Witam :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam :)

przez czarna_073 11 lut 2011, 02:18
Po długich latach męczarni postanowiłam wybrac sie w koncu do psychiatry. Dzisiaj własnie sie odwazylam :)

A więc na pierwszy rzut oka Pani psychiatryczka powiedziala, ze nie jestem ksiazkowym, latwym przypadkiem, nie ukrywa nie jest dobrze.. hehe jakbym tego nie wiedziala ;]

Mam zaburzenia osobowosciowe + stany lękowe.

Dostałam Citabax + Convulex + Afoben i skierowanie na psychoterapię analityczną...

Początkowo byłam z siebie dumna, ze wreszcie poszlam, ze moze moje zycie sie zmieni itd. ale pozniej zlapalam dola.. jestem przerazona co bedzie.. jak zadzialaja leki.. mam prace, pisze prace licencjacka, kurcze nie moge miec jakis skutkow ubocznych.. boje sie tycia, boje sie, ze stane sie kims innym.. Nie wiem za bardzo o co chodzi z ta psychoterapia analityczna..

Ogolnie jestem strasznie rozbita po tej wizycie wiec napisalam tutaj.

Pozdrawiam, Sylwia.
"Even the smallest person can change the course of the future.." :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 lut 2011, 02:11
Lokalizacja
WARSZAWA

Witam :)

przez amonis 11 lut 2011, 07:10
Witaj Sylwio :)
To niesamowicie ważny i dojrzały krok, że zgłosiłaś się do psychiatry i że zechciałaś sobie pomóc.
Tylko proszę, nie rezygnuj z tego!
Można jednocześnie brać leki, prowadzić psychoterapię i uczęszczać w życiu codziennym.
Bez obaw :)

Mam dokładnie jak Ty... panicznie boję brać się leków (ale biorę...), na myśl o psychoterapii chowam się pod kołdrą,
z tym, że to było jedyne co mogłam wynegocjować podczas kłótni, że nie może mnie zamknąć w szpitalu (moja szkoła mi na to nie pozwala...)
Tak więc czynię co trzeba, by się tam nie znaleźć i wierzę, ba, wiem, że psychoterapeuta jest w stanie pomóc Każdemu,
tym bardziej też i Tobie! Nie bój się! Będę tu z Tobą :)

Trzymam kciuki i życzę Ci powodzenia !!!
Bo kiedyś wszystko będzie miało swój kres, nawet jesli nastąpi to ze śmiercią człowieka.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sty 2011, 12:08
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Witam :)

przez LitrMaślanki 11 lut 2011, 10:55
czarna_073, cześć ,też po kilku miesięcznej przerwie bylem wczoraj u lekarza .
Mam nadzieje ,że teraz już nie przerwę leczenia i Ty tez je kontynuuj
LitrMaślanki
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam :)

przez czarna_073 11 lut 2011, 10:56
Dziękuję, za słowa otuchy :)

Bardzo się boje, dlatego też, że nie chce stracic mężczyzny z ktorym jestem, z ktorym mieszkam i którego bardzo kocham.. robie to dla siebie ale i w duzej mierze dla nas.
"Even the smallest person can change the course of the future.." :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 lut 2011, 02:11
Lokalizacja
WARSZAWA

Witam :)

przez LitrMaślanki 11 lut 2011, 10:59
czarna_073, super ,że piszesz ,że robisz to dla siebie .
W wypadku leczenia dla kogos wszystko może się zawalić . :great: Wiec trzymaj tak dalej .
LitrMaślanki
Offline

Witam :)

Avatar użytkownika
przez acetyloCoA 11 lut 2011, 11:57
czarna_073, Kochana, nawet jeżeli będziesz odczuwała skutki uboczne, to da się z tym żyć! Ja bardzo źle znosiłam wszelkie antydepresanty, ale byłam u nowego lekarza, dostałam nowe leki i w ogóle ich teraz nie odczuwam! A przez cały czas szukania leków studiowałam! Tak więc spokojnie i nie panikuj, gdy poczujesz jakieś dolegliwości, tylko konsultuj to z lekarzem i będzie dobrze. Wzięłaś los w swoje ręce i zrobiłaś dla siebie najlepszą rzecz - poprosiłaś o pomoc :brawo: ! Tak więc GO GIRL i kontynuuj leczenie!
Trzymam kciuki!!!
Kobieta musi wyglądać tak mądrze, by jej głupota była miłą niespodzianką.
Karl Kraus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
31 mar 2009, 00:56

Witam :)

przez amonis 11 lut 2011, 11:58
Tak jest!
Podstawą jest robić coś z myślą przede wszystkim o sobie.
A motywacją dodatkową - ukochane osoby.
Trzymam kciuki! :*
Bo kiedyś wszystko będzie miało swój kres, nawet jesli nastąpi to ze śmiercią człowieka.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sty 2011, 12:08
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Witam :)

przez benito 11 lut 2011, 12:56
Ja sie jeszcze troche obawiam pojscia do specjalisty szczegolnie ze rowniez moge nie byc ksiazkowym przypadkiem.Do tej pory jakos udawalo mi sie dobrze maskowac ale powoli wymyka mi sie ta konspiracja spod kontroli i wlasciwie wiem ze specjalista jest tylko kwestia czasu. Tu sie zaczyna problem bo choc mam stany depresyjne i bywam zamkniety w sobie to odbierany jestem jako osoba dosc zywa i wesola i jestem tez taki tylko mam jakby podwojna nature i nie chce tego stracic przez farmakologie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 lut 2011, 16:51
Lokalizacja
Syreni Grod/Londyn

Witam :)

przez amonis 11 lut 2011, 13:42
Benito, żaden człowiek nie jest 'książkowym przypadkiem' zawsze go coś wyróżnia i wyłamuje z ogólnie przyjętych reguł.
Tylko ludzie zdrowi są idealni pod względem opisu książkowych przypadków.
Skoro czujesz, że już wymyka Ci się to spod kontroli, pójdź czym prędzej do specjalisty. On nie gryzie. Nie zabija.
On ma na celu Twoje dobro i wszelkie działania jakie podejmuje to tylko i wyłącznie dla Twojego zdrowia. On jest lekarzem - pamiętaj.
Wie co robi, wie jak Ci pomóc, wie jak poprawić Twój stan. Razem z psychoterapią naprawdę będą znaczne, pozytywne rezultaty, ale przede wszystkim musisz tego chcieć.
Farmakologia Ci nie zaszkodzi. W zależności jak będzie leczył Cię specjalista, Twój nastrój zostanie najpierw ustabilizowany i utrzymywany na jednym poziomie, żeby nie było tych stanów depresyjnych. Żeby pobudzić Cię do działania, wyciszyć emocje.
Ale nie wpłynie to na Twoją osobowość. Bo leki działają tylko na regulowanie neuroprzekaźników, ewentualnie hormonów.
Ale to jakim jesteś, nie zmieni się, jeśli Ty tego nie będziesz chciał.

Z drugiej strony, rozumiem CIę doskonale, bo sama się ogromnie boję, ale... trzeba sobie samemu tłumaczyć, że nie ma czego się bać.
Bo kiedyś wszystko będzie miało swój kres, nawet jesli nastąpi to ze śmiercią człowieka.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sty 2011, 12:08
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Witam :)

przez czarna_073 11 lut 2011, 13:59
Oczywiście, ja również uważam, że nie ma na co czekać i tylko farmakologiczne wspomaganie plus dobra psychoterapia mogą przywrócić nasz zycie do normalności. Bardzo chce wreszcie życ pełnią życia, byc szczęsliwa, nie ranić bliskich mi osób, założyc rodzinę i realizować swoje pasje i marzenia W SPOKOJU :)

Mam jeszcze jedno pytanie do was. Ponieważ już bardzo długo sama zmagałam się z problemem i nagle poczułam taki impuls po ostatnim bardzo przykrym zdarzeniu, że natychmiast musze rozpocząc leczenie. Zadzwoniłam więc do psychiatry najpierw panstwowo ale najbliższy termin miał na 10 marca. Zapisałam się ale poszłam też prywatnie, właśnie wczoraj i dostalam leki i skierowanie na terapie tak jak pisalam ale Pani psychiatra powiedziała, że nie musze robic terapii u nich poniewaz jest ona bardzo kosztowana...

Pomyślałam, ze będę brała leki pod jej okiem i nadzorem natomiast na pojde do panstwowego psychiatry tego 10 marca, pokaze jakie leki biore, powiem co zalecil mi tamten psychiatra i bede chciala rozpoczac psychoterapie panstwowo.. Czy jest to w ogole możliwe tak jak sobie to wyobrazilam?
"Even the smallest person can change the course of the future.." :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 lut 2011, 02:11
Lokalizacja
WARSZAWA

Witam :)

przez benito 11 lut 2011, 14:02
Moj problem polega tez na tym ze nie przebywam obecnie w Wawce tylko Londynie co z jednej strony jest dobre gdyz nie musze nikogo wtajemniczac w swoje problemy( choc coraz czesciej wysylam delikatne sygnaly na temat mojej osobowosci) ale z drugiej nie mam fachowej polskiej pomocy.Nie mam problemow z jezykiem ale nie bardzo widze moje rozmowy z anglikami. Nie wiem czy beda w stanie mnie dokladnie zrozumiec i nie mam do nich zaufania. Moje doswiadczenia z angielska sluzba zdrowia sa delikatnie mowiac nie najlepsze(zreszta nie tylko moje) i ciezko mi uwierzyc w to ze tym razem moze byc inaczej. Wlasciwie nie lubie anglikow i nie wiem czy to fobia czy raczej odzwierciedlenie rzeczywistosci(opinie sa rozne) ale mysle ze z powodu mojego pochodzenia tak naprawde nie chca pomoc tylko pozbyc sie problemu(czyt. polaka)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 lut 2011, 16:51
Lokalizacja
Syreni Grod/Londyn

Witam :)

przez amonis 11 lut 2011, 15:50
czarna_073 napisał(a):Oczywiście, ja również uważam, że nie ma na co czekać i tylko farmakologiczne wspomaganie plus dobra psychoterapia mogą przywrócić nasz zycie do normalności. Bardzo chce wreszcie życ pełnią życia, byc szczęsliwa, nie ranić bliskich mi osób, założyc rodzinę i realizować swoje pasje i marzenia W SPOKOJU :)

Mam jeszcze jedno pytanie do was. Ponieważ już bardzo długo sama zmagałam się z problemem i nagle poczułam taki impuls po ostatnim bardzo przykrym zdarzeniu, że natychmiast musze rozpocząc leczenie. Zadzwoniłam więc do psychiatry najpierw panstwowo ale najbliższy termin miał na 10 marca. Zapisałam się ale poszłam też prywatnie, właśnie wczoraj i dostalam leki i skierowanie na terapie tak jak pisalam ale Pani psychiatra powiedziała, że nie musze robic terapii u nich poniewaz jest ona bardzo kosztowana...

Pomyślałam, ze będę brała leki pod jej okiem i nadzorem natomiast na pojde do panstwowego psychiatry tego 10 marca, pokaze jakie leki biore, powiem co zalecil mi tamten psychiatra i bede chciala rozpoczac psychoterapie panstwowo.. Czy jest to w ogole możliwe tak jak sobie to wyobrazilam?


Nie widzę problemu, by tak zrobić. Lekarz też człowiek - zrozumie, że potrzebowałaś NATYCHMIAST pomocy, a tutaj u nich dopiero na 10 marca termin. Powiesz jak było i będzie w porządku. Ewentualnie zmieni Ci leki (jeśli będzie taka potrzeba i uzna to za stosowne) i na psychoterapię ( z tym skierowaniem co masz ) możesz udać się do dowolnej poradni psychologicznej. :)

-- 11 lut 2011, 14:55 --

benito napisał(a):Moj problem polega tez na tym ze nie przebywam obecnie w Wawce tylko Londynie co z jednej strony jest dobre gdyz nie musze nikogo wtajemniczac w swoje problemy( choc coraz czesciej wysylam delikatne sygnaly na temat mojej osobowosci) ale z drugiej nie mam fachowej polskiej pomocy.Nie mam problemow z jezykiem ale nie bardzo widze moje rozmowy z anglikami. Nie wiem czy beda w stanie mnie dokladnie zrozumiec i nie mam do nich zaufania. Moje doswiadczenia z angielska sluzba zdrowia sa delikatnie mowiac nie najlepsze(zreszta nie tylko moje) i ciezko mi uwierzyc w to ze tym razem moze byc inaczej. Wlasciwie nie lubie anglikow i nie wiem czy to fobia czy raczej odzwierciedlenie rzeczywistosci(opinie sa rozne) ale mysle ze z powodu mojego pochodzenia tak naprawde nie chca pomoc tylko pozbyc sie problemu(czyt. polaka)


A zjeżdżasz czasem do Polski? To mógłbyś tutaj w Polsce się zapisać i leczyć, na kontrole specjalnie przyjeżdżać.
A jeśli nie to.... cóż. Trzeba będzie zaufać angielskiej służbie zdrowia, nie musisz się niczego obawiać z ich strony, anglielski lekarz czy polski - nie ma różnicy, obowiązuje ich ta sama przysięga lekarska, tak więc chcąc niechcąc muszą dbać o zdrowie każdego kto się do nich zgłasza. Tylko trzeba poszukać odpowiedniego kandydata.
Proszę nie lekceważ siebie ani swojego zdrowia i udaj się gdzie trzeba!
Bo kiedyś wszystko będzie miało swój kres, nawet jesli nastąpi to ze śmiercią człowieka.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sty 2011, 12:08
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Witam :)

przez benito 11 lut 2011, 16:29
Bywam w domu bardzo czesto bo Wawka to jest wlasnie to moje miejsce na ziemi;) a na emigracji trzyma mnie praca ktora pasuje do mojego trudnego charakteru. Gdybym chcial szukac pomocy w PL to pewnie w gre wchodzi tylko prywatny specjalista hmmm w sumie to nawet spodobal mi sie ten pomysl.Nie wiem czy uda sie zrealizowac ale sprobowac nie zaszkodzi. Tylko gdzie sie udac na poczatku do psychiatry psychologa ?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 lut 2011, 16:51
Lokalizacja
Syreni Grod/Londyn

Witam :)

przez amonis 11 lut 2011, 16:53
benito napisał(a):Bywam w domu bardzo czesto bo Wawka to jest wlasnie to moje miejsce na ziemi;) a na emigracji trzyma mnie praca ktora pasuje do mojego trudnego charakteru. Gdybym chcial szukac pomocy w PL to pewnie w gre wchodzi tylko prywatny specjalista hmmm w sumie to nawet spodobal mi sie ten pomysl.Nie wiem czy uda sie zrealizowac ale sprobowac nie zaszkodzi. Tylko gdzie sie udac na poczatku do psychiatry psychologa ?


W zasadzie pewnie tak, prywatny specjalista byłby dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem.
Tutaj podsyłam Ci w linku psychiatrów i psychoterapeutów z Warszawy :
http://katalog.pf.pl/Warszawa/psychiatr ... C-m09.html
poczytaj o nich, poszperaj może też w internecie kto kogo z Warszawy poleca, znajdź namiary (tu są podane)
zadźwoń i umów się na wizytę :)
Bo kiedyś wszystko będzie miało swój kres, nawet jesli nastąpi to ze śmiercią człowieka.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sty 2011, 12:08
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do