co wy na to?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

co wy na to?

Avatar użytkownika
przez element 18 kwi 2011, 15:07
Czy ja juz jestem glupi taki ze nic nie umiem czy to mnie tak nerwica blokuje... bo nieraz mam wrazenie ze sie nie rozwijam albo cofam w rozwoju... nawet te meneliki spod klatki mam wrazenie ze wiecej umieja i wiedza ode mnie... Czy mozna to cholerstwo przelamac i wygrac z tym? Mam dosc chodzenia jak bezmózgi zoombie ;) Od rana do wieczora tak moj organizm reaguje na lek ze snuje sie jestem jakby nieobecny i moj mozg poprostu sie blokuje... Nawet jak ktos opowiada o moich znajomych to ja musze sie chwile zastanowic o kim oni mowia.. A no tak to przeciez moj sasiad ;) Szara rzeczywistosc;(
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

co wy na to?

przez CichoCiemny 21 kwi 2011, 01:55
Jaki lek bierzesz? Jeżeli Ci nie pomaga, a nawet przeszkadza to powinieneś go odstawić. Konsultowałeś to w ogóle z jakimś terapeutą?
Jeżeli chcesz się rozwijać to zainteresuj się czymś i zacznij się tego uczyć. Masz dostęp do Internetu, a więc wiedza jest na wyciągnięcie palca.
CichoCiemny
Offline

Czy ktos tak mial?

Avatar użytkownika
przez element 21 kwi 2011, 18:44
Czy ktos mial tak ze nawet juz nie czul leku, nie mial zadnych dolegliwosci typu bol w sercu w mostku brak tchu pocenie sie czerwienienie tylko mial uczucie ze jest tepy? ze jest jakby pijany?. Ja juz nie czuje nic nie mam prawie zadnych objawow oprocz tego ze mam wrazenie ze zanika mi mozg nie wiem czy to nerwica mnie tak wykonczyla ale ja jestem nie do zycia nie umiem zrobic nic najprostszej czynnosci mam nieraz problemy z odkreceniem wody czy zalozeniem buta z utrzymaniem rownowagi.... Codziennie jest coraz gorzej ja nieraz nawet nie reaguje jak mnie ktos wola tak jakbym istnial a nie zyl snuje sie jak taka zmora jakas.... Ja nic nie potrafie. Moze to jest jakas choroba mozgu? niedotlenienie czy cos? Czemu nie czuje tak jak Wy klucia w secu albo pocenia sie dusznosci uwierzcie ze to co ja czuje to jest tragedia..... Z tym gownem sie nie da zyc... ja nie wiem ile tak jeszcze wytrzymam
Ostatnio edytowano 21 kwi 2011, 18:58 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Przeniesiono i połączono wątek z powodu zakładania wciąż nowych, dotyczących tego samego problemu
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

co wy na to?

Avatar użytkownika
przez element 21 kwi 2011, 18:46
wlasnie nie biore zadnego leku a ja sie czuje jakby mi ktos czegos dosypywal albo nie wiem Jestem otumaniony jakby mi ktos by mnie nacpal czy cos
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

co wy na to?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 kwi 2011, 19:00
bartowicztbg, Proszę nie zakładaj wciąż nowych wątków, prawie wszystkie dotyczą podobnego problemu. Zrobi się bałagan!!!

Czy byłeś u specjalisty? Psycholog/psychiatra?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

co wy na to?

Avatar użytkownika
przez element 21 kwi 2011, 19:07
bylem 2 lata temu 1 raz bralem sertraline ok 2 miesiecy wiem ze to za malo ale nie mialem kasy na wizyty prywatne. Pomoglo mi z depresja ale z lękiem wogole pozniej nie bralem nic nasilily sie lęki jak pojechalem na studia zaczalem brac elicee bralem okolo 6 miesiecy tez pomagala z depresja ale nie z lękiem z lękiem nigdy nie radzilem sobie i dalej nie radze... ale juz ciul z tym najgorsze to otumanienie..... 25 maja mam nastepna wizyte tym razem na NFZ i mam nadzieje ze bede caly czas pod stala opieka chce tez chodzic na psychoterapie chce zrobic wszystko zeby sobie pomoc ale najgorsze jest to ze ja nawet nie umiem racjonalnie wytlumaczyc co mi jest;// nie wiem ile tak wytrzymam... Czy to moze byc jaas choroba glowy albo mozgu?
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

co wy na to?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 kwi 2011, 01:39
bartowicztbg, dobrze,że chcesz się za siebie wziąść. Najważniejsza jest terapia i leki pod stałą kontrolą lekarską/specjalistyczną.
Terapia Ci dużo rozjaśni. Ale to wiąże sie z ogromną chęcią pomocy dla samego siebie, a więc i z pracą nad sobą.
Dasz radę.
Ja chodzę na terapię 1,5 roku.

Cz mogłabym Cię prosić,żebyś stosował znaki interpunkcyjne? :D
Ciężko się czyta to, co piszesz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do