Cześć wszystkim

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć wszystkim

przez ludwiczka 12 lip 2011, 15:56
Mam 31 lat i bardzo się cieszę że znalazłam to forum,zacznę od tego że nie potrafię zapanować nad swoją nie wiem jak to nazwać ...... fobią?
A zaczęło się to kiedy byłam dzieckiem i chodziłam do pedagoga i na którejś z wizyt zrobił mi się bardzo nie dobrze i zwymiotowałam no i od tamtej pory teraz boję się że znów mnie to gdzieś spotka......ciągle tkwi mi to w głowie że pojadę gdzieś czy pójde i złapią mnie wymioty......Sa wakacje chcę pojechać zagranicę do rodziny chce pojechać sama ale mam obawy że w czasie jazdy sie źle poczuje i co wtedy zrobię.....Sama myśl że gdzieś jadę to ogrania mnie panika i robi mi się niedobrze ale w głębi duszy to chcę pojechać bo wiem że bedzie super i że nic mi tam nie grozi,ale jednak wpadam w panikę......i popłoch i wiele razy zrezygnowałam z wielu świetnych wyjazdów i atrakcji,bo poddałam się tej wstrętnej nerwicy,która rujnuje mi wszystkie plany..
Poza tym leczę się na serce mam arytmie...
Jak tylko muszę gdzieś pójść załatwić coś itd robi mi się bardzo źle i mam odruch wymiotny,zazwyczaj biorę krople mentowal,albo walidol,w pobliżu domu jakoś jestem w stanie pozałatwiać wszystko ale jak mam gdzieś jechać i nocować z daleka od domu to już panika iczuję się jakbym umrzeć miała zaraz....Bardzo chcę pojechać na te wakacje ale wiem że znów nie wypali bo sie poddam........Co zrobić żeby tak nie myśleć obsesyjnie o tym że bedę się źle czuła w drodze na wakacje?
Nie mam męża ani dzieci nigdy nikogo nie miałam bo wydaje mi się że nie podobam się mężczyzną,poza tym kiepska żona by był ze mnie jak ciągle mi jest niedobrze...Byłam u lekarza zapisał mi xanax czy cos takiego ale wzięłam tylko 1 tabletke i wyrzucilam to bo boje sie uzaleznienia i wole cos ziołowego...
JAk to przełamać i nie poddać się i pojechać na świetne wakacje ..... Strasznie się boję że coś mi się stanie w drodze i narobię kłopotu i wstydu innym pasażerom ........ doradźcie coś.......
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 lip 2011, 15:09

Cześć wszystkim

przez ewaryst7 12 lip 2011, 16:18
Witaj.Sama wiesz , że to lęk .Więc trzeba zacząć od oswojenia lęku.Radzę wizytę u psychologa.Pozdrawiam.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Cześć wszystkim

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 12 lip 2011, 16:30
Witaj,
to nazywa się emetofobią.

Emetofobia – lęk przed wymiotowaniem lub przebywaniem w pobliżu osób wymiotujących. W niektórych przypadkach u osób cierpiących na tę fobię dochodzi do zaniku życia towarzyskiego i pojawiania się w publicznych miejscach (ze strachu że ktoś mógłby niedaleko nich zwymiotować), a także mogą występować zaburzenia w jedzeniu – chorzy mogą bać się że po zjedzeniu czegoś mogą zwymiotować; dlatego mogą być mylnie diagnozowani jako chorzy na anoreksję. Osoby z emetofobią mogą zadawać sobie wiele trudu, aby nie zwymiotować lub nie zobaczyć innych wymiotujących osób.

Na forum jest o tym cały wątek: emetofobia-l-k-przed-wymiotowaniem-t15642.html

Leki przeciwlękowe uzalezniają przy regularnym stosowaniu, ale doraźnie to dobre rozwiązanie. W dłuższej perspektywie psychoterapia i antydepresant.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć wszystkim

przez ludwiczka 12 lip 2011, 17:01
Dziękuję za odpowiedzi,czasem zdarzają mi się wymioty bo cierpię też na kłopoty trawienne a i z nerwów tez czasem zwymiotuje,ostatnio miałam drobny zabieg chirurgiczny i bałam sie tego i złapały mnie wymioty ale lekarz dał mi relanium w zastrzyku i minęło wszystko.......Nie zawsze tak mam bo raz byłam z przyjaciółka na fajnej wycieczce w Krakowie <jechałyśmy 3 godz> i czułam się świetnie.....I chciała bym żeby zawsze tak było zauwazyłam że jak mniej myślę o tym to lepiej się czuję ale nie zawsze to się udaje musze się zmobilizować bo nie chciała bym iść do psychologa ale jak nie dam rady sama sobie pomóc to oczywiście skontaktuję się z psychologiem,póki co spróbuję jechać na wakacje......Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 lip 2011, 15:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do