Witam wszystkich

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam wszystkich

przez Fanta 05 mar 2011, 13:01
Jestem zarejestrowana na innym forum ale póki co nie mogę się tam dostać a nie mam czasu czekać bo potrzebuję pomocy dla synka. Toteż witam tutejszych forumowiczów.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 mar 2011, 12:53

Witam wszystkich

przez YREIKAL 05 mar 2011, 13:02
No pisz co jest
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 lut 2011, 10:49

Witam wszystkich

przez LitrMaślanki 05 mar 2011, 13:07
Fanta,
cześć .
LitrMaślanki
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam wszystkich

przez Fanta 05 mar 2011, 13:22
Nie mogę znaleźć odpowiedniego działu dlatego napiszę tutaj. Mam nadzieję, że nie spowoduje to zamieszania.
Mój synek ma rok i 9 miesięcy. Zawsze był dzieckiem spokojnym, radosnym - krótko mówiąc anioł nie dziecko. Jednakże od ponad pół roku zaczęło się dziać coś niepokojącego. Krystianek zaczął budzić się w nocy niespokojny, trzeba było wyciągać go z łóżeczka, utulać i kłaść spowrotem. Czasem tak kilka razy w ciągu jednej nocy. Myślałam że to okres przejściowy i samo mu przejdzie.
Nadmienię, że mieszka z nami 8 letni syn mojego męża z poprzedniego związku i jak stwierdziły dwie panie psycholożki - chłopak jest mocno zaburzony. Mamy z nim spore kłopoty wychowawcze. Oboje z mężem jesteśmy (chyba...) w miarę normalni, tzn. nie kłócimy się, nie krzyczymy na dzieci ani tym bardziej nie bijemy ich. Alkoholu w domu nie ma - słowem żadnych bodźców które mogły spowodować to co się dzieje z moim synkiem.
2 miesiące temu urodziłam drugiego chłopca. Krystianek chętnie przytula się do Piotrusia, całuje go, gdyby mógł zagłaskałby go na śmierć. Ale nie dawno problemy ze spaniem zdwoiły swój rozmiar. Krystianek zaczął stwarzać problemy, urządzał histerie bez powodu itp. Zupełnie nie wiedziałam co jest grane. Nigdy nie był rozpieszczany ani tym bardziej terroryzowany. Jego krzyk to coś strasznego jakby ktoś żywcem go kroił :-| Byłam z nim u lekarza, dostał syrop Hydroxyzinum. Troszkę jakby go uspokoił ale jednak nadal jest problem. Zaczęłam uważniej się przyglądać Krystianowi i zauważyłam że w ciągu dnia jest grzeczny, spokojnie się bawi itp. Jednak kiedy zaczyna być śpiący lub chcę go uśpić (bo inaczej jak w ramionach nie chce już zasypiać) dostaje dosłownie ataku paniki. Wykręca mi się na rękach, że muszę go dosłownie trzymać siłą. Krzyczy tak przeraźliwie przy tym że ktoś zza drzwi pomyślałby że katuje dziecko. I jak już się zmęczy to dopiero zaśnie. Jak budzi się w łóżeczku też zaczyna płakać. Wszystko wygląda tak jakby synek bał się zasnąć, tylko ja zupełnie nie wiem czemu. Zachowuje się jakby ktoś zrobił mu krzywdę tylko jest za mały żeby powiedzieć czego tak się boi :( Wszystko bym dał żeby mu pomóc bo nie mogę patrzeć jak się męczy ale zupełnie nie wiem jak. Czy jest jakiś specjalista który zajmuje się tego typu problemami u tak małych dzieci? Proszę o jakąś nadzieję.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 mar 2011, 12:53

Witam wszystkich

przez LitrMaślanki 05 mar 2011, 13:42
może odczuwa zmniejszone zainteresowanie własną osobą .
w jakiś sposób widzi ,że jest ktoś kto odbiera (mu należną )
czułość i czas rodziców . problemy z małymi dziećmi to najczęściej błędy rodziców .
czy od narodzin Piotruśa zmieniło sie dużo? Krystian śpi w innym pomieszczeniu ?
Poświęcacie mu tyle samo czasu co wcześniej?
LitrMaślanki
Offline

Witam wszystkich

przez Fanta 05 mar 2011, 13:47
Od narodzin Piotrusia zmieniło się tyle że Krystian dostaje jeszcze więcej uwagi niż przedtem bo baliśmy się że będzie zazdrosny. Taki maluch jak Piotruś praktyczne je i śpi więc w pozostały czas zajmujemy się Krystianem. Krystian śpi nadal z nami w pokoju, łóżeczko ma ustawione zaraz obok naszego łóżka, Piotruś trochę dalej. Myślę, że opcja zazdrości nie bardzo wchodzi tu w rachubę ale to tylko moje zdanie. Z moich obserwacji wynika że wszystko kręci się wokół tego spania.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 mar 2011, 12:53

Witam wszystkich

przez LitrMaślanki 05 mar 2011, 13:58
Fanta,

a psychologa pytaliście .
jakieś badania miał internistyczne ,ogólni rozwojowe .
Bo to może nie mieć związku z psychika .

-- 05 mar 2011, 14:00 --

poproś o przeniesienie do któregoś z tych działów .
odpowiedzi-i-pytania-do-psychologa-f32.html
problemy-w-zwi-zkach-i-w-rodzinie-f28.html
LitrMaślanki
Offline

Witam wszystkich

przez YREIKAL 05 mar 2011, 21:08
Jestem ciekawy jak długo będziesz go niańczyć a nie zaczniesz uczyć zasad panujących w domu : jest czas na zabawę czas na spanie ,on jest dzieckiem a Ty rodzicem i swoją uwagę musisz dzielić na wszystkich członków rodziny a on powinien zrozumieć ze nie jest jedyny .Zacznij kierować się konsekwencją w działaniu .Wiem ze to trudne - nie będę opisywał dokładnie ale wież mi mam w tym zakresie spore doświadczenie hehehe I zawsze robiłem ,robię nadal tak ze tłumacze określoną zasadę i trzymam się jej konsekwencji - w tym wypadku dziecko powinno wiedzieć ze Ty też jesteś zmęczona jego zachowaniem .I daj sobie spokój z preparatami nie rób z niego ćpuna .Lepszy sposób to zmęczyć w ciągu dnia .Nie będę pisał całej litanii Opisz konkretną sytuacje a odpowiem Ci jak ja bym to rozwiązał .Doszedłem do tego ze mogę powiedzieć ze niekiedy uczę się od swoich dzieci - oczywiście one o tym nie wiedzą heheh .Jak by nie było ja dowodzę tym okrętem.A jeszcze jedno dla mnie bezstresowe wychowanie to dobra rzecz ale nie w realnym życiu
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 lut 2011, 10:49

Witam wszystkich

przez Fanta 05 mar 2011, 22:15
Opisz konkretną sytuacje a odpowiem Ci jak ja bym to rozwiązał


Proszę bardzo - np. dziecko bawi się grzecznie zabawkami i nagle ni z tego ni z owego kopie karton z zabawkami, kładzie się i krzyczy na cały głos. Powód? Poczuł się senny. Nigdy go nie niańczyłam, serio. Niektórzy mówią nawet że jestem zbyt zasadnicza, jak coś powiem to tak ma być i koniec.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 mar 2011, 12:53

Witam wszystkich

przez LitrMaślanki 06 mar 2011, 09:27
YREIKAL,

Jestem ciekawy jak długo będziesz go niańczyć a nie zaczniesz uczyć zasad panujących w domu

wróć do pierwszego postu i zobacz ile dziecko ma lat . Dom to nie koszary ,a matka nie żandarm .

Fanta,

były konsultacje ,lekarskie ? Internista ,neurolog ,psycholog ?
Syn nie zaczyna być nadpobudliwy ?
LitrMaślanki
Offline

Witam wszystkich

przez Fanta 06 mar 2011, 10:26
były konsultacje ,lekarskie ? Internista ,neurolog ,psycholog ?


Na razie tylko konsultacja z pediatrą, która właśnie zaleciła ten syrop. I jako tako on działa, nie zmniejsza jednak jego lęku przed zasypianiem itp. Napisałam tutaj bo pomyślałam, że może ktoś już przechodził coś takiego i poradził sobie z tym. Czytałam gdzieś, że dzieci w wieku około 2 lat z reguły przechodzą tzw. okres buntu. I byłoby zrozumiałe gdyby mój Krystianek reagował taką złością na jakiś sprzeciw z mojej strony ale to się dzieje jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - nagle i bez żadnego powodu. Dla mnie jest conajmniej dziwne, że dziecko dotąd bardzo grzeczne i nie rozpieszczane z dnia na dzień zmienia się o 360 stopni. I chciałabym wiedzieć gdzie jest przyczyna. Wzięłabym skierowanie do jakiegoś specjalisty tylko nie wiem który byłby odpowiedni. Przecież takie małe dziecko nie powie co go tak męczy.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 mar 2011, 12:53

Witam wszystkich

przez LitrMaślanki 06 mar 2011, 10:37
Przecież takie małe dziecko nie powie co go tak męczy.


No właśnie .

A może w wypadku nie rozpieszczanych dzieci ten bunt objawia się w taki sposób?
Nie ma się czemu przeciwstawić to przeciwstawia się senności ?

Dobrzy by było gdybyś zapytała jakiegoś psychologa dziecięcego .

może ten bunt to element rozwoju i jest konieczny ?

ja nie mam dzieci wiec ,nic mądrego z własnego doświadczenia nie napisze .
LitrMaślanki
Offline

Witam wszystkich

przez YREIKAL 06 mar 2011, 13:05
tak dom to nie koszary ale i 2 letnie dziecko wie co jest dla niego dobre i jakimi powinno sie kierować zasadami a to ze później w dorosłym życiu tego nie pamiętamy i myślimy ze byliśmy bezradni to inna sprawa .
Z tego co napisałaś dokładnie widziałaś co robi synek - czyli dzieje sie tak wtedy kiedy zwracasz na niego uwagę BO ON TAK CHCE - dzieci w tym wieku są bardzo dobrymi obserwatorami i ich odbieranie,badanie świata polega na obserwacji
W tym konkretnym wypadku ja bym zabrał zabawkę gdzieś ją schował dziecku powiedział ze jak mu się nie podoba to niech sie bawi pozostałymi a następnie po pogłaskaniu po głowie \ dziecko poczuje kontakt fizyczny z Tobą twoje ciepło twój zapach \ wyszedł z pokoju mówiąc ze mam swoje zajęcie \ nie ze idę do innych członków rodziny ale mam swoje zajęcie np wycieranie podłogi i dodał jak chcesz to mi pomóż bo mocny z ciebie facet \Wyjdź z pokoju niech krzyczy po chwili daję Ci słowo zmęczy się i zaśnie - nawet na podłodze I jeszcze jedno kiedy zabierasz zabawkę powinnaś użyć podniesionego głosu .
A z syropami daj sobie spokój dzieciak sie uzależni i zobaczysz jaki będzie dym w domu kiedy go nie dostanie bo akurat się skończył - takie środki wpływają na jego organizm .Jak już wspomniałem kieruje się prostymi zasadami w domu każdy ma swoje prawa każdy może mieć swoje zdanie ale jak trzeba to w dupę przyłożę .

Wiadomym jest ze każde dziecko jest inne i nie ma recepty na jego wychowanie .I czy w związku z tym lekarz zna każdy przypadek on zna temat ogólnie .I nie wydaje mi się ze człowiek mający dyplom ,certyfikat ukończenia studiów ido tego 25 lat czy nawet 30 znajdzie receptę na wychowanie mojego dziecka puki sam swoich nie wychował .


To ze starasz się sama dociekać rozwiązania Twojego problemu bardzo dobrze świadczy o Tobie ze nie należysz do tych wszystkim nowoczesnych mam które kiedy dziecko ma katarek stosują antybiotyki i biegną do specjalisty .Moje dzieciaki przy minus 15 biegały boso po śniegu co prawda ubrane w kurtki i czapki po ok 30 sekund ale jednak na boso .Ile było przy tym frajdy i zabawy stópki miały czerwone jak raki ale jakie były potem dumne jak w gronie rówieśników pochwaliły sie takim wyczynem - ktoś powie dzieciaki zachoruję ,przeziębią się itd .Żadne nie zachorowało nie przeziębiło się i stało sie to naszą zimową tradycją .Najmniejsza miała wtedy 2 lata i 8 miesięcy


Opisz jakąś inną sytuacje może będzie miała przełożenie tego co było u mnie
Oczywiście jak chcesz dalej pogadać
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 lut 2011, 10:49

Witam wszystkich

przez Fanta 06 mar 2011, 21:07
jeszcze jedno kiedy zabierasz zabawkę powinnaś użyć podniesionego głosu


Akurat w takiej sytuacji robię odwrotnie - po to żeby pokazać mu że krzykiem się nie rozmawia. Zauważyłam, że złość rodzi złość. Ale kiedy on krzyczy a ja mówię spokojnie ale stanowczo i nieustępliwie, jego negocjacje ze mną trwają zazwyczaj krótko i na moją korzyść.

Moje dzieciaki przy minus 15 biegały boso po śniegu co prawda ubrane w kurtki i czapki po ok 30 sekund ale jednak na boso .Ile było przy tym frajdy i zabawy stópki miały czerwone jak raki ale jakie były potem dumne jak w gronie rówieśników pochwaliły sie takim wyczynem


Na taki hardcore bym się nie odważyła :D Jestem trochę nadopiekuńcza i zawsze wolałam dmuchać na zimne. Ale podziwiam twoją odwagę.

dom to nie koszary ale i 2 letnie dziecko wie co jest dla niego dobre i jakimi powinno sie kierować zasadami


2 letnie i nawet młodsze. Zawsze uważałam, że dziecko powinno się wychowywać od urodzenia a nie dopiero kiedy zaczyna rozumieć. Wtedy może być już o wiele trudniej.


Dziś wzięłam go na spacer. Nie w wózku jak zazwyczaj tylko na nóżkach. Grzecznie szedł przy mnie, nie narzekał na bolące nóżki ani na nic innego. Wymęczył się a teraz SPOKOJNIE zasnął. Bez krzyków. Może faktycznie to wymęczenie go jest dobrym sposobem :)

Oczywiście jak chcesz dalej pogadać


Pewnie, że tak. Ciekawa jestem cudzych opinii, nawet jeśli nie do końca będę się z nimi zgadzać :)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 mar 2011, 12:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do