Przeczytaj!!!Mnie pomogło w walce z lękiem!!!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Przeczytaj!!!Mnie pomogło w walce z lękiem!!!

przez maura 27 lip 2006, 15:08
Kochani!
Ponieważ walka moja z zespołem lęku napadowego, czy jak kto woli, z nerwicą zakończyła się sukcesem, postanowiłam podzielić się z Wami moimi doświadczeniami odnośnie sposobu jej prowadzenia.
Jedynym, znanym mi z własnego doświadczenia sposobem na pozbycie się zaburzeń lękowych (czy to zespołu lęku uogólnionego, zespołu lęku napadowego, zespołu stresu pourazowego, fobii, zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych) jest PSYCHOTERAPIA. Polecam terapię behawioralno-poznawczą.
Oczywiście, jak zapewne większość z Was, mam również doświadczenia w „leczeniu” lęku lekami psychotropowymi. Owszem, lęku się nie odczuwa, ale tylko podczas brania leków, bo działają objawowo, a nie przyczynowo. Po ich odstawieniu, wcześniej czy później lęk wraca. Często jeszcze bardziej nasilony…Mam naprawdę doświadczenie w tym , co tu piszę (trzech psychiatrów i dwóch psychoterapeutów). Jeden z psychiatrów by mnie wykończył (anafranil). To dopiero psychoterapeuci „kazali” mi odstawić leki. I za to Im dziękuję. Jeden z Nich, kształcony m. in. w Wielkiej Brytanii, powiedział mi np., że tam, gdy lekarz poda leki psychotropowe na nerwicę, to może stracić prawo wykonywania zawodu. A u nas? Farmakologia to standard. Nie znam nikogo komu tylko farmakologiczne leczenie pomogło. W styczniu 2005 roku lęk wyszedł na światło dzienne u mnie. Gdyby wtedy ktoś powiedział mi, że będę z tym walczyć jeszcze w przyszłym roku, to bym nie uwierzyła, że to wytrzymam. Jakie miałam objawy? Nieustający ucisk głowy, zawroty głowy, niewyraźność widzenia, napięcie szyi i barków, mdłości, nadwrażliwość na zapachy, potworny skurczowy ból brzucha, trudności w przełykaniu, suchość w ustach, płytki oddech, kołatanie serca, skoki ciśnienia tętniczego, uderzenia gorąca, fale zimna, zimne dłonie i stopy, potliwość dłoni i stóp, zmęczenie, totalna dekoncentracja, derealizacja w trakcie ataku paniki. Do tego doszła mi jeszcze depresja. Ale to już inna bajka…
Polecam terapię behawioralno-poznawczą, bo sama ją przeszłam. Była to moja druga psychoterapia z kolei. Pierwszą musiałam przerwać, nie z mojej winy. Co do zasady terapia behawioralno-poznawcza zaburzeń lękowych trwa średnio od 8 do 12 spotkań. Jednym wystarcza mniej niż 8 wizyt, inni czasami potrzebują więcej niż 12 spotkań. Ja byłam 12 razy, ale wcześniej, jak już pisałam, chodziłam na inną. Jednak to właśnie behawioralno-poznawczą oceniam jako wysoce skuteczną. Bardzo dobra jest też terapia złożona, gdzie psychoterapeuta stosuje różne nurty psychologii w zależności od rodzaju problemu pacjenta. Taka była moja pierwsza psychoterapia. Miała trwać rok.
Szczególnie przy tego rodzaju psychoterapii, zwróćcie uwagę na osobę psychoterapeuty. Najlepszy będzie taki, który jest doświadczony w zakresie udzielania pomocy przy wychodzeniu ze stanu, w którym się znajdujecie.

A dzisiaj? Jest tak , jak było kiedyś… przed tym. Zwyczajnie. A przez to cudownie.
My, ludzie dotknięci skazą neurotycznej wrażliwości, rozumiemy sens tego zdania, jak nikt inny na świecie…


Jeżeli Ci pomogłam, to jestem szczęśliwa :D
maura
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lip 2006, 13:03
Lokalizacja
Warszawa

przez Aga1 27 lip 2006, 16:50
Cześć , miło czytać takie posty, ja zaczynam psychoterapie we wrześniu. Teraz jestem na lekach i faktem jest ze czuje sie bardzo dobrze.Myśle że mi tez psychoterapia pomoze pozbyć sie tego paskudztwa do końca.Pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez kretka 27 lip 2006, 18:05
jakież to optymistyczne:-) Też jestem obecnie w psychoterapii krotkoterminowej. Próbowałam już terapii analitycznej oraz brałam leki. Po odstawieniu Asentry lęki bardzo się naisliły, ale postanowiłam, że nie wrócę do psychotropów. Obecnie biorę tylko ziołowy Persen i staram się normalnie żyć. Mimo obaw, wyszłam za mąż, jesienią wyprowadzamy się od moich rodziców. Bardzo się boję, ale wiem, że muszę to przezwyciężyć. Dla siebie, dla męża, dla naszego związku, ktory cierpi przez moją chorobę. Bardzo pocieszający jest twój wpis, od razu lepiej się poczułam:-)
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez didado1 27 lip 2006, 18:17
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 18:25 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez shadow_no 27 lip 2006, 19:39
Witaj maura,
moja Kobieta również chodzi na tego typu terapię i efekty są olśniewające. Nie nadążam z cieszeniem się jednym małym sukcesem, a Marta funduje mi kolejny. Faktycznie w tym musi coś być...

Pozdrawiam Serdecznie,
admin
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez Artur 27 lip 2006, 20:18
Pozdrawiam Cie
Własnie o takiej kuracji musle problem jest tylko jeden , ale bardzo wazny . mianowicie znaleśc takiego lekarza który zna się na swojej pracy :). ja borykam sie z tym problemem ponad 10 lat i zmieniłem juz 3 lekarzy i nikt nawet nie wspomniał o jakiejkolwiek terapi . a jesli juz to temat szybko ucichł.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
07 cze 2006, 12:35
Lokalizacja
Lublin

przez Demeter2000 11 sie 2006, 19:05
maura napisał(a):Jakie miałam objawy? Nieustający ucisk głowy, zawroty głowy, niewyraźność widzenia, napięcie szyi i barków, mdłości, nadwrażliwość na zapachy, potworny skurczowy ból brzucha, trudności w przełykaniu, suchość w ustach, płytki oddech, kołatanie serca, skoki ciśnienia tętniczego, uderzenia gorąca, fale zimna, zimne dłonie i stopy, potliwość dłoni i stóp, zmęczenie, totalna dekoncentracja, derealizacja w trakcie ataku paniki.



Czy wszystkie cierpiące na nerwicę osoby mają tego typu objawy? Ja się czasami denerwuję, czegoś obawiam, ale nie mam żadnych dolegliwości fizycznych przy tym. Ale ja nie wiem czy mam nerwicę.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2006, 16:16
Lokalizacja
Kalisz

przez limba 11 sie 2006, 19:27
Demeter-myslę,że wszyscy co chorują mają własnie takie objawy!Może nie wszystkie naraz.Albo niektórych nigdy nie mieli,lub wchodza one z czasem trwania choroby.Ale te objawy jakieś są!!!!Tym się charakteryzuje ta choroba Jeśli nie masz takich objawów,może nie jesteś chora/y ,a tylko nerwowa/y
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez maura 11 sie 2006, 21:59
To prawda, co napisała limba do Demeter. Nerwowość nie jest tożsama nerwicy. Na nerwicę lękową zapadają zazwyczaj introwertycy. Oni są "nerwowi do wewnątrz", nie na zewnątrz. Niestety... :lol:
maura
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lip 2006, 13:03
Lokalizacja
Warszawa

Re: Przeczytaj!!!Mnie pomogło w walce z lękiem!!!

Avatar użytkownika
przez Karen 30 lip 2008, 15:47
maura napisał(a):Kochani!
Ponieważ walka moja z zespołem lęku napadowego, czy jak kto woli, z nerwicą zakończyła się sukcesem, postanowiłam podzielić się z Wami moimi doświadczeniami odnośnie sposobu jej prowadzenia.
Jedynym, znanym mi z własnego doświadczenia sposobem na pozbycie się zaburzeń lękowych (czy to zespołu lęku uogólnionego, zespołu lęku napadowego, zespołu stresu pourazowego, fobii, zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych) jest PSYCHOTERAPIA. Polecam terapię behawioralno-poznawczą.
Oczywiście, jak zapewne większość z Was, mam również doświadczenia w „leczeniu” lęku lekami psychotropowymi. Owszem, lęku się nie odczuwa, ale tylko podczas brania leków, bo działają objawowo, a nie przyczynowo. Po ich odstawieniu, wcześniej czy później lęk wraca. Często jeszcze bardziej nasilony…Mam naprawdę doświadczenie w tym , co tu piszę (trzech psychiatrów i dwóch psychoterapeutów). Jeden z psychiatrów by mnie wykończył (anafranil). To dopiero psychoterapeuci „kazali” mi odstawić leki. I za to Im dziękuję. Jeden z Nich, kształcony m. in. w Wielkiej Brytanii, powiedział mi np., że tam, gdy lekarz poda leki psychotropowe na nerwicę, to może stracić prawo wykonywania zawodu. A u nas? Farmakologia to standard. Nie znam nikogo komu tylko farmakologiczne leczenie pomogło. W styczniu 2005 roku lęk wyszedł na światło dzienne u mnie. Gdyby wtedy ktoś powiedział mi, że będę z tym walczyć jeszcze w przyszłym roku, to bym nie uwierzyła, że to wytrzymam. Jakie miałam objawy? Nieustający ucisk głowy, zawroty głowy, niewyraźność widzenia, napięcie szyi i barków, mdłości, nadwrażliwość na zapachy, potworny skurczowy ból brzucha, trudności w przełykaniu, suchość w ustach, płytki oddech, kołatanie serca, skoki ciśnienia tętniczego, uderzenia gorąca, fale zimna, zimne dłonie i stopy, potliwość dłoni i stóp, zmęczenie, totalna dekoncentracja, derealizacja w trakcie ataku paniki. Do tego doszła mi jeszcze depresja. Ale to już inna bajka…
Polecam terapię behawioralno-poznawczą, bo sama ją przeszłam. Była to moja druga psychoterapia z kolei. Pierwszą musiałam przerwać, nie z mojej winy. Co do zasady terapia behawioralno-poznawcza zaburzeń lękowych trwa średnio od 8 do 12 spotkań. Jednym wystarcza mniej niż 8 wizyt, inni czasami potrzebują więcej niż 12 spotkań. Ja byłam 12 razy, ale wcześniej, jak już pisałam, chodziłam na inną. Jednak to właśnie behawioralno-poznawczą oceniam jako wysoce skuteczną. Bardzo dobra jest też terapia złożona, gdzie psychoterapeuta stosuje różne nurty psychologii w zależności od rodzaju problemu pacjenta. Taka była moja pierwsza psychoterapia. Miała trwać rok.
Szczególnie przy tego rodzaju psychoterapii, zwróćcie uwagę na osobę psychoterapeuty. Najlepszy będzie taki, który jest doświadczony w zakresie udzielania pomocy przy wychodzeniu ze stanu, w którym się znajdujecie.

A dzisiaj? Jest tak , jak było kiedyś… przed tym. Zwyczajnie. A przez to cudownie.
My, ludzie dotknięci skazą neurotycznej wrażliwości, rozumiemy sens tego zdania, jak nikt inny na świecie…


Jeżeli Ci pomogłam, to jestem szczęśliwa :D


Witaj Maura!
Mnie zaburzenia lękowe niszczą całe moje życie prywatne i zawodowe. PROSZĘ - czy możesz podać do jakiego lekarza chodziłąś na psychoterapię? Ja też mieszkam w Warszawie. Zrobięwszystko, żeby sie pozbyć tego ciężaru. Proszę tylko o podanie jakiegoś kontaktu do tego psychoterapeuty, który Cię z tego wyciągnął. Ja chodzę już do trzeciego i niewiele lepiej z tymi lękami :(
pozdrawiam wszystkich Znerwicowanych
:)
Wszystko w moim życiu jest dobre.... choć czasem tak trudno w to uwierzyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 mar 2008, 11:26
Lokalizacja
Warszawa/Poznań

Re: Przeczytaj!!!Mnie pomogło w walce z lękiem!!!

przez Malutka20 30 lip 2008, 21:05
Witam serdecznie.Bardzo mnie podbudowało to co czytam.Ja właśnie we wtorek jadę do lekarza,żeby dał mi skierowanie na jakąś terapie.Chciałabym jechać do jakiegoś ośrodka i podjąć walkę (każdy kto cierpni na nerwice lękową wie jakie to trudne :( ).Cierpię na nerwicę lękową i powiem wam szczerze,że leki które mi zapisuje lekarz działają na mnie coraz to gorzej.Pojawiają się nawet myśli samobójcze:((( Może ktoś z was wie jak można załatwić sobie pobyt w jakimś ośrodku??Ja pochodze z małej miejscowości i u nas nie ma żadnych terapeutów żeby chodzić na jakieś spotkania,dlatego chce zacząc walczyć z tym i poddać się leczeniu w ośrodku.Jest mi naprawdę trudno,bo nerwica doprowadziła do tego że włąśnie rozstałam się z chłopakiem co pogorszyło mój stan:(( Jestem na skraju wytrzymania,potrzebuje pomocy... Czekam na odpowiedz jesli ktokolwiek wie coś na temat jakiegoś dobrego ośrodka...napisz.Pozdrawiam Was i uwierzcie wiem co musicie przechodzić.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 lip 2008, 17:27

Re: Przeczytaj!!!Mnie pomogło w walce z lękiem!!!

przez timon23 31 lip 2008, 09:54
Witam forumowiczów!
Psychoterapia to naprawdę najlepsza droga do wyjścia z tego piekła, leki maskują tylko objawy i nie rozwiązują istoty problemu. Ale warto poruszyć kwestię trudności dostępu do tej metody, szczególnie jezeli ktoś jest z małej miejscowości (tak jak ja), druga bariera to niestety koszty. Jednak mimo wszystko powinniśmy unikać leków chyba że doraźnie w razie krytycznego napadu. Ja w takiej krytycznej chwili ratuję sie niestety xanaxem, wiem że uzależnia ale jakoś trzeba sobie pomódz, dla mnie najgorsze są ataki w pracy, mam wtedy wrażenie że umieram wszyscy w biurze patrzą na mnie jak na wariata. Wtedy niestety muszę zażyć xanax.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
29 lip 2008, 10:35

Re: Przeczytaj!!!Mnie pomogło w walce z lękiem!!!

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 31 lip 2008, 17:21
a mi ani nie chcą przepisać leków, ani skierowania na terapie:( jakie to wszystko głupie, a niby to lekrze i wiedzą jakie to męczące:/
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Przeczytaj!!!Mnie pomogło w walce z lękiem!!!

przez timon23 31 lip 2008, 20:27
Ale dlaczego nie chcą ci leków przepisać??? Szczerze powiem że to dosyć nietypowe...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
29 lip 2008, 10:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do