Nowa forumowiczka wita :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Nowa forumowiczka wita :)

Avatar użytkownika
przez Ladybird 16 sie 2011, 14:40
Witam wszystkich forumowiczów.
Na imię mam Małgosia (login Ladybird bo uwielbiam biedronki :oops: ). Mam 27 lat, pracuję w szkole językowej, ze stanami lękowymi borykam się od dzieciństwa, leczę się od 8 lat z dwiema rocznymi przerwami.
Bywa różnie, ostatnie załamanie nerwowe miałam w zeszłym tygodniu w związku z rozwodem.
Ciężko mi powiedzieć czy to załamanie było najgorsze, bo każde jest najgorsze... Strach i poczucie beznadziejności, brak możliwości ucieczki przed lękiem. W trakcie ataku nie wiem co mam robić, gdzie i do kogo iść aby mi ulżyło. Mam wtedy poczucie, że nikt ani nic nie jest w stanie mi pomóc.
Do tej pory leczyłam się tylko u psychiatry i brałam Seroxat, potem przez jakieś 3 lata Parogen obecnie Citabax 20mg.
Zamierzam zacząć terapię u psychologa, bo chyba leki to nie jedyne rozwiązanie, chociaż w najbliższym czasie na pewno nie zamierzam rezygnować z farmakoterapii. Mam nadzieję, że to forum będzie dla mnie również częścią terapii :lol:

Pozdrawiam wszystkich.
Świat łez jest bardzo tajemniczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 sie 2011, 14:02

Nowa forumowiczka wita :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 sie 2011, 14:50
Ladybird, Witaj na forum, czuj się tutaj z nami dobrze.
:D
Świetny pomysł z tą terapią! :great:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nowa forumowiczka wita :)

Avatar użytkownika
przez Pasman 16 sie 2011, 16:18
Witaj. Miłego dnia.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nowa forumowiczka wita :)

przez Noopii 16 sie 2011, 16:20
Witamy:-) też mam nadzieje,że to miejsce Ci pomoże.
Noopii
Offline

Nowa forumowiczka wita :)

przez Mataforgana 16 sie 2011, 16:46
Na pewno pomoże, witaj.
Mataforgana
Offline

Nowa forumowiczka wita :)

przez Agasaya 16 sie 2011, 16:59
Ladybird, Lady wita Lady ;)
Agasaya
Offline

Nowa forumowiczka wita :)

przez sleeping pill 16 sie 2011, 18:51
Ladybird, witaj! Masz dobry plan na wyleczenie - to bardzo ważne :)
I mam pytanie. Jak sobie radzisz z tym wszystkim, z napadami mając taką pracę? Pytam, bo też pracuję z ludźmi, z grupami i czasem jest to dla mnie problem.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:18

Nowa forumowiczka wita :)

Avatar użytkownika
przez Ladybird 16 sie 2011, 22:13
Hej,
cóż, właściwie nie wiem czy sobie radzę powiem szczerze, że jak mam załamanie nerwowe to polegam na całej linii i ląduję na zwolnieniu. Na szczęście poważne załamania mam średnio raz w roku więc nie jest to w pracy zauważalne. Gorzej mam z dojazdami do pracy, u mnie nerwica jest połączona z zespołem jelita drażliwego a dojeżdżam autobusem z Kartuz do Gdańska codziennie do pracy więc czasem jest ciężko i niestety lęk przed - powiem wprost - sfajdaniem się w gacie , zdarza się częściej i powoduje, że boję się wyjść z domu, przezwyciężenie tego jest bardzo trudne. Jest to jednak ten fobiczny lęk i gdy jestem w pobliżu wc jest on do opanowania i tak naprawdę jest on niczym w porównaniu z lękiem, który odczuwam podczas załamania nerwowego. Wtedy jestem o krok od hospitalizacji albo od zrobienia sobie krzywdy, totalna histeria, strach i poczucie beznadziei...
W obecnej pracy mam o tyle dobrze, że pracuję z fajnymi ludźmi i lubię to co robię, w poprzednich pracach, których nie lubiłam to był koszmar, problemem był nawet 15 minutowy dojazd do pracy (jeszcze jak mieszkałam w Gdańsku), już w sobotę łapałam doła i lęki przed poniedziałkiem. Niestety na złagodzenie strachu wybrałam zły środek - alkohol... Wiadomo, że na kacu strach był sto razy gorszy, gdyż alkohol wypłukuje z człowieka wszystkie minerały.
Jednak mimo dojazdów pomogła mi ta przeprowadzka do małego miasteczka, nie wiem, ale jakoś spokojniej się tu czuję i wypoczywam, żyje się tu spokojniej, mimo że praktycznie cała rodzina i znajomi mieszkają w Gdańsku. Nie ma tu tłumów i tego całego chaosu.
W skrócie: kiedy mam kompletne załamanie nerwowe, jestem do niczego, lęk właściwie powstrzymują jedynie leki i wizyta u psychiatry, moja pani dr wie, że jak dzwonię, a nie czas na umówioną wizytę, to znaczy że jest źle i przyjmuje mnie nawet u siebie w domu. Nie wiem szczerze czy kiedyś będę mogła żyć bez tych tabletek. Wizja kolejnego załamania mnie przeraża, właściwie pogodziłam się z tym, że mogę nie mieć przez to dzieci. Nie odważyłabym się wziąć odpowiedzialności za dziecko
Świat łez jest bardzo tajemniczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 sie 2011, 14:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do