Witajcie.. w tą mroczną noc ..

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie.. w tą mroczną noc ..

przez Melody 03 wrz 2006, 03:19
Zalogowałam się tu, ponieważ właśnie od 2 godzin przeżywam atak nerwicy lękowej. Przerażona jestem... w domu śpi tylko 6-cio letnia córka..strach mną zawładnął.
Chciałam się przywitać choc nikt mi teraz nie odpowie "cześć".
Może po prostu chciałam poczuć wsparcie czytając Wasze posty.
Na nerwicę choruję od 6-ciu lat..były lepsze okresy, brałam leki, psychoterapia.. w listopadzie 2005r przestałam brać Cipramil. Było dobrze, aż w końcu powrócił strach. Dziś doznaję apogeum.
Poczułam palenie w klatce piersiowej i ucisk, wiem, brzmi jak zawał i może nim jest, ale nie będę po raz kolejny w swym życiu dzwonić po pogotowie, by dostać zastrzyk hydroxyzyny.
Nagle poczułam wielki niepokój. Pomimo wszystko postarałam się położyć do łóżka. I wiecie co?? Hehe.. :( co tylko zaczynałam zasypiać budził mnie paniczny lęk, w środku ten przeszywający strach, jakby wszystko zabełtało się, zawirowały wnętrzności. Aż powietrza nie mogłam złapać. I tak co kilkadziesiąt sekund, gdy organizm chciał zasnąć. Leżałam tak pół godziny, doświadczyłam tych zrywów strachu ze sto razy i wstałam.
Drżę, zimno mi i gorąco. serce nadal pali... Boję się, że jednak może być to zawał.. i ta ciężkość na piersiach.. okropne. Boli mnie głowa..ale zasnąć mózg nie chce mi pozwolić. I zaznaczę, że biorę 3-ci dzień Cital-odpowiednik Cipramilu.
Jest źle.
Nie wiem... co robić, boję się...ten irracjonalny strach....
Mogłabym pisać jeszcze bardzo wiele o strachu.. o objawach...
Teraz zdycham...
Tak bardzo sie boję...
:cry:
Pozdrawiam...smutno..
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 03:04
Lokalizacja
Gdynia

przez atrucha 03 wrz 2006, 13:05
Melody nie "zdychaj" ;) Nie ma powodu. Rozgość się i poczytaj innych. Witam Cię serdecznie :)..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Hey..

przez Melody 03 wrz 2006, 13:45
Dziękuję "Atrucha" za przywitanie.. Miło, że ktoś powiedział "cześć".
Niestety lęk nie odpuszcza od nocy.. jestem dołamana.. i nadal zdycham.
Płacz nie ma końca.
Moja córka jutro idzie do pierwszej klasy, a to wielkie wydarzenie, a ja.... totalnie rozbita, apatyczna i pogrążona w panicznym lęku.
Jak mam tak żyć? Tyle lat już walczę..
I wciąż przegrywam...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 03:04
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atrucha 03 wrz 2006, 13:48
Może powinnaś pomyśleć o zmianie leków..? Szukaj rozwiązania! Nie poddawaj się.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Melody 03 wrz 2006, 13:58
Myślałam o zmianie leku, ale Cipramil najlepiej toleruję. Biorę go teraz po raz 4-ty w życiu i mój psychiatra twierdzi, że to najlepszy wybór.
Mam na noc, gdy atak mnie dopadnie brać Afobam, ale boję się jego i nie zażywam. Nie cierpię tego otępienia..
Najgorsze jest to, że ja już czuje bezsilność wszechogarniającą, nie mam siły walczyć.
Mam 26 lat, a czuję się wewnętrznie wypalona.
Tak jakby ktoś wydarł mi te piekne lata życia... bo ja czuje jakbym była w próżni..
Strach mnie chyba pożąda... bo nie chce wypuścić ze swych szponów..
Dziękuję Atrucha za wsparcie.
To jest... bardzo miłe.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 03:04
Lokalizacja
Gdynia

Avatar użytkownika
przez Wypalony 03 wrz 2006, 14:05
Witaj! Atrucha ma racje, nie poddawaj sie, nie warto!
"Moja pieśń życia jeszcze dla mnie nie zamilkła
Niejedna przestrzeń jeszcze mój usłyszy głos"
Jacek Kaczmarski "Obława III"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
23 sie 2006, 15:59
Lokalizacja
Katowice

przez shadow_no 03 wrz 2006, 16:22
Witaj na forum, czuj się jak u siebie.
Kto jak kto, ale my Cię rozumiemy doskonale.

Pozdrawiam!
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez gusia 03 wrz 2006, 21:15
witaj Melody :P
Ja do tej szkoły chciałam nawiązac...do pójscia do szkoły Twojej córeczki.
Tak ,to wielkie wydarzenie tak dla dziecka jak i dla rodzica,przezywałam to w zeszłym roku,cho właśnie wiem że chyba nie do końca(nie było zbyt dobrze ze mną) :cry:
Mam nadzieje że jednak Ty poradzisz sobie....tego Ci życzę z całego serca...ciesz sie tą chwila. :lol:
Mój syn rozpoczyna jutro drugą klasę ....i wiesz co?.....już mam lęk przed pójściem na to rozpoczęcie roku szkolnego....naprawdę.
Ludzie,duszna sala gimnastyczna......ale muszę dac rade,MUSZE... :?
Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę dużo siły w tej nierównej walce... :D
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez sedomix 03 wrz 2006, 21:59
ja rowniez witam :smile:
po przeczytaniu Twojego postu i wielu innych tez, coraz bardziej zaczynam watpic, czy z nerwicy da sie wyjsc raz na zawsze... :( dzis mialam jeden ze spokojniejszych dni, ale i tak od trzech dni mam szumy w uszach, nie moge spac, mialam potworna noc przedwczoraj :( leki nasenne nie pomagaja, choc chwilowo otepiaja... dobre i to.
Czy z nerwicy mozna sie wyleczyc raz na zawsze :?: :?:
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
30 sie 2006, 00:48
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez vipera berus 03 wrz 2006, 23:17
hej Melody

moze po prostu masz objawy typowe na poczatku brania leku i minie jak zacznie on dzialac? poza tym stres zwiazany z pierwszym dniem szkoly dziecka to jak Gusia napisala, moze byc powod.
ja choruje od 3 lat prawie. wiem, ze nigdy o nerwicy nie zapmne i pewnie nigdy sie od niej nie uwolnie. jest czescia mnie, ale ucze sie z nia zyc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 lip 2006, 22:43
Lokalizacja
Z dnia na dzień

:)

przez Melody 04 wrz 2006, 23:01
Witajcie!
Jak miło, że tyle osób napisało! Nie spodziewałam sie tego...jestem wzruszona.
Zastanawiałam się, czy objawy jakie mam sa wynikiem adaptacji leku..
Oczywiście psychiatra zaprzecza...ja też wątpię...ale mam cichą nadzieję, że jednak lek coś uaktywnił, nasilił.
Czuję sie ciągle źle. Lęk..mnie nie opuszcza, nie daje zapomnieć nawet na chwilę. Skupił się na wysokości serca...mam taki ciężar wciąż na mostku, palenie, bolą mnie od tego plecy...i trudno mi oddychać..
Dziwne. Kiedyś wszystkie objawy czułam " w głowie ", tą ciężkość i inne. A teraz jakby strach umiejscowił się w sercu.
Boję się panicznie, gdy ręce mi drętwieją, gdy cała drżę, oczy przerażone szukają ratunku i to paskudne uczucie, że tracę świadomość... Tak bardzo boje sie takich stanów..
Śpie przy zapalonym dużym świetle...
I myślę, że z nerwicy nigdy sie nie wyleczy...można ją tylko tymczasowo uśmierzyć..szczęściem i spełnieniem..a czy można osiągnąć to??
Ja wciąż nie odnajduję harmonii..
Ech...
Boli...
I jeszcze raz dziękuję za Wasze każde słowo. Jest to budujące.
Pozdrawiam...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 03:04
Lokalizacja
Gdynia

Avatar użytkownika
przez vipera berus 04 wrz 2006, 23:14
mam taki sposob na napięcie w okolicy splotu slonecznego, wewnętrzne drgawki, niepokój itp. otóż jak jestem w pracy i wlasnie sie tak poczuje - a to utrudnia koncentracje - wychodze do toalety. tam staję stabilnie i napinam mocno wszystkie miesnie, ale od stóp do szczęki. wytrzymuje tak kolo 10 sekund. i powoli zwalniam miesnie. w 70 % napięcie i ciężar mija. metode polecila mi moja terapeutka.

ja juz nie licze na calkowite wyleczenie sie z nerwicy bo zawsze bede pamietala o niej. pamiec naszego organizmu jest niestety tak dziwnie zbudowana, ze ból fizyczny wymazuje lecz ból psychiczny jest łatwy do przypomienia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 lip 2006, 22:43
Lokalizacja
Z dnia na dzień

Avatar użytkownika
przez Wypalony 05 wrz 2006, 00:58
Moze wyleczyc sie w 100% nie da, ale da sie nad tym z czasem zapanowac. A czlowiek w trakcie takiej walki z samym soba wiele sie uczy i staje sie mocniejszy. Takie w kazdym razie jest moje zdanie.
"Moja pieśń życia jeszcze dla mnie nie zamilkła
Niejedna przestrzeń jeszcze mój usłyszy głos"
Jacek Kaczmarski "Obława III"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
23 sie 2006, 15:59
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez vipera berus 05 wrz 2006, 19:02
Wypalony napisał(a):A czlowiek w trakcie takiej walki z samym soba wiele sie uczy i staje sie mocniejszy.



o to prawda. jeszcze nie wiem czy stalam sie mocniejsza, ale napewno bardziej siebie znam i zrobilam sie bardziej asertywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 lip 2006, 22:43
Lokalizacja
Z dnia na dzień

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do