Hej, hej, hej...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Hej, hej, hej...

przez CarolinaRodríguez 25 wrz 2011, 14:54
Hej! Jestem Karolina i mam 17 lat. Na prawdę zawsze potrafiłam sama sobie poradzić i wiedziałam, co dla mnie najlepsze, ale teraz już na prawdę nie daję rady...
To trwa już prawie dwa miesiące... W sierpniu przesypiałam pół dnia, a potem kolejne pół zamulałam, albo włóczyłam się autobusami i tramwajami po mieście szukając sobie jakiś zajęć i celów. Wtedy jeszcze nie było tak źle, chociaż nie było dnia, abym nie ryczała. Ale teraz jest już na prawdę fatalnie. Budzę się z płaczem, w szkole prawie się nie odzywam, wręcz wszyscy chyba myślą, że jestem jakaś nieśmiała, cicha i spokojna. :( I taką sobie już chyba wyrobili u mnie opinię (mam 17 lat, ale dopiero teraz poszłam do liceum, bo kiedyś mieszkałam... w innym kraju i tak wyszło). Co jest absolutnie nieprawdą... Jeszcze w towarzystwie starych znajomych zachowuję się normalnie, ale teraz przy nowych osobach jakoś kompletnie nie potrafię w tym stanie zawiązać nowych przyjaźni... Cały czas tylko myślę, kiedy wrócę do domu, gdzie będę sobie zamulać sam na sam i żyć swoimi myślami, które ani chwili nie dają mi spokoju... Nic mi się nie chce, mam sporo wolnego czasu, a w ogóle się nie uczę, rzadko odrabiam zadania, szukam sobie tylko takich zajęć, które zajmą moje myśli - typu granie w pasjans albo bilard na komputerze. Cały mój tydzień polega na tym - byle do końca lekcji, byle do piątku.
Im starsza jestem, tym bardziej wychodzi ze mnie ta niepolska mentalność, coraz bardziej po prostu wychodzi to, jak bardzo tu nie pasuję. :( 1 września obudziłam się z rykiem, chociaż powinnam się na prawdę cieszyć... Kompletnie nie potrafię się ogarnąć, z dnia na dzień czuję się jeszcze bardziej fatalnie i żyję myślami daleko stąd...
Posty
1
Dołączył(a)
12 wrz 2011, 17:08

Hej, hej, hej...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 wrz 2011, 21:54
CarolinaRodríguez, Witaj na forum!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Hej, hej, hej...

przez <Bisza> 27 wrz 2011, 17:40
Witaj!

Tak się składa, że też jestem nowa na tym forum i również mam 17 lat..

Co do Twojego problemu to koniecznie musisz znaleźć w sobie siłę po to by żyć, a nie jak Ty to napisałaś "zamulać"..Jesteś młoda i jeszcze całe życie przed Tobą. Rozumiem, że przeprowadzka do innego kraju musiała być dla Ciebie bardzo trudna. Ale cóż..zdarza się i trzeba się wziąć w garść. Znajdź sobie jakieś hobby. Nie wiem: taniec, sport itp. To zawsze pomaga. Ja np uwielbiam słuchać muzykę, biegać i tańczyć. Jak mam złe dni to zawsze robię którąś z tych rzeczy i automatycznie po takim zabiegu czuje się lepiej.
Nie możesz też tak uciekać w samotność. Owszem każdemu ona jest czasami potrzebna, ale nie można się tak zamykać w sobie. To na dłuższą metę nie pomaga. Spróbuj się za kumplować z kimś ze swojej klasy. Może akurat znajdzie się jakaś osoba która okaże się warta poznania.
I jak to napisała secretladykkk potrzeba Ci chęci, także zmobilizuj się mocno i pomóż sobie. W każdym bądź razie mam nadzieję, że Ci się uda pozbierać.

Pozdrawiam ;-)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 wrz 2011, 16:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hej, hej, hej...

przez mał-gosia 07 paź 2011, 22:46
<Bisza> napisał(a):Witaj!

Tak się składa, że też jestem nowa na tym forum i również mam 17 lat..

Co do Twojego problemu to koniecznie musisz znaleźć w sobie siłę po to by żyć, a nie jak Ty to napisałaś "zamulać"..Jesteś młoda i jeszcze całe życie przed Tobą. Rozumiem, że przeprowadzka do innego kraju musiała być dla Ciebie bardzo trudna. Ale cóż..zdarza się i trzeba się wziąć w garść. Znajdź sobie jakieś hobby. Nie wiem: taniec, sport itp. To zawsze pomaga. Ja np uwielbiam słuchać muzykę, biegać i tańczyć. Jak mam złe dni to zawsze robię którąś z tych rzeczy i automatycznie po takim zabiegu czuje się lepiej.
Nie możesz też tak uciekać w samotność. Owszem każdemu ona jest czasami potrzebna, ale nie można się tak zamykać w sobie. To na dłuższą metę nie pomaga. Spróbuj się za kumplować z kimś ze swojej klasy. Może akurat znajdzie się jakaś osoba która okaże się warta poznania.
I jak to napisała secretladykkk potrzeba Ci chęci, także zmobilizuj się mocno i pomóż sobie. W każdym bądź razie mam nadzieję, że Ci się uda pozbierać.

Pozdrawiam ;-)


taaa, weź się w garść - jak ja to kocham :blabla:
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
30 lip 2011, 19:00
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do