Witam, nie wiem czy dobrze trafiłam.....

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Avatar użytkownika
przez KOREK 15 lis 2005, 23:14
Witaj Pestko! Wszystko jest do D.....Moze teraz tak jest.Ale

moze jutro spotkasz kogos,jakas osobe,dzieki ktorej sie to zmieni.........i juz wszystko nie bedzie do D......Nie mozesz

zakladac z gory ze tak sie nie stanie.Bo to czasami sie zdarza.Naprawde.Wiem,ze ci ciezko nawet bardzo ciezko ale tak nie

musi byc zawsze.........Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez KOREK 15 lis 2005, 23:18
Nie wiesz czy dobrze trafilas? Tego nikt nie wie,ale wiesz od

czegos trzeba zaczac.Jeszcze raz pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez cicha woda 16 lis 2005, 19:35
Wszystkie twoje lęki i to co się dzieje w autobusach może

wskazywać na nerwicę lękową ale dokładną diagnozę tylko lekarz może wystawić. Radzę Tobie wybierz się do psychiatry, ja na

wizytę zdecydowałam sie stanowczo za późno.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KOREK 16 lis 2005, 21:26
Cicha woda,sorry, ale przestan sie obwiniac,ze wybralas sie

na wizyte stanowczo za pozno.Co to daje?Tylko sie niepotrzebnie dolujesz.Bylo co bylo.......przeszlosci nie

zmienisz........../to pod "kreska"jest takze dla Ciebie/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Sonia 18 lis 2005, 11:56
Użalanie się nad soba nic nie pomoże ( sorry ,że tak piszę

ale taka jest prawda). widać po twoich postach że jest źle, ale tylko od Ciebie zależy czy chcesz w tym trwać, czy chcesz to

zmienić.
Nie rozumiem dlaczego nie chcesz pójść do psychiatry, przecież to taki sam lekarz jak każdy inny, minęły juz

czasy kiedy pójście do psychiatry było wstydem!!!
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

Avatar użytkownika
przez KOREK 18 lis 2005, 12:36
Pestko,a mozebys poszla chociaz do"rodzinnego".Uzalanie sie

nad soba naprawde nic nie da.Moze jakies lekkie leki antydepresyjne/np Coaxil/.Jestes jeszcze mloda osoba,cale zycie przed

toba.Chociaz wiem,ze to przez co przechodzisz jest trudne.J nie,ze to gdzies wyczytalem,tylko niestety przerobilem na

sobie.Tez mialem taki ciezki okres w zyciu.Ale to nie musi trwac wiecznie.......Pestko zlituj sie nad soba i idz chociaz do

"rodzinnego".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez KOREK 18 lis 2005, 15:48
Zrob to chociaz dla swojej mamy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez Fermina 19 lis 2005, 11:52
Pestko, nie poddawaj się!!!! Dla mnie życie traci sens za

każdym razem kiedy mam "atak" ale to nie znaczy że tego sensu nie ma!!! Ja odnajduję go w walce o "normalność", życie bez

nerwicy. A wiara w to, że nowu będę się tak naprawdę uśmiechać dodaje mi sił! Pozdrawiam.

ps: staraj się nie myśleć o

tym co było złe, pomyśl raczej co dobrego może się wydarzyć
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Avatar użytkownika
przez KOREK 19 lis 2005, 12:50
"Wczoraj zycie stracilo dla mnie kompletnie

sens...........".Ale cos sie tam jeszcze w tobie tli.Jakas iskierka nadzieji.Pestko idz,naprawde idz do lekarza,moze

psychologa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez KOREK 22 lis 2005, 00:53
Odezwij sie Pestko...prosze...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do