Moje życie to branie tabletek i spanie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Moje życie to branie tabletek i spanie

przez CichoCiemny 22 maja 2011, 21:43
angel1 napisał(a):To nie ma znaczenia gdzie jesteś głowa pozostaje ta sama.


Zgadza się, ale najważniejsze to wykorzystać fakt zmiany otoczenia i próbować zapomnieć o przeszłości, bo najgorsze to się w niej pogrążać i rozpamiętywać swoje dawne błędy życiowe lub niepowodzenia.
CichoCiemny
Offline

Moje życie to branie tabletek i spanie

przez on23 25 maja 2011, 11:08
angel1

Mi juz od tych tabletek żołądek warjuje i chyba jelita ;/
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez alabama 25 maja 2011, 11:26
psychoterapeuta w głowe nie wchodzi,ale nakierunkowuje i pomaga odnaleźć człowiekowi rozwiązanie,które faktycznie każdy z nas w sobie nosi,bo trudno jest samemu do siebie podejść z takim dystansem,żeby to rozwiązanie znaleźć. No i bardzo ważny odpowiedni specjalista,żeby się jeszcze bardziej nie zrazić i nie poddać. Dlatego może całą swoją energię, którą jeszcze w sobie masz, chociażby z racji pisania tu na forum wykorzystaj na szukanie tego lekarza w swoim regionie. Chodzi mi o net np. czy info a to pomoże ci się zmobilizować. Myśli muszą nabrać nowego kierunku. skoncentruj się na zadaniu nawet wbrew sobie.

Bardzo współczuję ci tego co czujesz,może źle dobrane leki? Może też tak być.. Może za silne i cię otłumaniają za bardzo.
A mieszkasz z kimś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
11 maja 2011, 10:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez angel1 25 maja 2011, 21:54
Hej alabama!
Tak mieszkam z mężem, który już nie zwraca na to wszystko uwagi ciągle jest w pracy i udaje, że nie ma tematu "wynagradzając mi czasami prezentami, ale próby rozmowy zawsze kończą się tak samo udaje, że nie ma problemu.
Mam jeszcze szesnastoletnią córkę, która nie dosyć, że sama jest w trudnym wieku przez ostatnie pół roku z uczennicy najlepszej w szkole zmaga się teraz z walką o komisy z prawie wszystkich przedmiotów. Próbuję jej pomóc jak mogę tzn. korki dużo cierpliwości i uwagi, ale strasznie się tego wszystkiego boję (to jest pierwsza klasa szkoły średniej). Wiem na pewno, że przeniosę ją do innej szkoły w przyszłym roku, bo do tej pory chodzi do najlepszej (najbardziej prestiżowej)szkoły, którą sama sobie wybrała.
Do tego dochodzi moja depresja i bezsilność. Jedyna lampka jaka zapala mi się w głowie to uciec donikąd.
oj mąż twierdz,że córka jest oczkiem w głowie i nic złego nie się nie dzieje, jakoś to będzie,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 10:31

Moje życie to branie tabletek i spanie

Avatar użytkownika
przez Adamo 26 maja 2011, 00:11
Napisałbym: inne leki, odwyk od benzodiazepin, terapia, ostatecznie elektrowstrząsy.

Ale nie napiszę, bo znam ten stan i te poczucie bezsensu owych działań. Jednak musisz znaleźć siłę do tych działań, może napisz do męża list, żeby Cię skierowali przymusowo do szpitala? Rzadko się udzielam w takich tematach, w sumie to jeden z wielu bardzo podobnych... Jeżeli nie potrafisz żyć, to umiesz.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do