Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 06 sie 2011, 10:06
Wiem, że trochę za późno na przywitanie, bo już napisałam kilka postów, ale pisząc je byłam w takim stanie, kiedy nie ma się ochoty witać...
w między czasie pewna rzecz się zmieniła i chwilowo, jest mi lepiej. witam :D

Agnieszka, 25 lat, pracownik biurowy...

i to ostatnie doskwiera mi chyba najbardziej.

Do matury zero problemów, wesoła, uśmiechnięta, zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie.
Całe życie obiecywałam sobie, że po maturze zacznę ŻYĆ, co w moim wypadku znaczy PODRÓŻOWAĆ.
Nie miałam żadnego sprecyzowanego planu, myślałam, że jakoś samo się stanie. Ale nie stało się.
Poszłam na studia, jak wszyscy. Studia, fakt, długie wakacje, trochę pojeździłam, ale dla mnie to MAŁO.
No i przez 3 lata coraz gorzej. Najpierw studia, teraz trzeci rok w biurze...

Najpierw zupełnie niespodziewanie atak, brak tchu, zaraz umrę, pogotowie, zastrzyk na uspokojenie, doktor z karetki uśmiechnięty, to tylko nerwica... potem kilka miesięcy strach przed następnym atakiem, strach gorszy niż sam atak. Przy drugim ataku jakoś udało mi się zapanować nad sobą, tłumacząc sobie, to nerwica, zaraz przejdzie. Przeszło i więcej nie wróciło.

Jestem zdrowa... nie mam ataków, więc nie mam nerwicy.

Tylko trochę boję się chodzić po ciemnym lesie (wcześniej bardzo dużo spaceruję po lesie z psem), ee tam, trudno, można sobie pochodzić skrajem lasu...Baremu musi wystarczyć... no ale nie, bo przecież ktoś może się czaić w lesie i wciągnąć mnie do tego lasu i tam torturować. Unikamy lasu jak ognia... i jakoś leci.
Na szyi kulka... chłoniak, białaczka, rak trzustki. Tysiąc wykonanych badań wskazuje jednak nerwicę. Ok.

O tym już pisałam. Głuchy telefon w biurze, spoko, kilka głuchych telefonów, spoko, mijają 2 tygodnie kiedy sobie uświadamiam, że te telefony są codziennie. Porwą mnie i będą torturować jak nic.
W krótkich momentach, kiedy najgorszy lęk ustępuje, uświadamiam sobie, że to znowu nerwica. Póki wierzę, że to ona jestem spokojniejsza.

Moja nerwica: 3 lata studiów, 3 lata w biurze. Chyba już wiem co muszę zrobić, ale to bardzo trudne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

Witam

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 sie 2011, 10:13
aqnieszka, Witaj na forum, czuj się tu dobrze.
Zapraszam do właczenia się w dyskusję :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Witam

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 06 sie 2011, 10:38
powoli, po 6 latatach chyba to do mnie dociera... chyba chodzi o to, że nie robię tego co lubię, wręcz przeciwnie, robię to czego nie znoszę....praca w biurze ;)
mam nadzieję, że to dobry trop, bo mam zamiar to zmienić
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do