witajcie!!! jestem w 6 mies ciąży ale muszę wrócić do leków

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

przez miaukunka 20 sie 2006, 18:42
agaka52
Nie myśl co będzie jak choroba wróci...
niestety u mnie wróciła mimo, że nie myślałam o niej za dużo, w moim wypadku poprostu dodatkowo doszedł stres przez zagrożoną ciążę no i się wszystko skumulowało.
Jeszcze nie jestem na lekach, obym w ogóle nie musiała ich brać....
dzięki za kciuki, ja za ciebie też trzymam. :smile:
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 sie 2006, 09:08
Lokalizacja
z kraju

przez Angelika 20 sie 2006, 20:23
Kiedy bylam w ciazy tez mialam ogromne leki ale nie zazywalam lekow tylko substytuty ziolowe takze polecam Ci pic herbatke z melisy przed spaniem badz cieple mleko.Polecam takze aromaterapie,muzykoterapie,masaze i wiele innych ciekawych metod relaksacyjnych ale na pewno nie wrocilabym w ciazy do zazywania lekow poniewaz moga one zaszkodzic Twojemu dziecku.Pozdrawiam.
Angelika
Offline

przez miaukunka 21 sie 2006, 12:39
Angelika masz całkowitą rację branie melisy, gorące, kąpiele, muzykoterapia, to wszystko stosuję, rzeczywiście uspakaja mnie to ale nie niweluje lęku niestety :(:(od kilku miesięcy siedzę na zwolnieniu z powodu zagrożonej ciązy i do tej pory siedziałóam po 8-9 godzin sama w domu, i z dnia na dzień poprostu dostałam takiej paniki, że na dworzu miałam atak a potem w domu... dosłownie z dnia na dzień przestałam siedzieć sama w domu.
Właśnie zabieram si,ę do lektury książki Anny Poleneder Pojedynek z nerwicą, zobacztymy jakie skutki przyniesie...
Na pewno też stwierdzicie, że za dużo myślę o swoim lęku, powiinam się czymś zająć... uwierzcie mi będąc w domu miałam kupę zajęć i czas wypełniony... ale pewnego dnai wyszłam z domu i dopadło mnie to "świństwo" czyli lęk i nie potrafiłam go opanować, potem atak w domu i tak się to rozkęciło.. uwierzcie mi, walczę z tym...
mój psychiatra niedługo wraca z urlopu czekam na jego decyzję i rady co do psychoterapeuty.

[ Dodano: Pią Wrz 01, 2006 1:24 pm ]
Witajcie ponownie, jestem po 2 wizytach u psychiatry.
Rozpoznanie ... nawrót lęku panicznego czyli nerwica lękowa.
szereg pytań, opisów moich jak się czuje na dworzu i w mieszkaniu ... no i niestety przepisała mi lekarka lek Seronil, podobno najbepieczniejszy dla dziecka, bo nie uszkodzi go i szybko się wypłukuje z organizmu, jest w klasie leków B czyli tej drugiej.
Bo leki A to te które można brać, przy B można w niektórych przypadkach. jest to jedyny lek który nie ma skutków ubocznych dla dzidzi, co potwierdzają badania kliniczne. lekarka powertowała w książkach, wypuytywała innych spechalistów, sama pracuje w szpitalu na Sobieskiego.
Wiem, że Seronil jest lekkim lekiem. lekarjka powiedziała, że oczywiście najlepiej byłoby w ogółe nie brać, ale ja ma takie już satny nerwicowe, że prawie nie wychodze na dwór, a musze kontrolowac ciążę.
Po tym leku nic sie nie powinno wydarzyć, mam nadzieję, że ja go bede tolerowała... do tej pory prby sprzed tezwcgh lat to fevarin -traszny i Zoloft-wykańczający, jedynie Anafranil wyprowadził mnie na prostą i 3 lata funkcjonowałam na dwakach podtrzymującvych bez problemów.
czytałam tu na waszym forum o seronilu jak wy go przymujecie.... i są dobre opinie o nim. mam nadzieję, że go będę tolerowała. Ponadto jedno przykazanie psychiatrów:
Nie brać w I trymestrze, ja jestem w III, organy dziecka wykształcone, na mózg nie będzie działam, obym ja sama w organiźmie nie miała go za dużo.
Lekarz zrobił to z pełną odpowiedzialnością przepisując mi ten lek.
A ja jutro wezmę dawki minimalne to jest 1/4 z 10 mg tabletki ..... czyli na początklu skubanie leku, potem zobaczymy...obym wyszła z nerwicy....

Pewnie zaweidliście się czytając to, ale lekarz zobaczył w jakim jestem stanie i tylko leki pomogą.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 sie 2006, 09:08
Lokalizacja
z kraju

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez stanwin 02 kwi 2007, 11:43
ja jestem facetem i moze dodam cos z innej beczki...
Gdyby moja zona/dziewczyna miala takie stany,to nie mialbym ZADNYCH watpliwosci ze leki trza brac i to jak najszybciej!
Na pewno nie chcialbym zeby jakas furiatka (czyli zdrowa osoba ale nie w humorze akurat) nosila moje dziecko,bo na pewno to mu szkodzi (chormony stresui itp.-nie znam sie-sorry), zmiany cisnienia kwi, w panice moze sobie/dziecku cos zrobic...
Jak ktos ma ostre ataki, to najwazniejsze jest zdrowie psychiczne matki,zaby dziecko sie wogole urodzilo i zdrowe.

Z mej psychoterapi wynika ze ma choroba (akurat depresja) trwa od ok.14lat - od niedawna biore DZIALAJACE leki, i jestem po prostu wsciekly na 14 zjeb**** lat zycia: ledwo skonczylem szkole,ledwo mature, 2lata nie moglem sie dostac na studia, w koncu po 3latach studiow wyrzucili mnie... A wszystkiego powodem choroba psychiczna. NIELECZONA.

Takze dziewczyny: nie bojcie sie lekow! To byc moze jedyna droga do przezycia swego zycia. A choroba postepuje - i nie masz gwaracji ze po urodzeniu (zdrowego-bo nie bralas lekow) nie zeswirujesz bardziej - i kto bedzie wychowywal twe dziecko? Masz jemu dawac milosc,cieplo itd.a co mu dasz majac w sobie paralizujacy lek?
~*~*~*~*~*~*~*~*~*
Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy
-----Charles Chaplin
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 mar 2007, 13:02
Lokalizacja
mazowieckie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do