Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

Avatar użytkownika
przez Peti159 12 lip 2011, 15:08
Przyznam szczerze, że nawet nie wiem co napisać. I, co jest u mnie normalne i większość z Was pewnie to zna, serducho mi wali jak oszalałe.

Może po prostu się przedstawię. Mam 21 lat, pochodzę z małej miejscowości w woj. lubuskim. Studiowałam Zarządzanie zaocznie, gdyż praca nie pozwalała na dzienne, a ja strasznie szybko chciałam być samodzielna. Pracowałam w markecie, w którym byłam odpowiedzialna za jeden z większych działów (zamawianie, spisywanie strat itd.) i pomagałam także przy innych. Zawsze chciałam wszystko robić na 6+, więc tyrałam jak wół. Ten czas wspominam z bólem żołądka, wiecznie nadąsana szefowa, cały dzień w pracy, więc brak życia prywatnego, sama nerwówka. Coraz częściej bolał mnie żołądek, przy 164cm ważyłam 40kg (wcześniej 49-50), chodzący kościotrup. Jak tylko zjadłam od razu biegłam do wc, wymioty, biegunka. Później zaczęły dochodzić duszności, bóle głowy. Cały dzień spięta, więc kładąc się wieczorem, czułam każdy mięsień swojego ciała. Wylądowałam w szpitalu. Przeszłam różne badania i dopiero gastroskopia wykazała, że mam mnóstwo jakby ran w żołądku, od których zrobił się stan zapalny. Lekarz zasugerował nerwicę, nawet nie chciałam o tym słyszeć. Aż do pewnego wydarzenia, było to jakoś 2 tygodnie po wyjściu ze szpitala. Od rana miałam bóle w klatce piersiowej, żołądek ciążył mi jak kamień. Pojechałam z moim młodszym bratem zrobić zakupy, i dalej prawie nic nie pamiętam. Z tego co mały opowiadał, to że stanęłam na środku sklepu, podeszła do mnie przyjaciółka a ja jej w ogóle nie poznawałam. Zrozumiała, że coś jest nie tak i chciała odwieźć mnie do domu, wychodząc osunęłam się na chodnik. Przebudziłam się, kiedy zaczęłam klepać mnie po twarzy. Doszłam do siebie i za nic nie chciałam jechać do szpitala. Tydzień później odeszłam z pracy, rzuciłam szkołę.

Minęło pół roku.. Miałam nadzieję, że dojdę do siebie. Ale coraz częściej mam po prostu ochotę zniknąć wraz ze swym bólem. Nie pamiętam dnia bez bólu żołądka. Nienawidzę dużych sklepów, w których ogarnia mnie taka panika, że muszę od razu wyjść, nie wspomnę już o wyjściu do pubu czy dyskotekę. Wakacje... jak wytłumaczyć znajomym, że wyjazd nad jezioro to dla mnie mega wyczyn? Najlepiej czuję się w domu, w czterech ścianach, sama, i kiedy wiem, że nie muszę z niego wychodzić. Chciałam wrócić na studia, ale na samą myśl o tym czuję lęk. Nie pamiętam dnia bez tego ataku paniki, powoli zapominam jak wygląda normalne życie..
"Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 lip 2011, 14:36

Witam

przez ewaryst7 12 lip 2011, 16:21
Witaj .Czy leczysz nerwicę ? Bo od tego powinnaś zacząć. ..
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Witam

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 12 lip 2011, 16:26
Witaj,

Najprawdopodobniejszy scenariusz jest taki, że pod wpływem perfekcjonizmu i przewlekłego stresu w pracy - jak to określasz: "nerwówki" - żołądek wydzielał regularnie duże ilości soku trawiennego z kwasem solnym, który spowodował ubytki w błonie śluzowej. No a do tego dochodzi nerwica lękowa. Miałaś podejrzenie choroby wrzodowej żołądka?

Byłaś u psychiatry? Przyjmujesz jakieś leki? Uczęszczasz na terapię?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

Avatar użytkownika
przez Peti159 12 lip 2011, 19:58
Nie leczę się. Ogólnie u mnie jest tak, że byłam u pani psycholog, którą poleciła mi znajoma. Byłam na trzech spotkaniach, ale kobieta strasznie zraziła mnie do jakiejkolwiek terapii. Nic mi nie pomogła, a za to narobiła w głowie jeszcze większy chaos. Lekarz rodzinny skierował mnie do poradni psychiatrycznej, gdzie dr. przepisał mi słynny afobam, lek niby działał ale krótko.

Mad_scientist, między innymi tak było, tylko po prostu tego bardziej nie opisałam. Miałam podejrzenia, nawet leki dostałam. I dietę mi ułożyli. A oprócz tego stwierdzono także refluks żołądka.

Ja wiem, że nie mogę siedzieć i biadolić, tylko wziąć tyłek i do lekarza. Ale w tym właśnie jest problem. Bo być może sam chaos nie spowodowała tylko pani psycholog. Kiedy próbowałam rozmawiać o tym z moją mamą, powiedzieć jej co czuję, itd., widziała mnie przecież raz w takim stanie, kiedy wręcz czułam, że się uduszę, albo sam fakt, że dawniej wpadałam do domu góra na godzinę i znikałam: praca, szkoła, znajomi.. Ale napotkałam mur. U mnie w domu musiałam szybko dorosnąć, mój ojciec ma problem z alkoholem, a ja zawsze robiłam wszystko, żeby mamie nic się nie stało gdy dochodziło do kłótni, albo pocieszałam ją, żeby już nie była smutna. Później doszedł mój brat, i to ja czułam się odpowiedzialna i za niego i za nią. I ona chyba do tego się przyzwyczaiła, że to ja jestem zawsze ta silniejsza. Stwierdziła, że ona też ma nerwicę od zawsze i jakoś z tym żyje. I, że jak nie będę o tym myśleć, to mi przejdzie. Teraz kiedy widzi, że coś się dzieje, np. kiedy cały dzień spędzam w łóżku bo po prostu nie mam ani siły ani chęci wstać, od razu zaczyna swoje wywody jak to jej jest źle i niedobrze. Mam wtedy wyrzuty sumienia, czuję do siebie wręcz wstręt za to, że jestem tak słaba i zupełnie do niczego.
"Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 lip 2011, 14:36

Witam

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 14 lip 2011, 08:02
Najważniejsze to zrobić krok do przodu, a to jest najtrudniejsze...

a w tej chwili coś zażywasz?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Witam

przez bifi 14 lip 2011, 10:48
kornelia_lilia napisał(a):Najważniejsze to zrobić krok do przodu, a to jest najtrudniejsze...

a w tej chwili coś zażywasz?
Witam.
Mam taki sam problem jak ty Peti 159 .
Dopiero zaczynam leczenie tzn byłam u psychologa pani kazala mmi zrobic badanie tarczycy i wrocic do niej z tym badaniem , ale ja myslalam ze to pewnie nic groznego i nie poszalam na badanie ani na spotkanie z pania psycholog.Jeszcze dodam ze mam stresujacy tryb zycia mama pracuje ,tata na nie ma pracy przez ostatni okres naduzywal alkoholu , ja mam wakacje a nie moge wyjsc nigdzie ze znajomymi bo przytlaczaja mnie domowe obowiazki . Minal tydzien a ja czuje ze cos sie ze mna dzieje nie dobrego. Zapominam sie bardzo często, gdy leze wieczorem w łozku to mam tysiace niepotrzebnych mysli i zaczyna mnie cos sciskac w glowie . Znalazlam to forum bo czuje ze nie ma nikogo tak samo chorego kto by mnie zrozumial a czasem ulzy jak ktos nas wyslucha.

Poczytalam juz kilka forum o tej chorobie ,postanowilam ze pojde do psychologa bo sama nic nie rozwiaze choc bym chciala bo te mysli mnie przesladuja czy tego chce czy nie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 lip 2011, 10:27

Witam

Avatar użytkownika
przez Peti159 14 lip 2011, 14:29
kornelia_lilia napisał(a):Najważniejsze to zrobić krok do przodu, a to jest najtrudniejsze...

a w tej chwili coś zażywasz?


W tej chwili nie, miałam nadzieję, że poradzę sobie sama, bez leków. Ale coraz bardziej do mnie dociera, że to niemożliwe

bifi, ja też zamierzam wybrać się do specjalisty, bo sama nie dam rady. Próbowałam, ale nie wychodzi. Forum to dobry pomysł, w końcu nie zrozumie nas ten, który sam tego nie przeszedł. Kiedy wchodzę tutaj, jest mi troszkę lżej ;)
"Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 lip 2011, 14:36

Witam

przez bifi 16 lip 2011, 19:37
No ja we wtorek robie badania krwi i ide do psychologa .
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 lip 2011, 10:27

Witam

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 16 lip 2011, 19:57
bifi, odezwij się na forum, jak było na wizycie i czego można się spodziewać od takiego spotkania.

Ja jeszcze nie byłam u żadnego specjalisty, na razie badam grunt. Powodzenia! ;)
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Witam

przez kRZYSIEK_1203 19 lip 2011, 11:58
Witam
Może ta kwestia się powtarza ale napiszę że też mam taki problem. od trzech lat walczę z tym. Na początku nie dopuszczałem tego że to może być choroba psychiczna chodziłem po kardiologach neurologach i innych lekarzach. Doszedłem do takiego stanu że nawet z domu bałem się wyjść. To nie trwało zbyt długo bo po zasłabnięciu trafiłem do szpitala. Z "normalnego,, szpitala trafiłem do szpitala psychiatrycznego gdzie poznałem ludzi którzy mają to samo co ja.... spędziłem tam trzy miesiące gdzie po ustawieniu leków jakoś się wyprostowałem i od prawie dwóch lat jadę na lekach.
Z mojego doświadczenia wiem że miejsca takie jak kościół czy autobus supermarket wywołują ataki nawet teraz czasami mi to się zdarzy choć staram się nad tym panować to nie zawsze wychodzi choć regularnie borę leki. chciałbym się wymienić doświadczeniami z ludźmi takimi jak ja jak sobię radzą z tym może mają jakieś sposoby żebym cały czas nie musiał faszerować się lekami.
Pozdrawiam Krzysiek
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 lip 2011, 11:25

Witam

Avatar użytkownika
przez marcin1976 19 lip 2011, 18:28
Ale napotkałam mur


Peti159---
to smutne że nie możesz liczyć na tych na których najbardziej ci zależy,trzymam kciuki żebyś znalazła w sobie siłę i poszła do lekarza,
bardzo dobrze ze znajdujesz tyle czasu dla innych, ale nie zapomnij czasem zrobić czegoś dla samej siebie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 lip 2011, 13:04
Lokalizacja
na zachód od domu

Witam

przez marianos_123 26 lip 2011, 18:27
Witam wszystkich forumowiczów:) :great:
Widzę, że forum jest ok.
Nie wiem co pisać,.... ostatnio załapałem ponownie doła.
Muszę z tego wyjść, gdyż mam poważne zadania przed sobą:)
Poklikamy pewnie sobie:)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 lip 2011, 18:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 6 gości

Przeskocz do