jak dobrze ,że jesteście

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

jak dobrze ,że jesteście

przez cyga 06 lut 2011, 21:25
witam .przełamała się i po biernym czytaniu postanowiłam napisac .mam nerwice . tak brzmi diagnoza .narazie lekarz rodzinny przepisuje mi ziolowe tabletki uspakajające , ale one nic nie dają . moja nerwica to ciągły strach ,że zaraz umrę na atak serca . to przez to ,że tato umarl na zawał jak ja miałam 16 lat , on miał 41 . cała jego rodzina ( tata, mama siostra) umarli w wieku srednio 51 lat na serce więc ja wmówiłam sobie ,że to dziedziczne i ponieważ mam 38 lat to już nie długo umre , a właściwie zaraz za chwilę .ciagle mam ataki serca;) mieżę swój puls co pare minut , kładę się z "atakiem serca" spac i usypiam przy telewizorze jak się pożądnie zmecze , rano ciesze się ,że wstałam i jeszcze żyje ( oczywiście nie długo ,bo przecież już przy myciu zębów mam "atak serca? i właśnie ponownie umieram) , potem się boję ,że jak to będzie prawdziwy atak serca to go przegapie i umrę .i choc wiem ,że to wszystko irracjonalne nie mogę tego opanować .mam wrażenie , ze nikt mnie nie rozumie .swoimi lękami wprowadze niedługo córkę w depresję ,bo ona bardzo nerwowo reaguje na moje ataki , mąz stara sie trzymać ,ale widze ,że też się przejmuje . boję się brać psychotropy , bo boje sie uzależnic . tak naprawde to nie wiem co dalej robić , bo lekarz rodzinny troche to lekceważy , mówi " i co pani powie psychiatra ? trzeda sobie dac rade samemu ." nawet nie wiam czy potrzebne jest skierowanie do psychiatry i jak go znaleść . generalnie wszyscy uażają mnie za osobe mocną psychicznie i na wieść o mojej chorobie szczeka im opada .czytanie forum pomaga mi sie troche opanować i jest światełko ,że się wylecze ,ale coraz bardziej mnie to wszystko dręczy.DOBRZE ,ŻĘ JESTEŚCIE BO DAJECI MI NADZIEJĘ .
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 lut 2011, 20:58

jak dobrze ,że jesteście

Avatar użytkownika
przez Paranoja 06 lut 2011, 21:28
po pierwsze to fajnie, że masz świadomość tego, że te lęki są irracjonalne.
Uważam, że lekarz rodzinny Ci za wiele nie pomoże i polecam od razu terapię.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

jak dobrze ,że jesteście

przez paradoksy 06 lut 2011, 21:29
cyga, do psychiatry NIE jest potrzebne skierowanie od lekarza rodzinnego, więc nie słuchaj jego pitolenia. A tak przy okazji proponuję zmienić lekarza rodzinnego (raz w roku jest to bezpłatne) bo takie lekceważenie problemu jest.. nieprofesjonalne i -co gorsza- może nawet Tobie zaszkodzić.

Odnośnie zawałów serca... moja mama miała w wieku 35 lat, mój ojciec ma dopiero 49 lat a jest już po 2óch. U mnie w rodzinie wszyscy umierają na zawały albo wylewy. Jestem święcie przekonana, że niedługo sama kapotnę na zawał/wylew.

A co do psychotropów... benzodiazepiny uzależniają (uspokajacze "na chwilę"), a jest cała masa leków, które NIE uzalezniają i możesz je odstawić z dnia na dzień bez obawy o skutki uboczne.

Poza tym witaj na forum :)
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do