smętne miejsca, alkohol

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

smętne miejsca, alkohol

przez Marecki 14 lis 2005, 02:02
Witam, zdaje się że mam podobny

problem jak większość z Was na tym forum. Jednak póki co nie jestem do końca pewien i chcąc to wyjaśnić, proszę o podzielenie

się ze mną swoimi doświadczeniami.

Po raz pierwszy zauważyłem, że coś złego zaczyna się dziać, na 1 roku studiów, gdy

z każdym miesiącem stwierdzałem, że delikatnmie ale zauważalnie słabnie mi pamięć. Po roku miałem coraz częstrze stany

wyczerpania, zmęczenia, apatii, braku koncentracji. No i już zaczeły się pojawiać małe jeszcze wtedy lęki, które najczęściej

występowały u mnie wtedy, gdy siedziałem w jakimś miejscu, w którym nie uśmiechało mi się być, np. będąc u wójka który

rozmawiał, a właściwie opowiadał o polityce. Następowało nagle zupełne wyłączenie, nie słuchanie tego co mówi, i lęk przed

własnym zdrowiem, myślałem, że padnę, zemldleję, albo dostanę jakieś padaczki, wpadne w jakąś furię. Ale wtedy jeszcze to

było na tyle żadkie, że jak poszedłem do lekarza rodzinnego to skarżyłem się głównie na słabą pamięć i brak koncentracji.

Przepisała mi polfilin i 1 tabletka pramolanu przed snem - pramolan był ok a polfilin nic nie dał. Prze jakiś czas było

niźle, ale później coraz gorzej, Po wakacjach, jak wyjechałem na 2 rok, na tyle objawy lęku się nasiliły, że poszedłem do

psychologa, on posłał mnie do psychiatry, który przepisał mi oxazepam, który mi pomaga. Teraz jest nie źle, ale boję się

uzależnieenia, nie chcę ciągle łykać psychotropów. czy ktoś z Was też próbował leczyć się oxazepanem? Z jakim skutkiem? Ile

brał i czy po odstawieniu czuł silne objawy abstynencji? Dodatkowo na spobie zauważyłem jeszcze jedną rzecz, od dłuższego

czasu praktycznie nie piłem alkoholu. Wczoraj udałem się na imprezę wypijając 5,5 piwa. Poranek był ok, kac słaby. Ale co

później się działo... katorga, strasznie duży lęk z przekonaniem, że zaraz mi się padnę, zemdleję, jakiegoś zawału dostanę,

czy umrę. Serce jakoś tak dziwnie się zachowywało. Nie wiedziałem, co ze sobą zrobić, próbowałem coś robić ruszać się, ale to

nic nie dawało, próbowałem się położyć i sprubować zasnąć ale nic z tego. Poszedłem biegać, przebiegłem 30 metrów i serce tak

jakoś dziwnie zadygotało, że po prostu nie dało się dalej biec, przespacerowałem się kilka razy myśląć, że już padam, i czy

jest ktoś w pobliżu kto zawoła karetkę, nieciewanie, oxazepam zdawał się być na początku bezskuteczny, ale gdzieś tak po

godzinie chyba zadziałał. Czy też zdażało Wam się mieć takiego "KAC"a? Dodatkowo zauważam, że po większym posiłku jakby

objawy się delikatnie nasilały. Takie stany bez oxazepamu mam często tylko z mniejszym nasileniem. Czy komuś z Was tak jak mi

pojawiają się w miejscach, w których jest nudno, nie chce się słuchać, a siedzenie tam wydaje się stratą czasu (wykład, nudne

ćwiczenia, kościół...) ? I co macie dopowiedzenia na temat swojej pamięci?

dzięki za odpowiedzi
Marecki
Offline

poprawka

przez MarekMarecki 14 lis 2005, 02:05
Marecki to ja, już się zarejestrowałem.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
14 lis 2005, 00:29
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez saalba 15 lis 2005, 12:12
Nie wiem, jak to jest miec takiego "kaca" (jak to

określiłeś), ale ja np. absolutnie po zadnych lekach nie moge pic alkoholu. Nie wiem, czy sa to jakies konkretne interakcje,

czy kwestia mojego nastawienia, ale zawsze po wypiciu pierwszego piwa zaczyna sie kwas. Moze to dlatego, ze leki, ktore mi

przepisano byly jakies felerne (nie bylam u psychiatry {ide we czwartek}, leki przepisywal mi tata {internista})...W kazdym

razie..takich mix'ów (sobie) nie polecam. :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
09 lis 2005, 11:21
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Tomasz81 22 lis 2005, 15:16
Witam! Ja tez dostaje ataków w takich nudnych miejscach.

Najgorzej jest w autobusie, którym dojeżdżam codziennie do pracy. A z kacem miałem podobnie, no może nie tak ostro ale nie

było najlepiej. też miałem podobne lęki. Tylko że ja leczyłem sie Afobamem i brałem bardzo małą dawke codziennie rano. a od

dzisiaj mam brac Spamilan. ciekawe co bedzie po tych lekach. Pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 lis 2005, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości

Przeskocz do