Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez lubawa 26 cze 2011, 00:26
Trafiłam na to forum przypadkiem...podobno przypadki się nie zdarzają...ale do rzeczy: mam 18 lat i od wielu lat cierpię na nerwicę natręctw. Myślałam, że z wiekiem minie, nowe środowisko, masa zajęc.....ale powoli zaczynam wariować, czuję, że niezbyt dobrze ze mną, mam lęki nocne, zwidy, boje się, że skrzywdzę kogoś z moich najbliższych. Ostatnio jechałam z przyjaciółką autobusem, nie miałyśmy możliwości rozmawiać (tłok) ale jedna rzecz wytrąciła mnie z równowagi - niby głupota ale koleżanka miała czerwony błyszczyk na ustach...i jakoś tak machinalnie pomyślałam sobie jak ją morduję, zawijam w dywan i podpalam....złapałam się już w domu na takich sytuacjach, że o mało nie rozwaliłabym siostrze głowy maszynką do mięsa....może te sceny wydawać się Wam będą śmieszne, ale zaczynam się bać siebie. Mam niekontrolowane wybuchy złości, często wydaje mi się, że coś nade mną wisi, bądz mnie opętuje [zbyt katolickie wych. rodziców, wmówienie, że bozia kara za złe czyny i myśli - jestem agnostykiem a modlę się i biegam do kościoła głównie przez to, że "coś mi się stanie" - wiem, żałosne]. Mam zaburzone odczuwanie emocji - przykładowo nie boję się robic rzeczy niebezpiecznych np. stanie na deszczu podczas burzy czy na torach gdy zamknięty jest przejazd....a nie potrafię momentami wysiąść z autobusu, bo dostaje napadów lęku. Ostatnio unikam ludzi, z domu wychodzę chyba tylko dzięki znajomym, którzy są tak namolni, że nie zostawiają mnie w czarnej d**** próbując na siłe poprawić mi nastrój. Gdyby wiedzieli jakim potworem wewnątrz jestem, uciekaliby z dala ode mnie i słusznie. Proszę doradźcie co z sobą zrobić.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 cze 2011, 23:51

Witam

przez Agasaya 26 cze 2011, 12:32
lubawa, witaj...
Czy konsultowałaś się już z lekarzem psychiatrą? z psychologiem?
Agasaya
Offline

Witam

przez lubawa 26 cze 2011, 19:27
Nie, ale nie miałam możliwości [nie byłam pełnoletnia] a nie chcę by rodzina o tym wiedziała
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 cze 2011, 23:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

przez Pustocień 26 cze 2011, 19:32
lubawa napisał(a):Nie, ale nie miałam możliwości [nie byłam pełnoletnia] a nie chcę by rodzina o tym wiedziała



no więc pora się chyba wybrać?

ja mam tę przypadłość od wielu lat ale biorę leki i jest trochę lepiej
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
08 cze 2011, 13:17

Witam

przez lubawa 26 cze 2011, 19:53
Planowałam się wybrać ale czuje się jak użalająca się nad sobą ofiara, która nie powinna ze swoimi problemami isc do "obcych", choć wiem, że taka wizyta jest konieczna. :? Mam nadzieje, że terapia cokolwiek mi pomoże, jakoś się zmuszę. Jakie leki bierzesz jeśli można zapytać?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 cze 2011, 23:51

Witam

przez Pustocień 26 cze 2011, 20:50
lubawa napisał(a):Planowałam się wybrać ale czuje się jak użalająca się nad sobą ofiara, która nie powinna ze swoimi problemami isc do "obcych", choć wiem, że taka wizyta jest konieczna. :? Mam nadzieje, że terapia cokolwiek mi pomoże, jakoś się zmuszę. Jakie leki bierzesz jeśli można zapytać?


ja już sporo tych leków brałem ale aktualnie to Alventa (bo Sulpiryd i Citabax odstawiłem)

mój lekarz uważa że objawy są typowo depresyjne, choć choroba nazywa się nerwicą.

no i psychoterapia także jest zalecana, szczególnie poznawczo-behawioralna.

to o czym pisałaś w pierwszym poście miałem wiele lat temu, może i w Twoim wieku- chodzi mi o te lęki że zrobi się komuś krzywdę itp.

Również pochodzę z bardzo religijnej rodziny.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
08 cze 2011, 13:17

Witam

przez lubawa 27 cze 2011, 11:25
Jak dla mnie najgorsze jest to, że takie sadystyczne myśli sprawiają mi przyjemność :( jeszcze robienie sobie krzywdy jakoś ujdzie [obsesyjnie się drapię] ale jeśli nie wytrzymam i komuś coś zrobię? :cry:

A co do religijności...hmm "wiara tam się zaczyna gdzie rozum kończy" :roll: żałuje, że moja rodzina ma iście średniowieczne poglądy, bo może umiałabym docenić katolicyzm
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 cze 2011, 23:51

Witam

przez Pustocień 27 cze 2011, 19:41
lubawa napisał(a):Jak dla mnie najgorsze jest to, że takie sadystyczne myśli sprawiają mi przyjemność :( jeszcze robienie sobie krzywdy jakoś ujdzie [obsesyjnie się drapię] ale jeśli nie wytrzymam i komuś coś zrobię? :cry:

A co do religijności...hmm "wiara tam się zaczyna gdzie rozum kończy" :roll: żałuje, że moja rodzina ma iście średniowieczne poglądy, bo może umiałabym docenić katolicyzm



zazwyczaj myśli w tej nerwicy są nieprzyjemne dla chorego. ja mam takie odnośnie małych dzieci np. w wózkach na ulicy


moja rodzina ma również średniowieczne poglądy. z pewnością mogą one przyczynić się do powstawania nerwicy.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
08 cze 2011, 13:17

Witam

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 28 cze 2011, 21:22
Witaj na forum.

Od siebie dodam, że ortodoksyjna religijność w domu rodzinnym i środowisku odgrywa istotną rolę w patogenezie nerwicy natręctw.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do