To może tutaj

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

To może tutaj

przez zatracona 11 sie 2011, 13:44
Witajcie,
Postanowiłam napisać, próbując pokonać dotychczasową awersję do forów. Cóż o sobie: wiek i zajęcie nie są istotne; w przeszłości depresja młodzieńcza długa i w bardzo niesympatycznej wersji, terapia zakończona sukcesem (tylko nie wiem, kogo tak naprawdę), a zaburzenia osobowości w połączeniu z pasją twórczą pewnie do dziś. Psychologów już jednak nie nawiedzam, trochę mi się to przejadło.
Tak czy owak pod koniec depresji walczyłam, ile się dało i nie żałowałam, gdy z niej wyszłam. Walka naprawdę była szalona, całość, jako dzieciak, uznałam za.. pouczającą lekcję, co pozwoliła odkryć piękno przyjaźni, docenić życie po próbach samobójczych i inne takie milutkie sprawy. Tak, niezwykle miło było mi wówczas z takim nastawieniem rozpoczynać dorosłe życie. Co mi wtedy zostało: stany lękowe, jakaś dojrzałość, ale też swoisty brak zdziwienia po tym wszystkim odbierany przez otoczenie jako nieczułość, sceptycyzm i inne takie, nie mi to zresztą oceniać.
A teraz wszystko zdołało skopać się dokumentnie niemalże wieki po tych pierwszych, młodzieńczych problemach ze sobą. Groźba śmierci bliskiego mężczyzny, który potrafi dostrzegać w świecie to, czego nie widziałam, nawet miłość, choć w miłość średnio wierzę (może mi wybaczycie, jeszcze mi z artystycznych zmagań różne teorie zostały), natychmiastowy wyjazd przyjaciół- ludzi dla mnie bardzo ważnych- jak na ironię- na inny kontynent na stałe (i z pewnych przyczyn, o jakich nie chcę pisać, już ich nie zobaczę), niebawem dołączy do nich ostatni, któremu zawdzięczam najwięcej, w tym porządek w moim życiu, które sam uratował. I to będzie cios poniżej, nie wiem w sumie poniżej czego mogłoby być u kobiet.. Właściwie nie zostanie tu nic (do tego dochodzi jeszcze inny problem- jestem z mieszanego małżeństwa, po latach życia gdzie indziej, rodzice zdecydowali zamieszkać w Polsce- minęło wiele czasu, a mi do dziś przeszkadza atmosfera w tym kraju) i ogólnie to zdaje się, że ktoś sobie zrobił ze mnie niezłe żarty. Preferuję samotność, ale nic nie zmienia faktu, że ci ludzie byli/są dla mnie ważni. Wspomnę jeszcze jednego z moich przyjaciół, też pisywał, więc wreszcie z tego świata wyekspediował. To smutne, ale w niektórych środowiskach się trochę znieczula na śmierć.
Tymczasem myślę o tych wszystkich gorzkich chwilach z młodości, że znowu się zacznie, a będzie ciężej, skoro z tamtej depresji ledwo wyszłam. Może wszystko brzmi zbyt formalnie, jednak celowo unikam opisów tego, co czuję, bo sami zresztą wiecie, co SIĘ CZUJE. A od końca dzieciństwa (z przerwą na porządki), to i owo czuję, nie chcę powtarzać się tyle razy.
Poezja to - tak sądzę - jakbyś przegrał w karty
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 sie 2011, 12:02

To może tutaj

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 sie 2011, 13:45
zatracona, Witaj na forum, czuj się z nami dobrze. Zapraszam do dyskusji w odpowiednich wątkach! :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

To może tutaj

przez ewaryst7 14 sie 2011, 08:50
Witaj:) Taaak... Wiemy co się czuje w depresji. Czego się boisz ?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: fiszer i 8 gości

Przeskocz do