nobody

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

nobody

Avatar użytkownika
przez girl_interrupted 17 gru 2010, 23:26
witam :)

forum śledzę już bardzo długo, ale jakoś wcześniej nie zdecydowałam się przedstawić. bo chyba musiałabym Wam napisać, że jestem całkowicie skończoną idiotką z przegranym życiem, która swoje nastoletnie lata spędziła w szpitalach psychiatrycznych. i chyba tylko dlatego jeszcze żyje, chociaż nie chcę już. już naprawdę.

już - bo kiedyś chyba chciała pomimo pobytów w klinikach, przymusowego karmienia, samookaleczeń, prób samobójczych i ciągłych deklaracjach bezsensu tej drogi. wszystko to było raczej wołaniem o pomoc, mocno udramatyzowanym, spowodowanym mimo wszystko NADZIEJĄ. i chęcią ucieczki... na oddział. dziwne, prawda? większość ludzi jednak nie chce być w takim miejscu. a dla mnie ono stało się bardziej domem niż mój dom. wtedy nie zdawałam sobie sprawy tak naprawdę z tego, jak głęboko tkwię w chorobie, bo nie próbowałam z niej wyjść tak naprawdę. było mi z nią wygodnie, dawała mi wiele korzyści, i chyba też poczucia wyjątkowości (wstydzę się tych myśli! nawet nie wiecie jak bardzo ;( ale one są... i dzisiaj umiem już przyznać się do nich). przede wszystkim jednak stanowiła ona ucieczkę od problemów, świadomości traumatycznych wydarzeń, od życia, braku miłości i patologicznego domu. była też rodzajem samokarania za wszystkie niepowodzenia, za ocenę "pięć Z MINUSEM". i była niemym wołaniem o pomoc, wyrazem sprzeciwu wobec bicia, poniżania.

tak czy owak, dziś nie jest mi z nią już tak "dobrze". nie uciekam do szpitali. nie czuję się wyjątkowa jak kiedyś, przeciwnie - WSTYDZĘ SIĘ choroby i ukrywam ją jak tylko się da.
i okazało się, że nie umiem tutaj żyć. i właściwie to już nie chcę.


btw. nie napisałam, co mi jest. celowo, bo czy to istotne? każde "eF" to tylko symbol, określający stan, w jakim obecnie znajduje się człowiek. ale dla jasności napiszę jednak. jestem ofiarą wieloletniej przemocy seksualnej i domowej, mam zespół stresu pourazowego o obrazie zaburzeń odżywiania. i jak to przy ptsd bywa, mam objawy tak różne, że można by przypisać mi wiele "eFów" :( obecnie mój największy problem to ED, myśli samobójcze i stan derealizacji oraz depersonalizacji :(


pozdrawiam wszystkich Forumowiczów :)
When you don't want to feel, death can seem like a dream. But seeing death, really seeing it, makes dreaming about it fucking ridiculous. Maybe, there's a moment growing up when something peels back... Maybe, maybe, we look for secrets because we can't believe our minds...
Posty
11
Dołączył(a)
09 wrz 2010, 10:37
Lokalizacja
Kraków

Re: nobody

przez paradoksy 17 gru 2010, 23:52
hej girl_interrupted, czuj się tu dobrze...
sporo tego masz na głowie.
paradoksy
Offline

Re: nobody

Avatar użytkownika
przez aree1987 18 gru 2010, 00:00
girl_interrupted, każdy jest na swój sposób wyjątkowy, podobno.. bo mi raczej wydaje się że ludzie to jedna wielka przewidywalna masa, ale wracając, masz prawo czuć się wyjątkowa pewnie nie każdy ma taką wrażliwość jak Ty posiadasz, stąd te problemy. Ale dużo przeżyłaś to znaczy, że jesteś silna więc i znajdziesz sposób na to jak być szczęśliwa. :)
Witaj.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nobody

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 gru 2010, 00:05
girl_interrupted, Witaj girl_interrupted. Pierwszy krok masz już za sobą.To już bardzo dużo.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: nobody

Avatar użytkownika
przez girl_interrupted 18 gru 2010, 00:11
dziękuję Wam za przyjęcie :)
When you don't want to feel, death can seem like a dream. But seeing death, really seeing it, makes dreaming about it fucking ridiculous. Maybe, there's a moment growing up when something peels back... Maybe, maybe, we look for secrets because we can't believe our minds...
Posty
11
Dołączył(a)
09 wrz 2010, 10:37
Lokalizacja
Kraków

Re: nobody

Avatar użytkownika
przez Tornado 19 gru 2010, 10:18
Witam i ja :)

Z tego, co czytałam - dużo przeszłaś. Najważniejsze, że przetrwałaś :)
Mam nadzieję, że forum uzupełni terapię i za jakiś czas aktualne objawy i myśli będą przeszłością :)
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do