Witam Was

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam Was

przez zero.k 23 wrz 2011, 00:02
Cześć:)
Mam 20 lat i od dzieciństwa mam ze sobą 'małe' problemy. Piszę tutaj, ponieważ nie mam z kim o tym porozmawiać i czuję, że nikt spośród znajomych mnie nie rozumie.
Więc tak: uważam, że miałam świetne dzieciństwo i nie mam pojęcia co mogło być przyczyną moich zachowań. Od małego miałam już lęki (najczęściej bałam się końca świata), musiałam np. dotykać różne rzeczy by temu zapobiec i zastanawiałam się nad sensem życia, ale wtedy to nie było aż tak bardzo dla mnie uciążliwe i rzadko miewałam takie stany. Wszystko się nasiliło, gdy byłam w trzeciej klasie gimnazjum. Lęki dotyczące mojej śmierci lub kogoś z rodziny, końca świata. Nie spałam prawie w ogóle, ciągle płakałam, nie wychodziłam z domu, czułam się jakbym była w jakiejś grze, filmie (nie wiem jak opisać ten stan, wszystko wydawało się takie nierealne) i w końcu trafiłam do psychiatry oraz psychologa (musiałam się pół roku męczyć z samą sobą, ponieważ do lekarza nie szłam prywatnie) i zdiagnozowano u mnie depresję (jednak wydaje mi się, że to nie było to). Po wizycie u lekarzy polepszyło się i to bardzo. Przez leki, które zażywałam bardzo dużo spałam, zasypiałam na lekcjach (to już była pierwsza klasa szkoły średniej) i przerwałam leczenie, bo uznałam, że jest już ze mną wszystko w porządku. I było. To były jedne z najlepszych lat, dużo śmiechu ze znajomymi (oczywiście zdarzały się małe natręctwa typu zdejmowanie i zakładanie spodni kilka razy itd.) i w końcu poznałam moją pierwszą miłość. Mężczyźni to także był mój problem, chociaż zawsze lubiłam chłopców. Jeśli miało być coś więcej zmieniałam się bardzo (unikałam kontaktów z tą osobą, byłam bardzo niesympatyczna i tak dalej). Z nim było inaczej. Poznawanie siebie, wszystko było pięknie, zero złych myśli.
Ale nie zawsze jest kolorowo. I tak oto przez pół roku znowu się z tym męczę, wszystko wróciło, a przez ostatnie kilka tygodni coraz bardziej się nasila. Teraz jestem troszkę silniejsza, znam to uczucie i staram się walczyć, tylko znowu jestem sama. Z chłopakiem już nie jesteśmy parą, dużo się kłóciliśmy w tym roku. Wiem, że muszę iść do lekarza, ale to w swoim czasie. W tym roku nie wybieram się na studia, muszę sobie wszystko poukładać, ponieważ szkoła wywołuje u mnie dużo stresu, tak więc praca przez ten czas oraz terapia.
Trochę się rozpisałam, chociaż i tak dużo skracałam:) właściwie to nie wiem, czy w dobrym miejscu temat założyłam! Czy może mi ktoś powiedzieć na jaką chorobę cierpię? I czy ktoś z Was ma takie same lęki jak ja?
Pozdrawiam:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 wrz 2011, 23:02

Witam Was

Avatar użytkownika
przez Hunter S. Thompson 23 wrz 2011, 01:20
Witaj
I nie przejmuj sie ze sie rozpisalas ,
ja to sie dopiero przed chwila rozpisalem ;-)
Tu chyba nie ma lekarzy , ale na pewno znajdzie sie ktos z podobnymi doswiadczeniami , gdy napiszesz nazwe leku , to uzyskasz lub znajdziesz jeszcze wiecej informacji
Moim zdaniem moze to byc nerwica natrectw - czynnosci kompulsywnych ktorym nie sposob sie oprzec
Prawdopodobnie rownolegle z depresja lekarze prawdopodobnie mogli sobie uroic jakis stan psychotyczny
ale to tylko moja fantazja i tak to traktuj
Nic sie nie przejmuj , najgorszy jest pierwszy raz , ( mysle o chorobie :-) )
Teraz masz juz doswiadczenie , bedziesz mogla rozpoznac czy stan Twoj sie polepsza czy pogarsza w okresie powiedzmy tygodnia
Bedziesz miala inne spojrzenie i sama bedziesz wiedziec kiedy pojsc do lekarza
(Jesli stan Twoj w sposob wyrazny utrudni Ci zycie )
Niekoniecznie do tego samego
Niektorzy psychiatrzy sa gorzej jebnieci niz my :-)
pamietaj o tym
i trzymaj sie
Pozdrawiam
Wojtek
...Oto on , boski prototyp, - mutant ktory nie wszedl do masowej produkcji
Zbyt rzadki aby umrzec i zbyt pokrecony aby zyc ...
- Hunter S. Thompson
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... aUbcRPJmhI
Posty
93
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 17:30
Lokalizacja
warszawa

Witam Was

przez Noopii 23 wrz 2011, 04:42
Zero.k dobrze,że napisałaś witamy..po to jest forum.Masz bardzo mądre podejście do swoich dolegliwości..wiesz że musisz się leczyć..nerwica natręctw tak to wygląda..ale nie jestem lekarzem by ustalać co Ci dolega.Idź do lekarza on postawi diagnoze i będzie Cię leczył..Czasem nie zdajemy sobie sprawy czemu mamy dolegliwości bo niby nie doszukaliśmy się powodu,ale on jest na psychoterapii powinnaść do tego dojść..powodzenia.
Noopii
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam Was

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 wrz 2011, 17:45
zero.k, Witam! :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Witam Was

przez zero.k 24 wrz 2011, 06:13
Dziękuję za Wasze odpowiedzi. Troszkę się uspokoiłam:) na razie walczę z tym sama, zobaczymy jak to będzie. Pozdrawiam.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 wrz 2011, 23:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do