć odzew na własne jęki i żale... Potrzebuję tego teraz :( również trzymam za Ciebie kciuki!

"Pan rozdaje swoje dary, nawet te nie chciane. Nic nie zostawia dla siebie."

Dorota Terakowska „Poczwarka”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
17 lis 2011, 21:22

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

przez kami28 17 lis 2011, 22:38
Witam, mnie też choroba dopadła bardzo nagle- z perspektywy czasu oczeniam moje wcześniejsze życie jako bajkę- byłam zdrowa i szczęśliwa- ale jak człowiek to ma to nie zdaje sobie sprawy z własnego farta:-). Ja choruję już 6 lat- dokładnie w listopadzie 2005 roku się zaczęło i przewróciło moje życie do góry nogami. Nic już nie jest takie jak było odkąd mam depresję, niby oddycham, jem, mówie itd ale wszystko jest inne...dlatego doskonale rozumiem Twój ból. Ja leczę się już 4 lata i czekam cierpliwie aż może mój mózg zrezygnuje z zamiaru unicestwienia ciała które go w końcu nosi:-), pozdrawiam.
6latdepresji
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 23:54

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

przez Stylow 17 lis 2011, 22:43
Wszystkich dopadło nagle, a ja mam nerwicę od urodzenia.. Pozdrawiam wszystkich, który mieli zdrową przeszłość.
Stylow
Offline

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

przez kami28 17 lis 2011, 22:43
Ja Ci nie napiszę że wszystko będzie dobrze, nie zapytam dlaczego jesteś smutna, itd...moja rodzina i znajomi często tak mówili, albo jeszcze ten tekst "może spróbuj być w lepszym nastroju". Nikt nie rozumiał że ja chciałam być w lepszym nastroju- o niczym innym nie marzyłam, ja poprostu nie umiałam być już w lepszym nastroju...ale ponoć depresja (nawet ta nieleczona) zawsze w końcu mija tak wyczytałam w książce także może warto w to wierzyć.

-- 17 lis 2011, 22:45 --

Nerwicę również miałam od urodzenia ale depresję mam "dopero" od 6 lat. Dla mnie życie z samą nerwica to już byłoby coś lepszego...
6latdepresji
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 23:54

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

przez Stylow 17 lis 2011, 22:53
kami28, no nie wątpie. Depresja z nerwicą to bomba wybuchowa. Cieszę się że mam tylko stany depresyje, dzięki temu często się motywuje i jakoś sobie radzę.
Stylow
Offline

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

przez kami28 17 lis 2011, 22:55
Ja już nie mam siły dlatego siedzę i zbijam bąki na bezrobotnym...i tak jak mówią nudzę się tak jakby z depresją szło się do ch....y nudzić;-(

-- 17 lis 2011, 22:58 --

Obecnie z moją psychiką nie jest aż tak źle (inaczej nie pisałabym na forum) jak czasem bywało ale wysiada mi ciało...mam straszne bóle, lekarze twierdzą że to właśnie z depresji...boli mnie dosłowie wszystko i jak tu iść do pracy.
6latdepresji
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 23:54

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

przez Stylow 17 lis 2011, 22:59
Też odczuwam ból fizyczny, to okropne bo leki nie pomagają. Ja się uczę póki co i już mam miesiąc nieobecności. Jak tak dalej pójdzie..

-- 17 lis 2011, 22:00 --

Jakby ktoś potrzebował pogadac 18632552 - gg.
Stylow
Offline

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

przez kami28 17 lis 2011, 23:08
Ja biorę Lexapro + doraźnie na lęki clonazepan a boli mnie dosłownie wszystko a najgorzej plecy i nogi- prawie nie mogę chodzić tak mnie rwie więc zastanawiam się czy to "tylko" depresja czy może dodatkowo coś się mnie uczepiło...oj nie jest lekko.

-- 17 lis 2011, 23:10 --

Ja czekałam na diagnozę prawie 2 długie lata zanim w końcu neurolog stwierdził że to zaburzenia wydzielania neuroprzekaźników czyli depresja...
6latdepresji
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 23:54

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

Avatar użytkownika
przez OnaSameŁzy 18 lis 2011, 06:46
Jeeej, ale jesteście kochani! Bardzo źle spałam, wstałąm wcześnie i wchodzę tu i widzę tyle wypowiedzi. Bardzo miłe uczucie :) Ja leczyłam się na anoreksję 3 lata, groził mi szpital. Brałam najpierw rispolept- nietrafiony zupełnie, setaloft, sedam i mozarin ostatnio. I mi też rodzina mówiła "masz wszystko czego ci potrzeba, popatrz na świat inaczej, zmień nastawienie itp.". Nie powiem, w tych stanach, gdy było lepiej i przestawałąm brać leki, oczywiście pod kontrolą psychiatry i równolegle z psychoterapią to czułam się lepiej.

Tak w ogóle wszystko mam. Mam rodziców, wspaniałego mężczyznę, prestiżowe studia i tylko SZCZĘŚCIA mi brak... (zdrowia psychicznego)

Pozdrawiam wszystkich!

"Pan rozdaje swoje dary, nawet te nie chciane. Nic nie zostawia dla siebie."

Dorota Terakowska „Poczwarka”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
17 lis 2011, 21:22

Bez powodu na życie chęci brak.... Kolejny powrót depresji

Avatar użytkownika
przez Sjenna 18 lis 2011, 11:06
Naprawdę Cię rozumiem, wiem, że to brzmi trochę na naciągane, ale tak jest ;) Sama chorowałam ciężko na depresję kliniczną, a teoretycznie mam wszystko czego trzeba, rodziców, fajne rodzeństwo i jak czytam różne straszne rzeczy, które przeżyli ludzie na tym forum, to się zastanawiam, czemu sama choruję. Najgorsze są nawroty choroby, ale ważne żeby się nie poddawać. Trzeba walczyć dla swojej przyszłości i wielu dobrych chwil, które mogą nas spotkać. Pozdrawiam Cię cieplutko i trzymam kciuki, aby się wszystko ułożyło ;)
"Wszyscy mamy choroby,
Które sprytnie się przyczepiają i rozrastają
Nieważne jak bardzo się staramy.
Wszyscy mamy coś, co nas zakopuje.
Na szczęście odkopujemy siebie nawzajem.
Więc gdy choroba włącza moje ego
Wiem, że zadziałasz jak sprytne lekarstwo"

Incubus- dig
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 18:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do