..chora.....zdrowa....chora...czyli huśtawka objawów

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: ..chora.....zdrowa....chora...czyli huśtawka objawów

Avatar użytkownika
przez bliksa 08 wrz 2009, 23:23
samo chyba nie minie, choć był taki co twierdził, ze wystarczy jesc magnez ;) są dni, ze nawet zapominam, ze mam nerwice, jest wtedy cudownie, nic mi nie dolega, swiat jest piękny, niestety, na następny dzień pojawia sie brutalne otrzezwienie :roll:
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: ..chora.....zdrowa....chora...czyli huśtawka objawów

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 13 lut 2010, 17:29
O, miałam nawet założyć podobny temat, ale w sumie dobrze, że ktoś mnie uprzedził.
Mam tak samo. Wahania. Dobre samopoczucie przeplatające się z nieznośnymi dołkami...
Już mi się wydaje, że jest w porządku po czym niewiadomo dlaczego wszystko odwraca się o 180 stopni. Podłe to.
To choróbsko nigdy nie mija? Tak w 100%...?
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Re: ..chora.....zdrowa....chora...czyli huśtawka objawów

Avatar użytkownika
przez cookiecrisp 07 lip 2010, 18:12
ech, mam identycznie. sama się nakręcam i nie potrafię tego powstrzymać. dziś rano czułam się dobrze, ale zaczęłam sprawdzać w internecie, jakie są odziały dzienne dla osób z nerwicą w Warszawie. ot, tak na wszelki wypadek, żeby w razie nawrotu w końcu coś z tym zrobić (bo terapeutę będę mieć dopiero na jesieni -.-"). znalazłam sobie taki ośrodek bardzo blisko mnie i już miałam przed oczami wizualizację jak rzucam moje (bądź co bądź bardzo dobre) liceum i ląduję w takim ośrodku. i oczywiście zaczęłam ryczeć :roll: ataku paniki nie było, ale ostatnio mi się to zdarza prawie wyłącznie wieczorem... więc mam jeszcze parę godzin ^^"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
07 lip 2010, 16:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ..chora.....zdrowa....chora...czyli huśtawka objawów

Avatar użytkownika
przez Lariana2 16 sie 2010, 18:39
Też człowiek nie potrafi się cieszyc kiedy już sie poczuje lepiej ,musi węszyć w tym jakis podstęp i o zjawia się zly humor i od razu wszystko wraca do normy. To chcesz być chora czy zdrowa? Ja nie mam już skoków dobrego nastroju ..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: ..chora.....zdrowa....chora...czyli huśtawka objawów

Avatar użytkownika
przez Valeria 18 sie 2010, 20:50
wiem o czm piszesz...te stany euforii przeplatane z potwornymi atakami lęków...kurde cos mi klawitura nie działa..młody pewnie zalał:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: ..chora.....zdrowa....chora...czyli huśtawka objawów

Avatar użytkownika
przez Lariana2 19 sie 2010, 12:27
Wczoraj widzialam znowu taki atak o jakim piszecie , Poprzez nadmierną euforię brak powietrza i już lęk. Ja tego nie miałam nigdy ale wiem ,ze to niebezpieczne zbyt się cieszyc i zbyt smucić. Zostało mi niestety to drugie..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: ..chora.....zdrowa....chora...czyli huśtawka objawów

przez Morlinek 07 wrz 2010, 21:41
A mi się wydaje że to jest po prostu takie uśpienie. Może organizm 'pozornie' czuje się dobrze a potem wybudza się? Albo to - co nie jest śmieszne - jest zespół napięcia przedmiesiączkowego? To może brzmieć zabawnie ale gama objawów jest szeroka. Np. depresyjka okresowa jak na zamówienie. Albo jeszcze inna teoria - hipochondria?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 gru 2009, 20:23

Re: ..chora.....zdrowa....chora...czyli huśtawka objawów

Avatar użytkownika
przez 123 02 sty 2011, 05:58
Może to pewnego rodzaju odpowiedź organizmu i "przyzwyczajenie się" do niskiego stężenie serotoniny i/lub dopaminy?!
Nie wiem, ale mam to samo. Jeszcze kilka godzin temu wydawało mi się, że jednak będzie dobrze, a tu chooj wszystko strzelił i nie jest. Nie będzie dopóki nic z tym nie zrobię. Nie pozostaje nic innego jak tylko podjąć leczenie, a jeśli już w nim jesteś to starać się dotrzymać tego. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że (przynajmniej w moim przypadku) nie mam tego z kim przeżywać. Nie mogę komuś tak totalnie otworzyć moje doszczętnie zepsute i chore wnętrze, nawet sobie.
A najgorsze w tym wszystkim jest co? Ludzie :] Są oni potrzebni do wyzdrowienia, a jednocześnie w wielu przypadkach wprowadzają nas w stan depresyjny. Najbardziej mnie wku*wia to, że ludzie szufladkują. Ostatnio wydawało mi się, że udało mi się dojrzeć i trochę spoważnieć, rozwinąć wewnętrznie, kiedy słyszę od ludzi, że nic się nie zmieniłem, a nawet cofam się i jestem infantylny jak zawsze i się cieszą ku*wa.
Nienawidzę czegoś takiego! A ciężka praca nad sobą, chyba mnie przerasta.
Avatar użytkownika
123
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
12 lip 2009, 19:38

Re: ..chora.....zdrowa....chora...czyli huśtawka objawów

Avatar użytkownika
przez SamiraQ 07 sty 2011, 14:42
też tak mam... Są okresy kiedy latam jak nakręcona, wszystko się udaje, wszędzie mnie pełno. Ludzie się dziwią skąd ja tyle siły biorę, a ja drwię z nich, że tak nie potrafią. Nie muszę wtedy spać, jeść.... A potem nagle trach. Jedno niepowodzenie, ścisk w gardle, brak powietrza w płucach i przerażenie. I potem długie okresy "wyjęte z życiorysu". Tak jak teraz. Łzy, samotność, strach. Nie potrafię nawet wyjść z domu. Wszystkiego się boję. Nie potrafie już sama siebie szanować... Co to jest? I niech to ze mnie wyjdzie... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
299
Dołączył(a)
06 sty 2011, 23:23
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do