nowa na forum

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

nowa na forum

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 31 sie 2011, 12:40
witam,
co prawda nowa w tematach depresji, nerwic i wszelkich zaburzen nie jestem.
ponad 10 lat juz lecze sie, mialam stawiane rozne diagnozy: raz depresja, innym razem nerwica depresyjna, w szkole podstawowej fobia szkolna, pozniej na studiach zaburzenia osobowosci ( nie mam pojecia jakiego typu ale czytalam np o borderline i mysle ze mnie to nieopisuje i nie dotyczy). i do tego najrozniejsze leki...
sama nie potrafie powiedziec co mi jest
kilka lat temu ciełam sie, i przedwczoraj znowu to zrobilam... bylam pewna ze juz nigdy przenigdy nie siegne po zletke i sie nie potne. przerazilam sie strasznie a najbardziej przerazil sie moj chlopak ktory nigdy nie widzial mnie w takim stanie. najpierw bylam agresywna w stos. do siebie a ptem zaczelam go bić po twarzy i krzyczec ze nie powinien ze ma byc, ze nie moze, ze musi znalezc sobie inna dziewczyne. to co sie wydarzylo w niedziele to bylo cos czego nie czulam juz wiele lat. taka ogromna pustka, bol, lek, agresja i zlosc. bylam wczoraj u psychologa alenie jestem zbyt pozytywnie nastawiona do tej kobiety. zachowywala sie jakby po 3 wizytach mialo byc wszytsko ok. mysle ze powinnam isc do psychiatry, moze znowu zaczne brac jakies leki.... nie wiem co mi jest i to jest najgorsze. nie rozumiem skad to sie bierze ze ja wlasnego chlopaka po twarzy biłam co jest ze mna nie tak ja juz nad soba nie panuje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

nowa na forum

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 sie 2011, 13:05
jaskolka83, Witaj na forum.Dobrze móc Cię poznać.Nie obwiniaj się za to, co się stało.Potrzebujesz pomocy.Będziemy Cię wspierać najlepiej jak potrafimy.Znajdziesz tu wiele osób, którymi targają podobne uczucia.Nie bój się pisać o tym.I nie bój się prosić o pomoc.
Pozdrawiam serdecznie
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

nowa na forum

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 31 sie 2011, 13:16
dzieki samara, tyle tych watkow tutaj tyle ciekawych wypowiedzi, nie moge tego ogarnac nie dam rady wszytskiego przeczytac.
a ty z czym sie borykasz?
ja nawet nie wiem co mi jest... i to chyba najgorsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nowa na forum

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 sie 2011, 13:29
jaskolka83, ja borykam się z przeszłością...ze wspomnieniami z chorobliwie niskim poczuciem własnej wartości i poczuciem winy dosłownie o wszystko...a to tylko wierzchołek góry lodowej...kiedy zarejestrowałam się na forum opisałam swoją sytuację, ale przez długi czas nie miałam odwagi zacząć tutaj pisać...cieszę się,że Ty to robisz...wiem jak wiele odwagi to wymaga...
Nie przejmuj się,że nie jesteś w stanie przeczytać wszystkiego...daj sobe czas...jesteś tylko człowiekiem...nie wymagaj od siebie zbyt wiele...poprzglądaj sobie forum na spokojnie.Jeśli zainteresuje Cię jakiś temat, to zawsze możesz się włączyć do dyskusji...zadać pytanie...nie bój się pytać...tutaj nikt Cię za to nie zgani.Myślę jednak,że dobrze by było gdybyś poprosiła o pomoc specjalistę.Zastanawiałaś się nad tym?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

nowa na forum

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 31 sie 2011, 13:56
tak, jestem po jednej wizycie u psychologa po wielu latach przerwy. chcialam sie dzis zapisac do psychiatry ale albo mam dzwonic za kilka dni albo nikt nie odbiera albo dopiero na pazdziernik ( tak dlugo nie moge czekac), i szukam caly czas kogos na szybka wizyte. do pani psycholog jade znowu za tydzien zobaczymy czy cos z tego bedzie, mam zadanie domowe i musze je wykonac ( opisywac codziennie 1 sytuacje co myslalam, co poczulam i jak sie w zwiazku z nia zachowalam). nie wiem czy taka praca domowa mi cos da pewnie bede to omawiac na nastenych zajeciach. jesli mi ta kobieta nie podpasuje to przeniose sie do innej. bede szukac az znajde kogos kto sie zainteresuje moim przyadkiem. mam nadzieje ze ktos taki sie znajdzie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

nowa na forum

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 sie 2011, 13:59
jaskolka83, dobrze, że szukasz pomocy.Nie ustawaj w poszukiwaniu psychiatry.Na pewno kogoś znajdziesz.Myślę, że praca, którą zadała Ci psycholog pozwoli jej Cię poznać.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

nowa na forum

przez mrunia 31 sie 2011, 14:07
jestem nowa na forum, widzę wiele watkow, ktore mnie dotycza tzn. moich problemow. Ja tez od lat borykam sie z niskim poczuciem wlasnej wartosci, wsztsko co robie uwazam, ze robie zle. mam szereg innych problemow jeszcze o ktorych juz pisalam w innych watkach.mam nadzieje, ze rozmowy na forum pomoga mi sie troszke z nimi uporac
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
31 sie 2011, 11:46

nowa na forum

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 sie 2011, 14:11
mrunia, witaj na forum.Cieszę się,że do nas dołączyłaś ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

nowa na forum

przez AgaRadom 04 wrz 2011, 21:33
Witam tez nowa jestem
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
04 wrz 2011, 20:00

nowa na forum

przez konwalia123 04 wrz 2011, 22:14
witam wszyskich..nowych
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

nowa na forum

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 04 wrz 2011, 22:15
agaradom napisz co sie sprowadza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

nowa na forum

przez 22king22 04 wrz 2011, 22:26
Witam.. to nie jesteście same bo ja również mam bardzo zaniżoną samoocenę (i pisząc to chyba obrażam Boga bo jestem zdrowa w pełni sił fizycznych i co moje problemy znaczą przy problemach ludzi chorych) nie pamiętam kiedy się to zaczęło bo chyba tak było zawsze i do tego mam ogromny problem z emocjami. Kompletnie nad sobą nie panuje raz jestem w euforii za chwile w totalnej dolinie, raz mowie sobie jesteś piękna, mądra, a za chwile się nienawidzę... moim sposobem na radzenie sobie z problemami jest bulimia. Wstydzę się tego jaka jestem i nie potrafię nawet przyznać przed rodziną, że potrzebuje pomocy
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 wrz 2011, 22:08

nowa na forum

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 04 wrz 2011, 22:30
king22 radze sprobowac lekarza, moze na poczatek psychologa. bulimia to powazny problem. napisz o sobie cos wiecej. piszesz ze od zawsze, podloze musi byc w dziecinstwie. jak relacje z rodzicami rodzenstwem itd?
aha no i witam na forum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

nowa na forum

przez 22king22 04 wrz 2011, 22:42
Rodzina to jedyne co mam w życiu i na czym mi naprawdę zależy. Tak podłoże leży w dzieciństwie bo należałam do puszystych dzieci przezywano mnie w różny sposób i takie tam i mimo , ze tym którzy to robili teraz nagle się podobam to uraz pozostaje na całe życie. To nic , ze słyszysz od ludzi jakieś mile słowa komplementy jak ty sama czujesz się jak panna nikt. Boje się pójść do psychologa, moją obroną na problemy jest ich ukrywanie, poza , że wszystko jest ok, że sobie z wszystkim radze, ale tak naprawdę ja nie lubię samej siebie. Myślę, że mam spiepszony charakter, ciągle widzę w sobie jakieś minusy i jestem totalnie zakompleksiona, ale przed ludzmi udaję twardą

-- 04 wrz 2011, 22:43 --

Rodzina to jedyne co mam w życiu i na czym mi naprawdę zależy. Tak podłoże leży w dzieciństwie bo należałam do puszystych dzieci przezywano mnie w różny sposób i takie tam i mimo , ze tym którzy to robili teraz nagle się podobam to uraz pozostaje na całe życie. To nic , ze słyszysz od ludzi jakieś mile słowa komplementy jak ty sama czujesz się jak panna nikt. Boje się pójść do psychologa, moją obroną na problemy jest ich ukrywanie, poza , że wszystko jest ok, że sobie z wszystkim radze, ale tak naprawdę ja nie lubię samej siebie. Myślę, że mam spiepszony charakter, ciągle widzę w sobie jakieś minusy i jestem totalnie zakompleksiona, ale przed ludzmi udaję twardą
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 wrz 2011, 22:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do