Chciał bym przywitać wszystkich zebranych na tym forum

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Chciał bym przywitać wszystkich zebranych na tym forum

przez nekokun 24 lut 2011, 18:42
Witam.Mam 25 lat, pracuję jako montażysta instalacji medialno-elektrycznych w budynkach. Ukończyłem studia z dyplomem inżyniera. Obecnie mieszkam w średniej miejscowości na Podlasiu. Mieszkam z rodzicami. Zalogowałem się na tym forum, bo czuję że mam poważny problem z własną osobowością, nie jest to typowa ksenofobia, ale czuję że nie potrafię otworzyć się na innych. Aktualnie nie jestem w żadnym związku, wewnętrznie czuję podświadomy strach przed perspektywą np. sobotniego wyjścia na jakieś balety, często gdy poznaje kogoś nowego to w głowie zaczynają kłębić się myśli: czy dobrze wyglądam, czy mam świeży oddech, czy nie powiem niczego nieodpowiedniego i w ogóle co mam powiedzieć, takie zamieszanie w głowie bardzo mocno mnie denerwuje i odbiera chęć do rozmowy "na luzie".
Nie wiem czy to fachowe określenie, ale zaobserwowałem też u siebie syndrom jeża, tzn. czym bardziej ktoś się do mnie zbliży, tym bardziej, nawet nieświadomie, ranię tę osobę.
Znajomi uważają że jestem spokojną, wrażliwą osobą, którą bez problemu można poprosić o pomoc, ale mnie wydaje się że mam problemy z asertywnością.
Moje relacje z kobietami to już w ogóle porażka, na poziomie koleżeńskim świetnie dogaduję się z dziewczynami, ale jak zaczyna wychodzić coś więcej, to tracę grunt pod nogami i w ogóle robię wszystko tak jak nie powinienem, nawet jak dziewczyna w oczywisty sposób mnie zarywa, po potrafię wszystko skutecznie zepsuć jednym głupim zdaniem, co jest wynikiem tego że nie potrafię się wyluzować i nie mogę przełamać się mimo najszczerszych chęci.
Jeżeli ktoś potrafił by mi doradzić, co mogę zmienić w sobie, w życiu, żebym mógł normalnie funkcjonować w "stadzie" to był bym wdzięczny.
pozdrawiam, nekokun
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lut 2011, 18:18

Chciał bym przywitać wszystkich zebranych na tym forum

przez LitrMaślanki 24 lut 2011, 18:52
nekokun,
witaj ,próbowałeś leczyc lub dojść do sedna "syndromu jeża"
za pomocom terapeuty na przykład ?
LitrMaślanki
Offline

Chciał bym przywitać wszystkich zebranych na tym forum

przez nekokun 24 lut 2011, 19:05
Nigdy nie byłem u żadnego specjalisty, szczerze mówi ac to nawet przychodnie omijam szerokim łukiem. W mojej głowie kłębi się stado wymówek, ale prawda jest taka, że boje się zdiagnozowania u mnie jakiejś choroby.
Wydaje mi się ze to nie wina rodziny, bo rodziców mam porządnych, kochanych, interesujących się mną, ale mnie często ich zainteresowanie moją osobą bardzo denerwuje. Jedynakiem też nie byłem. W młodości dostawałem w kość od rówieśników, byłem mniejszy i słabszy bo do 8 roku życia chorowałem na celiakię.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lut 2011, 18:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chciał bym przywitać wszystkich zebranych na tym forum

Avatar użytkownika
przez Denial 24 lut 2011, 19:15
Podobno dobre rezultaty przy takiej ucieczce, a wręcz sabotażu relacji z innymi w odpowiedzi na bliskość daje terapia poznawczo-behawioralna. Niestety nie mogę znaleźć źródła tej informacji. Jak znajdę to wrzucę.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Chciał bym przywitać wszystkich zebranych na tym forum

przez LitrMaślanki 24 lut 2011, 19:17
cos ostatnio w ofertach widziałem ...można zawsze oferentowi w mailu zadać kilka pytań .

-- 24 lut 2011, 19:19 --

W mojej głowie kłębi się stado wymówek, ale prawda jest taka, że boje się zdiagnozowania u mnie jakiejś choroby.



Jaka choroba? Ten jeż to mechanizm obronny ,musisz się tylko dowiedzieć przed czym . I tu jest rola psychologa dobrego .
LitrMaślanki
Offline

Chciał bym przywitać wszystkich zebranych na tym forum

przez elamor 24 lut 2011, 22:04
Zadawałeś sobie kiedyś pytanie czy lubisz samego siebie? Jest takie fajne ćwiczenie - wyciąga się karteczkę i wypisuje swoje wady/zalety, sukcesy/porażki, co w sobie lubię/co nie. I zawsze jeśli tego złego jest więcej to znaczy, że coś jest na rzeczy. Jak wspominasz byłeś zawsze słabszy. Może złe nastawienie rówieśników spowodowało, że straciłeś pewność siebie. Wiesz, na takie różne uprzedzenia zbiera się wiele rzeczy, i to nie jest żadna choroba. Tak na prawdę wszyscy jesteśmy nienormalni :) I każdy ma jakieś swoje "coś". Dziś przeczytałam taką ładną rzecz "Trzeba lubić siebie, aby inni nas lubili. Dziś to bardzo trudne, ponieważ każda oznaka samo-docenienia jest traktowana jako przechwała, lub krok w stronę egoizmu. Lecz jeżeli sami nie zapalimy wewnętrznego światła, inni zbłądzą w drodze do nas." Trochę pomieszałam, bo nie mam tekstu pod nosem, ale sens udało mi się zachować. Dlatego pomyśl, czy w tym nie tkwi problem.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 lut 2011, 14:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do