Uprzejmie się witam.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Uprzejmie się witam.

przez MissMoon 13 cze 2011, 00:09
Nie sądzę, by mój pierwszy post na tym forum specjalnie odbiegał od wielu innych użytkowników, którzy - podobnie jak ja - piszą, by podzielić się kawałkiem własnego, prywatnego piekła. Ale mimo to - spróbuję w największym ogóle opowiedzieć moją historię.
W październiku skończę dziewiętnaście lat, a odkąd pamiętam - byłam wrażliwa. Od dziecka miałam problemy z emocjami, odpowiednim utrzymywaniem ich na wodzy, jednak nie był to przypadek na tyle poważny, by poddawać mnie jakiejkolwiek kuracji. Miało 'przejść z wiekiem', acz delikatna wewnętrznie pozostałam już zawsze. Zawsze wszystkim się przejmowałam aż nadto, snułam przykre wizje, mocno brałam do siebie krytykę. Do pewnego momentu wcale mi to nie przeszkadzało, ot, taka natura.
Na początku liceum poznałam osobę, przy której mogłam doświadczyć całej palety uczuć. Od miłości, przyjaźni, przywiązania, rozpaczy, zawodu, a niekiedy nawet zalążków nienawiści. Jako, że ten człowiek jest dla mnie bardzo ważny aż po dziś dzień - łatwo się domyślić, iż każdy taki stan nieco mnie... uwrażliwił. Stałam się słabsza niż kiedykolwiek. Może wiązało się to z kolejnymi kłótniami w naszym związku, może z bliską dorosłością, może z nowymi wyzwaniami, którym bałam się, że nie podołam. Pierwsze myśli samobójcze pojawiły się u mnie... ja wiem, dwa lata temu? Wtedy jeszcze w formie wyczerpania emocjonalnego, a nie prawdziwej chęci. Ale z czasem to również się zmieniło. Takie przemyślenia stały się coraz częstsze, coraz łatwiej zahaczały o rzeczywistość. Nie mam za sobą próby samobójczej, póki co, ale wydaje mi się, iż jest to raczej kwestia strachu, nie niechęci. Z myślami presuicydalnymi pojawiło się obniżenie samooceny, wietrzenie spisków, nieufność i podejrzliwość. Zaczęłam bardzo łatwo się denerwować, dochodziło do aktów agresji wobec innych, także wobec siebie. Zaczęłam być przewrażliwiona i płaczliwa. Wszystko widziałam w czarnych barwach. Byłam wiecznie przemęczona i zniechęcona. Przez pewien okres miałam problemy z zasypianiem, miałam wrażenie, że się duszę, że zapadam w mroczną ciemność, jakbym miała zemdleć.
Na dzień dzisiejszy - niewiele się zmieniło. Jestem zblazowana, przygnębiona, poddenerwowana. Ciężko mi zasnąć albo śpię za długo. Dodatkowo rozstanie z osobą, o której pisałam trochę wyżej - powoduje, że znajduję się już w kompletnej rozsypce. Jest mi strasznie ciężko.
Piszę tutaj, bo chcę się wreszcie dowiedzieć czy to wszystko, co opisałam jest faktycznie przejawem choroby, czy może czegoś innego. Chcę zacząć się leczyć, póki nie będzie za późno, a wydaje mi się, iż ludzie z tego forum mają o wiele większe pojęcie w tym kontekście niż ja. Nie mam na celu wynajdowania sobie choroby na siłę, aczkolwiek ten stan robi się coraz bardziej uciążliwy, chcę z tym walczyć.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
12 cze 2011, 23:40
Lokalizacja
Wałbrzych.

Uprzejmie się witam.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 cze 2011, 00:19
MissMoon, Witaj na forum :D

Myślę,że to dobry pomysł z podjęciem leczenia.
Myślę,że opisałaś na tyle niepokojące Cię objawy,że masz nad czym popracować na psychoterapii.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Uprzejmie się witam.

przez MissMoon 13 cze 2011, 10:48
Bardzo dziękuję za miłe powitanie :).

Chciałabym zacząć psychoterapię, wydaje mi się, że kompetentny rozmówca, sama możliwość 'wygadania się' mu mogłaby zdziałać cuda, ale... gdzieś tam siedzi we mnie wstyd, iż nie zdołam tak po prostu się przed psychologiem otworzyć. Dla mnie to wciąż bardzo osobiste rzeczy, trudne do mówienia 'twarzą w twarz', choć kto wie, może w końcu się przełamię.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
12 cze 2011, 23:40
Lokalizacja
Wałbrzych.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uprzejmie się witam.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 cze 2011, 11:38
MissMoon, Między innymi przełamanie się będzie ważnym krokiem do przodu u Ciebie.
W psychoterapii ważna jest relacja między terapeutą a pacjentem.
Naprawdę zachęcam.
Sama też uczęszczam na psychoterapię.
:P
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Uprzejmie się witam.

przez MissMoon 14 cze 2011, 00:15
Tak, wiem. Wiem o tym wszystkim. A jednak - chyba w każdym z nas pojawia się obawa o to, że nie zostanie poprawnie zrozumiany albo, że jego problem wyda się rozmówcy śmieszny. Póki co jest zbyt wcześnie. Muszę pierw sprawdzić czy uporam się z tym na własną rękę. Dam sobie czas. Jeśli wkrótce okaże się, że nic nie zdziałałam - wtedy umówię się na konsultacje z psychologiem :).
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
12 cze 2011, 23:40
Lokalizacja
Wałbrzych.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do