Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez klaku666 10 sie 2011, 12:13
Witam nazywam się Marek i mam 15 lat w październiku kończę 16 lat , prawdopodobnie od 2-3 lat jestem w głębokiej depresji ...
wszystko się zaczęło nie wiem dokładnie kiedy chyba 6 lat temu . Najlepiej zacznę od opisania swojej osoby jestem dzieckiem który nieświadomie zniszczył wszystko co dla mojej osoby najcenniejsze,zaczynając od swojego życia kończąc na osobach w moim otoczeniu,w
tej chwili jestem wrakiem człowieka którym byłem, z charakteru jestem leniwy,uprzejmy(a raczej staram się taki być) wrażliwy,nieśmiały,zamknięty w sobie i jestem kompletnym beztalenciem.Kiedy miałem 9 lat byłem radosny może nawet szczęśliwy miałem kochającą matkę a ojca no tak mój ojciec uwielbia się znęcać nad ludźmi nie za pomocą przemocy a psychicznie doprowadzać ludzi do szaleństwa od dziecka wmawiał mi jakim jestem nieudacznikiem i jego życzenie się spełniło.W czwartej klasie podstawówki miałem kolegę w klasie który zniszczył moje szczęście znęcał się nad moją osobą od czasu do czasu,ignorowałem go i żyłem tak dalej powoli zamakając się w swojej osobie trwało to 2 lata, przez te dramatyczne 2 lata uzależniłem się od komputera(może już wcześniej się uzależniłem ale nie zdawałem sobie z tego sprawy przestałem wieżyc w boga stałem się ateistą ale mimo to uczęszczałem na religie.Cudem zdałem 6 klasę byłem zagrożony jak w poprzednim roku z 3-4 przedmiotów najbardziej nienawidziłem j.ruskiego nie wiem dlaczego tak po prostu. Po wakacjach zacząłem uczestniczyć w zajęciach szkolnych jako gimnazjalista pierwszej klasy gimnazjum doszło sporo nowych przedmiotów ale się nie przejmowałem myślałem sobie
(jakoś to będzie) najbardziej mnie cieszyło że skład mojej klasy się prawie nie zmienił minęło pierwsze półrocze a ja zacząłem uciekać z lekcji i nie otrzymałem promocji do drugiej klasy gimnazjum ,nie załamałem się pomyślałem że przyjaźń nie kończy się na nieotrzymaniu promocji do następnej klasy . W nowej klasie powróciła przemoc od strony osób trzecich zamknąłem się w sobie jeszcze bardziej a na dodatek się myliłem przyjaźń się skończyła straciłem wszystkich znajomych ale w tym całym nieszczęściu znalazłem mojego trzeciego prawdziwego przyjaciela z poprzedniej klasy który sprawił że nie czułem się samotny miałem jeszcze dwóch przyjaciół parę bliźniaków Beniamina i Natana.
Mijały tygodnie a ja znienawidziłem szkołę a ona minę zarówno nauczycie jak i uczniowie z mojej niby klasy,rzuciłem szkołę i do końca roku nie zjawiłem się w szkole nawet nie przyszyłem na rozdanie świadectw nie chciałem nikogo widzieć trzymałem się mojej trójki przyjaciół.
Nie dostałem świadectwa drugi raz z własnego wyboru doskonale wiedziałem co robię ale nigdy nie myślałem że kiedy zobaczę twarze moich roześmianych przyjaciół z którymi spędziłem sześć lat podstawówki i rok gimnazjum tak zaboli czułem ogromny smutek i zdałem sobie sprawę jak naprawdę jestem samotny ale to nie było najgorsze co się wydarzyło w nocy usłyszałem płacz mojej mamy słuchałem go i nic nie czułem,nie czułem smutku,cierpienia,bólu jak by ten płacz nic dla mnie nie znaczył...nie czułem nic.Przez następne dni zastanawiałem się co jest nie tak nagle wszystkie moje uczucia do mnie powróciły zacząłem płakać jak nigdy wcześniej jak niemowlę i prosiłem pana boga o przebaczenie i pomoc tego dnia doświadczyłem swojego małego cudu mimo tego bólu,samotności i cierpienia poczułem bardzo delikatne ciepło na plecach w jednym miejscu jak by ktoś oparł dłoń na nich nie miałem wątpliwości kto to zrobił nikogo nie było w pokoju całe cierpienie,smutek i ból odeszły . Wydarzenia które miały miejsce nie zaistniały bez powodu miały mi otworzyć oczy i otworzyły postanowiłem się zmienić żadna szkoła nie chciała mnie przyjąć pozostał tylko ośrodek OHP mimo ostrzeżeń zapisałem się wcale nie było tak źle dopóki nie powróciło dobrze mi znane uczucie samotności zaufałem kilku osobą z mojej nowej klasy ale zostałem zdradzony i znowu poczułem samotność,ból i nieszczęście znowu zacząłem uciekać przed życiem . Dla odreagowana zacząłem czytać mangę i oglądać anime pokochałem to zajęcie kiedy czytałem czułem szczęście uwielbiam patrzeć jak główny bohater spełnia swoje marzenia,odnajduje przyjaciół,poznaje znaczenie i wartość miłości jak np: One Piece , Naruto , Bleach , Bakuman ... Ale obejrzałem anime które mnie kompletnie załamało na wiele tygodni o nazwie School Deys zapragnąłem odmienić zakończenie obiecałem sobie że po śmierci jeżeli będzie taka możliwość odmienię zakończenie anime i mangi (wiem że to dziwne marzenie).Wracając do szkoły znowu byłem gnębiony przez klasę moja depresja się pogłębiała i się podałem miałem myśli samobójcze jeżeli zaproponowano by mi podpisanie kontaktu z szatanem,podpisał bym go bez zawahania . W dwa miesiące po sylwestrze 2010r dowiedziałem się że Beniamin i Natan nigdy nie uważali mnie za swojego przyjaciela to zniszczyło mnie doszczętnie nie miałem na nic chęci chciałem naprawdę umrzeć jedyną rzeczą która mnie trzymała przy życiu to była świadomość jak by się czuła moja mama wiedziałem że jej wyrządziłem za dużo cierpienia moją osobą i że moja śmierć by ją prawdopodobnie zabiła nie wytrzymała by nawet jednego dnia z moim ojcem .Na dzień dzisiejszy nie czuje sensu życia niepotrafie dać komuś szczęścia wręcz przeciwnie jestem jak wojna potrafię tylko tworzyć cierpienie smutek i nic więcej...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
10 sie 2011, 09:35

Witam

przez Agasaya 10 sie 2011, 12:28
klaku666, to rzeczywiście smutne co napisałeś o sobie...
powiedz czy rozmawiałeś z mamą o swoich odczuciach? o tym że jesteś zagubiony i potrzebujesz pomocy?
Agasaya
Offline

Witam

przez klaku666 10 sie 2011, 12:37
dawno rozmawiałem z moja mamą na ten temat moja mama ma naprawdę anielską cierpliwość i powiedziała że umówi mnie do psychologa,ale moim zdaniem to mało da ja już nie mam ochoty dalej żyć ale próbuje poszukać jakieś ścieżki której nikt nie widział nikt nie przemierzał drogi do celu mojego bezsensownego życia
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
10 sie 2011, 09:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

przez Agasaya 10 sie 2011, 12:50
klaku666, poproś mamę zatem jeszcze raz o pomoc... idź do psychologa... daj sobie pomóc chłopie. Masz wsparcie w mamie a to na prawdę bardzo wiele
Agasaya
Offline

Witam

przez klaku666 10 sie 2011, 13:09
dziękuje za wsparcie postaram się
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
10 sie 2011, 09:35

Witam

przez Nana88 10 sie 2011, 13:22
Może warto porozmawiać z mamą na temat wizyty u psychiatry. Jest bliską Ci osobą, rozumie Cie, a w takich chwilach bardzo ważne jest wsparcie osób na których zawsze możesz liczyć.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
29 lip 2011, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do