Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 17 paź 2011, 22:16
Z początku myślałam,że to chore pisać na forum o swoich problemach,ale po tak długim czasie pomyślałam,że to ostatnie wyjście dla mnie. Mam 19 lat i czuję się zagubiona. Po pewnych przeżyciach zmieniłam się diametralnie. Nie cieszy mnie nic. Kiedyś uśmiechnięta,twardo stąpająca po ziemi dziewczyna,ciesząca się każdym zaczynającym się dniem. A dziś? Słaba,zamknięta w swoim własnym azylu,uciekająca od wszystkiego co kiedyś dawało mi powody do radości. Czuję wewnątrz siebie pustkę. Nie potrafię otworzyć się przed najbliższymi mówiąc stałą regułkę na zapytanie czemu mam smutny wyraz twarz"hej wszystko jest ok,po prostu mam dzisiaj zły dzień,a co u Ciebie?" i tak codziennie muszę stawiać czoło wszystkim,którzy chcą mi w jakiś sposób pomóc. Nie umiem nikomu nic powiedzieć. Czasem zacznę ale nie dokończę.
Mam nadzieję,że na tym forum będąc anonimową będę mogła liczyć na wsparcie obcych ludzi. Podobno przed obcymi lepiej wyrzucić z siebie wszystko niż przed tymi,którzy może i nawet chcieli by mi pomóc.
Jestem rozbita emocjonalnie na miliony kawałków.

Pozdrawiam wszystkich !
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Witam

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 paź 2011, 22:20
Hej, witaj na forum. ;)

Pozwól, że spytam - Twój nick jest związany z tym, że (nad)używasz metaamfetaminy lub jesteś od niej uzależniona?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Witam

przez krul 17 paź 2011, 22:23
cześć Ci.
krul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 paź 2011, 22:26
xMetamfetaminax, witaj na forum ;)
Tak,to prawda,że obcym ludziom o wiele łatwiej jest opowiedzieć o swoich problemach niż bliskim. Z Twojego postu wyłania się obraz rozpaczy.Proszę napisz coś więcej.Co spowodowalo,że się zmieniłaś?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 17 paź 2011, 22:27
Mad_Scientist napisał(a):Hej, witaj na forum. ;)

Pozwól, że spytam - Twój nick jest związany z tym, że (nad)używasz metaamfetaminy lub jesteś od niej uzależniona?



Tak czułam,że ktoś kiedyś zwróci uwagę na mój nick. Ale mogę odpowiedzieć z ręką na sercu,że nie nadużywam metaamfetaminy(nigdy nawet nie zażyłam) co wiąże się z tym,że oczywiście nie jestem od niej uzależniona. Posługuję się tym nickiem od lat,kiedyś nawiązywał do tego,że szybko uzależnia a ktoś mnie kiedyś tak określił. Więc tak pozostało:)

-- 17 paź 2011, 22:45 --

samara22 napisał(a):xMetamfetaminax, witaj na forum ;)
Tak,to prawda,że obcym ludziom o wiele łatwiej jest opowiedzieć o swoich problemach niż bliskim. Z Twojego postu wyłania się obraz rozpaczy.Proszę napisz coś więcej.Co spowodowalo,że się zmieniłaś?



Dużo by opowiadać.Ale oczywiście mogę powiedzieć. Przed laty poznałam osobę. Nigdy bym nie pomyślała,że mogłabym się zakochać. Byłam typem lekkoducha,który uwielbiał rozrywkę pod prawie każdą postacią.Uważałam,że świat jest idealny i można ufać każdemu. No i stało się. Poznałam człowieka,przy którym zapierałam się,że jest dla mnie chwilą i niemożliwą rzeczą jest się w nim zakochać. Przecież był taki zwykły a ja liczyłam,że moja miłość będzie księciem z bajki. Był zwyczajny. Rozmawialiśmy o wszystkim każdego wieczora. Umiał ze mną rozmawiać i zawsze wiedziałam,że zadzwoni. Po prostu to czułam. Spotykaliśmy się często,mieliśmy nawet ten sam znak zodiaku,byliśmy w gruncie rzeczy podobni. Dwójka wariatów. Pewnego ranka otworzyłam oczy i poczułam,że na prawdę mi na nim zależy i że bardzo byłoby mi smutno,gdyby odszedł. Za każdym razem jak mnie obejmował czułam to szczęście.Kładąc się spać czułam jego obecność,że jest. Tak po prostu,tak tylko dla mnie.
Ale nic nie trwa wiecznie,nasze drogi musiały się rozejść. Płakałam każdego dnia.Przestałam wychodzić ze znajomymi. A on wciąż dzwonił.Pytał jak się czuję i rozmawiał ze mną.Mimo,że już nie byliśmy razem. Spotykaliśmy się nawet a ja płakałam przy nim jak małe dziecko. Nie było dnia abym nie płakała. Leżałam w łóżku czując,że rozrywa mnie od środka. Przestałam się uczyć,interesować czymkolwiek. Znalazłam pocieszenie w alkoholu i papierosach,których nienawidziłam z całego serca. Później zaczęła się rutyna. Wstawałam i wykonywałam te same rytuały każdego dnia. Zaczęło mnie to pogrążać. Brałam nawet środki nasenne,bo bałam się spać i tego,że kolejną noc spędzę na tych przeklętych myślach.
Może wydoroślałam,ale zauważyłam,że jak ma się problem to nagle wielu się odwraca plecami. A później mają pretensję,że nic się nie mówi. Ale ze swoimi problemami nie można się narzucać.Taką mam zasadę. Z pewnej siebie dziewczyny stałam się cieniem.Nigdy nie przejmowałam się głupimi żartami znajomych na mój temat, a teraz? Teraz po prostu robię dobrą minę do złej gry a później się przejmuję,że może faktycznie tak jest. Boję się przebywać wśród ludzi,bo boję się,że ktoś wyrządzi mi przykrość i nie będę w stanie opanować łez,które i tak duszę w sobie przez pół dnia aby w nocy krzyczeć z rozpaczy.

Może się użalam nad sobą i to może nic nieznaczące problemy ale strasznie mnie to dobija. Czuję,że w tym świecie nie ma dla mnie miejsca nigdzie.
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Witam

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 paź 2011, 22:54
Poznałam człowieka,przy którym zapierałam się,że jest dla mnie chwilą i niemożliwą rzeczą jest się w nim zakochać. Przecież był taki zwykły a ja liczyłam,że moja miłość będzie księciem z bajki. Był zwyczajny.


Czekając na księcia z bajki możesz przegapić płomienny romans ze stajennym. :P
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Witam

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 17 paź 2011, 22:57
już nie czekam;)żyjemy w XXIw. więc księcia raczej nie spotkam,nawet jakbym chciała
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Witam

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 paź 2011, 22:57
xMetamfetaminax, wcale się nad soba nie użalasz.Rozstania są bolesne.Nie da się tak od razu zapomnieć o kimś,do kogo sie coś czuło i często nadal czuje.Na wszystko potrzebny jest czas.Niemniej jednak wydaje mi się,że w Twoim przypadku trwa to zbyt długo.Niedobrze jest zamykać się w sobie.Masz dopiero 19 lat.Całe życie jest przed tobą.Warto o siebie walczyć.Powiedz mi czy myślałaś nad rozmową z psychologiem?Wiem,że jest Ci ciężko o tym pisać,a co dopiero mówić.Tyle,że obawiam się,iż Twój stan może się pogłębiać,jeśli zostawisz wszystko tak,jak jest...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 paź 2011, 22:58
xMetamfetaminax, Witaj na forum!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Witam

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 17 paź 2011, 23:04
samara22, myślałam,ale po opiniach znajomych nie mam przekonania do żadnego psychologa. W moich rejonach psycholog ogranicza się do potakiwania i wypisania leków. Doskonale wiem,że całe życie przede mną ale ja nie czuję jakoś tego. Wstaję z obawą jak przeżyję kolejny dzień,czy będzie przykry,czy chociaż będę miała kilka powodów do uśmiechu. Z czasem do problemu rozstania doszły kolejne problemy. I jakoś ciężko mi to wszystko sobie poukładać.
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Witam

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 paź 2011, 23:11
xMetamfetaminax, przede wszystkim-psycholog nie może wypisywać leków.Leki wypisuje psychiatra.Szkoda,żebys na podstawie opinii znajomych nie poprosiła o pomoc.Przecież tutaj chodzi o Twoje życie...Po to wlaśnie jest psycholog i terapeuta-żeby pomóc Ci wybrnać z tego stanu...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 17 paź 2011, 23:15
samara22 ,właśnie mojej kuzynce wypisał mimo,że psycholog. Ja czuję po prostu,że wybierając się do psychologa ewentualnie się wygadam i będzie mi jeden dzień dobrze. Najgorsze w tym wszystkim są huśtawki nastroju.Póki jest dużo ludzi przy mnie i żartujemy albo wspominamy przyjemne zdarzenia,to jest w porządku. Najgorzej jest,gdy zostaję sama i nie mam do kogo się odezwać. Tak to czasem z innymi dam radę przetrwać,bo wiem,że nie mogę ciągle być smutna w towarzystwie.
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Witam

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 paź 2011, 23:59
xMetamfetaminax, rozmowy z psychologiemm to jedno,a terapia to drugie.Na terapii nie chodzi o wygadanie się.Jej zadaniem jest przepracowanie trudności,problemów,z którymi sobie nie radzisz,skierowanie na nie nowego światła i wypracowanie metody radzenia sobie z nimi.Terapia to praca nad soba.Nie jest ani łatwa,ani przyjemna,ale potrafi pomóc.

A czy to na pewno byl psycholog?Z tego,co wiem psycholog nie ma uprawnień do wypisywania leków.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam

Avatar użytkownika
przez xMetamfetaminax 18 paź 2011, 06:34
samara22 po przemyśleniu myślę,że masz rację i jak będę gotowa to chyba jednak podejmę taki krok.
"A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 paź 2011, 21:59
Lokalizacja
Z nienacka

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do