Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

Avatar użytkownika
przez GG7 30 gru 2010, 09:00
Napisze coś po "krótce" o sobie.
Lat 34 , od ok. końca studiów ( 4 rok ) tj. jakoś 2002 dopadła mnie po raz 1 - jak "grom z jasnego nieba" maniakalna deprecha.
Tzn. siedząc w ławce , zacząłem tracić nagle- poczucie realizmu i natychmiast wyszedłem z zajęć - bo chyba bym "zwariował" , nie mogłem usiedzieć ani sekundy dłużej :(
Nie spałem kilka dobrych nocy po czym postanowiłem pojechać do "ponoć" dobrego psychiatry. Wizyt kilka - początkowo Xanax , Tranxene ( może jakąś literówkę w nazwie zrobiłem , ale to mało istotne ) - reakcja praktycznie 0. Prawie rok "bytowałem" jak roślinka izolując się praktycznie ciągle od jakichkolwiek kontaktów , naprawdę na siłę ! z lekami typu Lorazepam ( w dawce ok. 5 do 15 mg/dobę ) skończyłem studia ( PŚ ) - jak to zrobiłem -sam temu nawet się dziwię .

Trudno mi samemu sobie postawić diagnozę , ale przypadkowo trafiłem na to forum , ( może i dobrze ) i mam chyba qr.. chorobę jakąstam 2biegunową ....

Często , prawie non stop o czymś qr.. myśle , nie mogę się wyluzować , żyć normalnie ( zdarza się to naprawdę rzadko bym był jako tako normalny ) , czego rodzice jednak - jak widzę- nie potrafią zrozumieć ( Na tym forum kilka lub więcej osób napewno wie czym to "pachnie" ), sądzą , że to moje lenistwo etc.
Mam często myśli samobójcze ( mam nadzieję , że jakoś jeszcze to opanuję , chociaż pewien niestety tego nie jestem ).
Jako tako działa na mnie tylko Lorazepam - który jednak ma spore skutki uboczne ( tak mi się wydaje ).
Budzę się czasem w nocy cały mokry , w bezdechu itp . wpadam czasem w totalną paranoję ( odrealnienie/ruchy niezbyt-kontrolowane , bezdech= wariactwo chyba ) - jeżeli byłbym w innym miejscu - w tym momencie- jestem w 99,9% przekonany , że np. skoczyłbym w przepaść/z mostu itp.
Kur.. wszystko dałbym , by stać się w miarę normalnie funkcjonującym gościem.
Więcej nie rozpisuję , ale podejrzewam , że na forum są osoby z podobnymi "masakrycznymi' przeżyciami.

Leczę się u psychiatry ( któregoś z kolei ) , ale on chyba nie widzi stopnia komplikacji mojej osobowości/choroby :(
Pracuję dorywczo -sam z rana w miarę ( jak dojde do siebie jako tako max kilka godzin , często to robię pod wpływem alkoholu, gdyż inaczej poprostu popadam w odrealnienie , jakieś natręctwa ). Alkohol porównuje trochę do lorazepam-u ( Lorafen ) Ale qr.. po lora ( nie bardzo dam rady cokolwiek robić - słabo już on na mnie działa ). Jedynie po alkoholu potrafię- jako tako -funkcjonować w społeczeństwie ( choć noc-najczęściej bezsenna - jak dziś i 2 dzień jest koszmarny ) i potrafię coś zrobić.

Coraz silniej myślę o "The End Me Story" , leń/pijak z punktu widzenia rodziców , obecnie samotny , przez siłę umówiłem się z 1 dziewczyna na sylwestra, mam iskrę nadzieji , że w tym dniu będę- w jakimś w miarę normalnym stanie. ( Bo jak mnie znów akurat wtedy jakieś "maniactwo" złapie ) to się chyba "walnę" z mostu w asfalt. Mam już upatrzony odpowiedni.

Na forum jakoś przypadkowo trafiłem akurat teraz. Byc może mam szanse na dostanie pracy , ale ja to wiem , że ja nie potrafię normalnie funkcjonować , mogę być nawet ( czasem-sporadycznie ) zagrożeniem. Mam iskierkę nadzieji , że cokolwiek zainponuję tej zaproszonej dziewczynie i w jakikolwiek - w miarę - normalny sposób uda mi się przeżyć te ciężkie chwile.

Z lekarzem ustaliłem , że postaram się iść na terapię grupową ( ale qr.. chyba bym tam musiał najlepiej jechać najeb...- wtedy by mnie wywalili za normalność ).
Trafiłem też tu m. in. przez google i art o "Afobazol" , może to jakaś szansa na większą ( częstszą ) dawkę normalności ?

Jestem nadwrażliwy , miewam zaniki pamięci, choć generalnie umysł ścisły , widzę , że poprostu mój mózg już pracuje na bardzo "skręconych obrotach" :( , potrafię się tak spiąć , że osoba -na mnie patrząca =nie wytrzyma mojego spojrzenia- i widzi , że poprostu ( czasem ) jestem nienormalny ( a ja to potrafię wyczuć ).

Kurde , może trochę namotałem za dużo i zbyt ogólnie , ale mam na wstępie pytanie > Jak to jest z terapiami grupowymi ? . Jest to czegokolwiek warte ? ( Musze się chyba zmusić w jakiś sposób by tam jechać ). Zmuszam się na siłę do jakiegokolwiek w miarę funkcjonowania w rzeczywistości ( był jak pisałem rok , że sie praktycznie ponad rok bałem nawet telefonu/ wyjść z domu / światło mnie wkurzało itd ). Ponadto mam non stop podwójne , nawet potrójne widzenie w szybie/lustrze ? czy to po uzależnieniu lorazepanem ? Mam nadzieję , że jeszcze się jakoś wezmę w garść by przywrócic jakiś rąbek normalnego funkcjonowania.
Najgorsze jest to , że nie wiem co ja zrobię jak mnie do pracy wezwą ( inni tego nie widzą/czują co ja ( czasem przez chwilę potrafię być w miarę-realie normalny - w/g mnie ). Pętla się zaciska , gdyż jestem na tyle świadom , tego , że qr.. jestem poprostu chodzącym jakby głupkiem ( często ) :( i nie dam rady normalnie pracowac , lekarz twierdzi , że powoli odstawimy lek i będzie dobrze ... a ja chyba odstawię wszystko jak tak dalej pójdzie :(

Pozdrawiam i życzę wszystkim przede wszystkim zdrowia !
-bo reszta to dodatek i mają-c ten skarb ( zdrowie ) można "góry" przenosić . Ambitne plany itd. miałem mając 17 lat , potrafiłem mieć nawet sny konstruktorskie , tworzenie samoochodów jakich nawet nie ma na obecną chwile itp ( zlożyć z 10 letni motocykl którego części gość mi przyniósł porozkładane w worku ( silnik w totalnych cześciach )- motor jeździł a złożyłem go nigdy w zyciu nie widząc go wcześniej na oczy ) znałem swoja godność , byłem poważany/błyskotliwy , w miarę wysportowany - normalny . Teraz czuję się ciężarem dla rodziców , którzy też -nie są coraz młodsi ... już mnie to doprowadza do krawędzi :mhm:

Musze wypić z 2 piwka i zrobić cokolwiek , bo żyć też za coś trzeba , a z rana - po pifku -jeszcze przez max. parę godzin ( 1 -3 ) jakoś takoś wytrzymuję , nawet ciężką pracę na mrozie.
Rexetin+Trittico+Oxazepam+Miansec // i czasem C2H5-OH ..."idę" -powoli chyba ..? w stronę prostej ,byle bym szybko nie dotarł do jej kresu."NFZ" - Nichilistyczna Filozofia ZBRODNI - Poszargana/poszarpana wielowątkowość wewnętrzna powoli dobija/zabija.. qrv. 104 kg :( /67"
Avatar użytkownika
GG7
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
30 gru 2010, 08:06
Lokalizacja
SK-KR 60%-40%

Re: Witam

przez Dr.Zeiss 30 gru 2010, 12:52
Hej
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 gru 2010, 17:28

Re: Witam

Avatar użytkownika
przez Tornado 30 gru 2010, 23:04
Witaj na forum :smile:
Również życzę zdrowia - ile by go nie życzyć, zawsze go potrzeba ;)
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do