nie wiem co dalej

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

nie wiem co dalej

przez guzik89 10 lis 2011, 12:54
Cześć
Mam na imię Olga. Za niedługo są moje 22 urodziny i chyba potrzebuję się wygadać bo to znów wszystko do mnie wraca.
Mam chłopaka,który bardzo mnie kocha, rodzinę na którą zawsze mogę liczyć,przyjaciół z którymi spędzam dużo czasu, pracę którą lubię. jednak jest coś we mnie co nie pozawala w pełni cieszyć się życiem, ogranicza, przytłacza.
Moje dzieciństwo to wycieczki po szpitalach ale zawsze wszystko dobrze się kończyło po mimo tego że było naprawdę źle. Jednak pewnego dnia coś we mnie pękło. 5 lat temu przedawkowałam tabletki. nie miałam już siły żyć, uważałam że tak będzie najlepiej dla wszystkich. odratowali mnie i stwierdzili że to cud że żyje. Od tamtej pory wiele się wydarzyło dobrego i złego. jakoś sobie radzę ze swoim życiem lepiej lub gorzej. najgorsze że to wszystko znów do mnie wraca. w głowie myśli samobójcze, zero wiary w siebie i w swoje możliwości, niska samoocena, brak sił. zastanawiałam się nad pójściem do wróżki ale bałabym się że kierowałabym się tym co mi powiedziała. Szukam Boga w swoim życiu ale mi nie wychodzi.ostatnio alkohol pojawia się zbyt często w moim życiu.
Najchętniej bym się zresetowała i zaczęła wszystko od nowa ale mogę już nie dostać kolejnej szansy. boję się.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 lis 2011, 12:52

nie wiem co dalej

przez Noopii 10 lis 2011, 13:19
guzik89,witaj próba samobójcza,alkochol,wróżki to wszystko próby ucieczki od tego co w sobie nosisz,co przeżyłaś. Proponuje abyś poszłd ze swym problemem do psychiatry i psychologa na terapie.Nie da się uciec od siebie samej.
Noopii
Offline

nie wiem co dalej

przez guzik89 10 lis 2011, 15:41
już kilka razy wylądowałam u psychologa. zawsze przerywałam terapię. nie mam po prostu na to siły. Czasem jest db ale wiem że to wraca i to ze zdwojoną siłą:(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 lis 2011, 12:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nie wiem co dalej

przez Noopii 10 lis 2011, 17:31
guzik89,psychoterapia jest trudna wymaga odwagi,ale warto się potrudzić aby sobie umieć pomóc,lepiej żyć.
Noopii
Offline

nie wiem co dalej

przez Stylow 10 lis 2011, 17:47
No ja mam problem z konfrontacją, boję się zacząć. Ale myśle, że warto próbować, nie poddawać się. Jeśli Ty spróbujesz to i ja w poniedziałek wybiorę się pierwszy raz. guzik89, 3mam za Cb kciuki!
Stylow
Offline

nie wiem co dalej

przez Noopii 10 lis 2011, 18:36
Mirabeleee,rązsądna jesteś powodzenia życzę.
Noopii
Offline

nie wiem co dalej

przez Stylow 10 lis 2011, 18:38
Noopii, dzięki, ale to odwagi mi potrzeba. Żeby pójsc do psychologa muszę wejsc tam gdzie się boje tzn. do szkoły. potem muszę z nią porozmawiać, jak dla mnie + do stresu. mam pozytywne nastawienie, ale to za mało.
Stylow
Offline

nie wiem co dalej

przez Noopii 10 lis 2011, 18:45
Mirabeleee, rozumiem że Ci ciężko ale nie poddawaj się....mimo wszystko..i pisz jak Ci poszło trzymam kciuki. :smile:
Noopii
Offline

nie wiem co dalej

przez Stylow 10 lis 2011, 18:49
dzięki, jesteście kochani. :yeah:
Stylow
Offline

nie wiem co dalej

przez guzik89 10 lis 2011, 18:50
byłam na spacerze. chciałam to wszystko przemyśleć ale błąkałam się godzinę i myślałam o niczym. nie mogłam zadzwonić do chłopaka bo nie chciałam go martwić, przyjaciółka jest na wyjeździe więc nie odebrałaby tel. dziwnie się czuje. Mirabeleee idź do psychologa. ja jeszcze poczekam ale pewnie wyląduję tam jak będę na skraju swojej wytrzymałości. wieczór...pewnie będzie taki jak przez ostatni tydz...%...byle by szybko zasnąć.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 lis 2011, 12:52

nie wiem co dalej

przez Stylow 10 lis 2011, 18:52
guzik89, jeju! martw ich, pewnie że ich martw! będą Ci wdzięczni jeżeli im na Tb zależy. powinnac ufac chłopakowi, tak mi sie wydaje..

dobrze, że byłaś na spacerze :)
Stylow
Offline

nie wiem co dalej

przez Noopii 10 lis 2011, 18:58
guzik89, chłopak jest po to by równiez z Tobą dzielił gorsze dni...miłość prawdziwa to nie tylko przyjemności jest wymagająca.

-- 10 lis 2011, 19:01 --

ja się resetuje co dzień od nowa...wychowałem sie w domu dziecka...nie mam rodziny....sam stworzyłem to co mam teraz....
Noopii
Offline

nie wiem co dalej

przez Stylow 10 lis 2011, 19:01
Noopii, zgadzam się! w 100%. dzwoń, męcz - od tego kuźwa jest! :D
Stylow
Offline

nie wiem co dalej

przez Noopii 10 lis 2011, 19:06
tak :lol: właśnie....chłopak ma być wsparciem życie codzienne jest batalią....
Noopii
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do