nerwica lękowa -strach sie nie bac

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

nerwica lękowa -strach sie nie bac

przez carlik 10 sie 2006, 15:43
wlasnie odkrylam to forum . od jakiegos czasu tulam sie po internecie w poszukiwaniu info o tzw. nerwicy lękowej ktora mnie zlapala i stwierdzam ze najlepiej zasiegnac info od osob ktore tez tego doswiadczyly. mialam ok 5 napadow lęku . pierwszy w lutym b.r . nie biore lekow ale chodzilam na psychoterapie . lęki ustapily ale powstal szum w glowie ktory jest juz od jakis 5 miesiecy. nie wiem za bardzo co dalej. musze dodac ze z nerwica u mnie wiaze sie takze z hipochondria. jestm przebadana wzdluz i wszez a szumy jak byly tak sa. nie wiem czy wracac na psychoterapie bo ona chyba nic nie dala. lekarz zalozyl ze przyczyna jest konflikt z ojcem i takie tam . ale moj dom jest naprawde dobrym domem . niegdy nie bylam bita, maltretowana , wykorzystywana, zawsze dostawalam wszystko czago chcialam , nie mam problemow z rowiesnikami, ucze sie bardzo dobrze, mam kochajacego chlopaka,nie mam problemow z pieniedzmi, mam 2 ukochane przyjaciolki wiec ja tego wszystkiego NIE ROZUMIEM!!! co jest przyczyna?? co we mnie siedzi??? ja tego nie wiem !!!! nie wiem skad to!!!!!! gdzie szukac przyczyny??? bardzo bym byla wdzieczna za jakies sugestie. odpowiem na wszelkie pytania pomocnicze!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
10 sie 2006, 15:27

Avatar użytkownika
przez agapla 10 sie 2006, 18:58
Cześć powiem Ci tak siedzę juz na tym forum dość długo jest lepiej bo lecze sie sama ,ale tak naprawdę jesli chodzi o przyczynę tego g... to naprawdę nie wiem , u mnie tak jak u Ciebie w życiu było wszystko ok ,oczywiście zdarzały sie tam jakies problemy , kompleksy itp ale kto tego nie ma?Wszyscy zapewniaja że przyczyną tego są negatywne skumulowane emocje ja nie jestem tego taka pewna .W moim przypadku wyraźny wpływ miało nadużywanie alkoholu. pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez emilisko 10 sie 2006, 22:47
dlaczego nie chcesz uwierzyć psychologowi on patrzy na twoje życie obiektywnie. Nie ma idealnych rodzin , twoja też taka nie jest, cos musi tam iskrzyc a gdybyś nie miala problemów ze swoimi emocjami nie chorowałabyś czegoś ci w życiu brakuje -czego ? :) :lol:
,,spieszcie się kochac ludzi
bo tak szybko odchodzą"
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
30 lip 2006, 21:02
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Magda-27 11 sie 2006, 09:10
Witaj :)
Zgadzam się ze swoją przedmówczynią. Ja też niby nie mam problemów w rodzinie, wszystko jest ok, a jednak nerwica się pojawiła ;)
Ostatnio na terapii dowiedziałam się, że za bardzo wszystko idealizuję, że zawsze są jakieś problemy, a ja odsuwam je na bok i one tak sobie rosną i rosną aż w końcu mnie dopadają z dużo większą siłą. Psycholog czasami naprawdę ma rację i warto go posłuchać.
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez carlik 11 sie 2006, 10:17
ja wiem ze psycholog w leczeniu nerwic jest najlepsza opcja ale ten na ktorego trafilam spowodowal tylko to ze zaczelam nienawidzic swojego ojca ktory nota bene jest jedna z najwazniejszych osob w moim zyciu i nie moge go winic za cale zlo bo on byl dla mnie (ogolnie biorac ) dobry , wiadomo byly sytuacje ze duzo ode mnie wymagal i takie tam ale zawsze moglam na niego liczyc . zrezygnowalam z psychoterapii jak zauwazylam ze zaczynam go nienawidzic a to jest zle bo wydaje mi sie ze musi chodzic o cos innego jak tylko o ambicje jakie ojciec mial wobec mnie . tylko ja wlasnie nie wiem o co chodzi to jest moja najwieksza bolączką . poprostu tego wszystkiego nie rozumiem . ja zawsze sie wszystkim bardzo przejmowalam , bardzo mi zawsze zalezalo na opinii innych , jestem pedantka i staram sie byc perfekcjonistka ale to chyba nie jest od razu powod zeby miec nerwice :( nie wiem co dalej ze soba robic. najgorsze jest to ze przez te lęki jestem juz inna osobą . i wiem ze juz nigdy nie bede taka jak wczesniej. i to mnie najbardziej smuci . ta nerwica mi odebrala radosc z zycia.

[ Dodano: Pią Sie 11, 2006 10:20 am ]
bardzo mi milo ze sa na tym forum ludzie ktorzy staraja sie pomoc . to jest budujące :) :) :)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
10 sie 2006, 15:27

Nie wiadomo skąd

przez Karola78 21 sie 2006, 20:24
Witajcie wszyscy, piszę bo też nie mogę sobie poradzić z własnym ciałem, które co rusz wysyła mi jakieś dziwne sygnały. Najpierw były bóle w okolicach serca, potem arytmia a teraz bóle w głowie i to wszystko w akompaniamencie napadów lęku. Naprawdę rozumiem, jak piszecie, że nie wiadomo skąd się to dziadostwo bierze, bo uważam swoje dzieciństwo za szczęśliwe, lata nastoletnie może trochę mniej (rozwód rodziców), ale przecież świat nie jest idealny, bo nikt nie jest idealny. Nie mogę oczekiwać od świata, że zawsze będzie dla mnie przychylny i relaksujący, bo to niemożliwe. Zaczęłam natomiast kampanię "wewnętrzną", żeby mój organizm nie karał mnie tak za wszelkiego rodzaju napięcia. Te napady lęku mnie dobijają, bo "normalnie" uważam się za osobę bardzo racjonalną i wyważoną a jak mnie jakiś ból dopadnie to najlepiej bym na pogotowie dzwoniła i cały świat wzywała na pomoc. Ale cyrk!

Tym niemniej chcę coś w końcu z tym zrobić i częścią tej terapii jesteście Wy, kochani. Muszę wiedzieć, że nie tylko ja mam takie "fisiu".
Pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 sie 2006, 21:53
Lokalizacja
Wrocław

przez edyta5013 22 sie 2006, 19:34
u mnie objawy zaczeły sie w momencie gdy dziecko rozbiło sobie głowę (wygladalo nieciekawie, ale nic sie nie stało) tego samego dnia poczylam sie b. zle. To jedak nie bylo przyczyna tylko "dolalo oliwy do ognia" Przyczyna było to iz ciagle siedzialam sama w domu z małym dzieckiem. Wyszlam za maz przeprowadzilismy sie do innego miasta. Nikogo nie znalam, nie pracowalam, meza nigdy w domu nie było, bo pracowal albo cos robil przy samochodzie. Sama jak kołek. Potem wszystko sie zmienilo, zalozylam swoja firmę poznalam ludzi...ale objawy nerwicy nie przeszly. Terz boję sie ,że sie boję. Denerwuje sie bardzo ze bede zle sie czula i co inni o mnie pomyslą. Cierpi przez to moje dziecko bo wychodze z nim daleko do miasta nie jezdze sama na wycieczki nie wyjezdzam na wczasy rodzinne. Boje sie ze bede sie bała i miala napady lęku i zepsuje wszystkim zabawe. Pomyślą ze jestem nienormalna. Nie bedą mnie traktowali poważnie. Może Wy boicie się z tych samych powodów. Pozdrawiam cieplo.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do