chora zazdrość

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

chora zazdrość

przez miniatura 24 paź 2011, 16:16
witam ..
jestem chorobliwie zazdrosna o przeszłość mojego partnera.najpierw sama zaczynam rozmowe na ten temat , wypytuje...a później sobie nakręcam , że ona była lepsza,ładniejsza,zgrabniejsza,że z nią było mu lepiej.jestem tak zazdrosna o dwie takie panienki. jedna mogłaby być moją matką w prawdzie . a druga jest troche starsza ode mnie. dodam może,że jestem młodsza od niego o 8 lat.i mieszkam z mamą,młodsza siostrą i babcią.więc nie może się czuć swobodnie tak jak u swojej byłej "kochanki" która była od niego starsza o 16 lat i mieszkała tylko z 12 córką ,która spała ,więc mogli się czuć swobodnie..mogli robić co chcieli i gdzie chcieli, jak chcieli.jesteśmy ze sobą już półtora roku i często się o to kłócimy , on mi mówi , że to były przelotne znajomości , że przede mną nikogo nie kochał z nikim nie był .. miał tylko ogólnie przygodny sex .. z tą starą się kilka razy spotykał tylko na sex , przychodził do niej pijany . a z tą w jego wieku też kilka razy .. a tak to tylko panienki na jeden raz . ale ja i tak myślę , że jak one są ode mnie o tyle starsze to są bardziej doświadczone itp. jest to i dla mnie i dla niego bardzo męczące. mieszkamy wszyscy w jednym mieście, więc widujemy się czasami przypadkiem gdzieś w sklepie czy gdzieś , a ja nie panuje nad sobą , przejdziemy obok siebie niby mój chłopak nawet im czesć nie mówi ani nic , ale ja i tak jestem wkur,wiona strasznie, robie mu awantury. to jest silniejsze ode mnie ... POMOCY !!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 paź 2011, 15:54

chora zazdrość

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 24 paź 2011, 16:30
Idz sie leczyc. Na terapie albo do psychatry bo szybko zdemolujesz ten zwiazek.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

chora zazdrość

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 paź 2011, 16:37
Gdyby mój facet nie mówił nawet cześć swoi byłym , uznałabym ,że niezły z niego dupek :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

chora zazdrość

Avatar użytkownika
przez _wovacuum_ 24 paź 2011, 18:18
wiola173, wrècz cham,ze tak powiem. :mrgreen: miniatura, a ile Ty masz lat? tak z ciekawosci pytam??jak dlugo jestescie razem? Czy masz jakies podstawy ,zeby czuc siè zazdrosna??bo jesli nie to fakt-terapia albo psychiatra-tak jak napisal Amon.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
Belgia

chora zazdrość

przez kam80 24 paź 2011, 18:37
A ja Ciebie doskonale rozumiem. Jestem w podobnej "nienawiści do byłych i potencjalnych przyszłych". Rozwaliłam dwa związki przez chorobliwą zazdrość. Ale ostatni to zazdrość wyniknęła z faktu jaki zaistniał między mną a moim , już byłym, chłopakiem. Też miał romans ze starszą od siebie (on jest starszy o 7 lat ode mnie) i się z nią zaprzyjaźnił. W momencie kiedy zaczął ze mna być , ona chciała by z nią uprawiał sex przed kamerką by dopiec swojemu byłemu. A on się zgodził!!!! Od tamtej pory mam totlanego fioła na jej punkcie. Wystarczy, ze usłyszę jej imię, czy najdzie mnie myśl dostaję totalnej histerii. Drgawek. Szał ogarnia cały mój zdrowy rozsądek. Nie wiem czy z nią spał, twierdzi że nie, ona twierdzi, ze tak. Starsznie ta sytuacja zniszczyła mnie, i nas jako związek. To się wydarzyło 2 lata temu. Po niej był serwis sympatia.pl, bo sie pokłóciliśmy i muuusiał szukać innej dla pocieszenia. Tej starej zdradził moje tajemnice. Okazał się nielojalny. Napisał jej, że ją kocha, dodając potem że jak rpzyjaciela. Że jest piękniejsza ode mnie i żadna nie jest w stanie dorównać jej urodzię i inteligencji. Tłumaczył się tym, ze ją tylko pocieszałą, ale ja nie wierzę. Od tamtej pory stałąm się wredna su... Nienawidzę jej za to. I jego, że się zgodził! Jestem chorobliwie zazdrosna. Ale ta zazdrość wynika z tego, że każdy mój związek kończył się odejściem chłopaka do innej (jeden anwet do panny z burdelu :/). A Wcześniej nie byłąm zazdrosna. Obce było mi to zjawisko. Mówił, że zależy mu i wierzyłąm. Ślepcem byłam. Od tamtej pory, gdy wyszło an jaw, że zgodził się na sex z nią , nie jestem w stanie mu wierzyć i ufać. Nie jestem w stanie funkcjonować z nim jako z partnerem. Chciałam się rozstać to mnie błagał, przekonywał. Jak przebłagał, to znalazł inna. I tak aż do teraz. Inne- bo ze mna nie można rozmawiać, bo ja nie daję mu spokoju, bo ja jestem gorsza od innych. Bo ze mną nie czuje się swobodny, bo czego nie powie, to ja jestem zazdrosna. Nie widujemy się często bo mieszkamy od siebie 300km. nawet oświadczył mi się rok temu , bo miał andzieję, że zamknie mi tym usta i przestanę być zazdrosna. A ja z miesiąca na miesiąc jestem coraz bardziej. Chociażby z racji tego, że za kazdym razem jak rpzyjeżdżam do niego, to ma jakąś nowa sieciową koleżankę. A mnie krew zalewa. Duszę wszystko w sobie, a potem wybucham jak wulkan i niszczę co jest po drodze.
Nie jesteśmy juz że sobą. Nie potrzebuję kogoś, kto od początku mnie okłamywał . Dla niego każda była była mało ważna a potem moje zdjęcie zasłaniał zdjęciem innej bądź poświęcał długie godziny na wspominaniu innych. Wykończyło mnie to. Zwłaszcza, ze wcześniej byłąm z chłopakiem 6 lat i mnie zostawił dla innej spotykając się z nią przez pół roku za moimi plecami i serwując mi mega kłamstwa. I mnie i jej. A ja do dnia dzisiejszego nie jestem w stanie tego przeboleć.
Psychiatra? Psycholog? Oby i mnie pomógł. Tobie też tego życzę. Zazdrość wyniszcza związki i nas samych. A zazdrość to nie tylko nasz problem, osób zazdrosnych. Nie byłąm zazdrosna do póki coś się nie wydarzyło. W tym rpzypadku zgoda na sex i te piękne słowa dedykowane starej babie. Nie mnie. Strata zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Mój partner tego nie potrafił zrozumieć, ze nabroił i broi dalej. według niego, to ja go ograniczam w kontaktach z innymi paniami. Ograniczam, owszem, bo sobie tego zwyczajnie w świecie nie życzę. To nie są ansze wspólne znajome, tylko panny wyrwane w sieci na portalach randkowych. Takie to żałosne.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że zaraz posypią się tutaj teksty, że to mój problem, że jak nie byłabym zazdrosna, to on nie uciekałby ode mnie do innych. Ale nie ja zaczęłam ten epizod w naszym związku i zanim zaczęliśmy ze sobą być lojalnie uprzedzałam i ustaliliśmy pewne zasady w tym temacie. To czemu je złamał. Lamał każdą daną obeitnicę? A na końcu zatrzasnął drzwi bo poznał ciekawsze panie w internecie. Nie pomógł ani mnie ani nam.
Tak więc dziewczyno, bierz się do dzieła i nie pokazuj swej słąbości przed nim. Ponoć terapie skutkują.
Inaczej zniszczysz swoje życie i doprowadzisz się do riuny emocjonalnej jak ja. Będziesz mieć 32 lata i będziesz sama i będziesz płakać skrycie jaka to jestes samotna.
Głowa do góry i staraj się uwierzyć w jego szczere intencje wobec ciebie:).
Powodzenia!
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
23 paź 2011, 19:30
Lokalizacja
Zagłębie

chora zazdrość

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 paź 2011, 18:38
_wovacuum_, Dokładnie. Jeśli im nie mówi, tzn ,że jeśli się kiedyś rozstaną ja będzie tak samo traktował? A gdzie odrobina szacunku. Jakoś nie wyobrażam sobie mijać się na ulicy z kimś z kim kiedyś byłam blisko i udawać ,że się nei znamy, no chyba ,że rozstanie było bardzo burzliwe, al eto już inna sprawa.

miniatura, Jeśli facet jest od Ciebie tyle starszy to jasne ,że ma za sobą jakąś przeszłość i musisz to zaakceptować , bo nie masz na to żadnego wpływu. Przeżywanie, rozpamiętywanie i ciągniecie go za język jest bez sensu, pogódź się z tym i już., jeśli nie potrafisz to albo idź na terapię, albo zmień faceta.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

chora zazdrość

przez miniatura 25 paź 2011, 01:36
nie mówi im cześć , bo podobno z żadną z nich nie był , z tą starą spotykał się tylko na sex , a z tą młodsza niby miało coś być ale okazało się , że ona spotykała się z kilkoma na raz.

to nawet nie chodzi o to , że ja go wypytuje .. ta laska to taka , że tak powiem puszczalska jest/była przynajmniej. :D i zna ją prawie całe moje osiedle , a że mój chłopak mieszka na osiedlu obok i przychodził na to moje osiedle [ tak się poznaliśmy ] to osoby z osiedla często o niej wspominają .. bo prawie wszyscy mieli z nią jakiś epizod w swoim życiu , tu jakiemuś przesłała zdjęcia swoje rozbierane , tu z jakimś się spotykała na sex tu coś tam jeszcze innego .. więc bardzo często o niej słyszę nawet gdy tego nie chce . ;/
też wcześniej byłam dość długo z facetem nie miałam takich akcji.dopiero pewnego dnia poszłam do niego i okazało się , że sobie pisze z jakąś dziewuchą ze szkoły , o której wcześniej mi wspominał.. chciałam wiedzieć o czym z nią pisze , ale on wyłączył komputer i powiedział , że wcale z nią nie pisze .. po roku okazało się , że z nią pisał , spotykał się i dwa dni po naszym rozstaniu przyszedł z tą lafiryndą do baru w którym się co weekend spotykaliśmy z naszymi wspólnymi znajomymi .. wiem,że to mnie nie tłumaczy ani mojego zachowania , ale to był pierwszy mężczyzna na poważnie w moim życiu , był kimś ważnym w moim życiu .. bardzo cierpiałam i boje się tego.nie chce przechodzić przez to jeszcze raz. a teraz ten "pierwszy ważny mężczyzna w moim życiu" także nie mówi mi cześć, rozpowiada jakieś głupoty na mój temat pod wpływem tej ździry i wgl.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 paź 2011, 15:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do