Samotna bojąca się ludzi potrzebuje życzliwej duszy

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Samotna bojąca się ludzi potrzebuje życzliwej duszy

przez Ona_35 09 gru 2010, 19:58
Witajcie.

Jestem z Częstochowy i nie mam tu żadnych przyjaciół na chwilę obecną.
Wyjeżdżałam, wracałam, i tak się znajomości rozlazły.
Wiele "przyjaźni" nie przetrwało próby czasu i wiele "przyjaciółek" wykruszyło się w przysłowiowej biedzie.
Bardzo ciężko mi tu żyć w samotności.
Jednocześnie boję się ludzi i stronię od nich, ostatnio w zasadzie nie wychodzę z domu :(
Jeśli mimo to chcesz spróbować się ze mną zaprzyjaźnić to pisz.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 gru 2010, 19:53

Re: Samotna bojąca się ludzi potrzebuje życzliwej duszy

Avatar użytkownika
przez linka 09 gru 2010, 20:04
Ona_35, witaj na naszym forum :) Mam nadzieję, że znajdziesz tu to czego szukasz, a o ile wiem troszkę osób z Częstochowy jest :D
wi-te-miasto-t24193.html
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Samotna bojąca się ludzi potrzebuje życzliwej duszy

przez Zmęczona86 12 gru 2010, 21:42
miałam to samo,nie wychodziłam z domu nawet po 3 tygodnie. do dziś to pamiętam więc rozumiem jak się czujesz.w chwili obecnej nie wyobrażam sobie kontaktu z innymi
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 gru 2010, 23:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Samotna bojąca się ludzi potrzebuje życzliwej duszy

przez Anna Maria 13 gru 2010, 18:58
Witaj
Ja też cierpie z powodu poczucia samotności
więc jest nas dwie :mrgreen:
Anna Maria
Offline

Re: Samotna bojąca się ludzi potrzebuje życzliwej duszy

Avatar użytkownika
przez mona747 13 gru 2010, 19:30
samotność... to moja przyjaciółka, której nienawidzę ;) i lęk przed ludźmi... to trzeba leczyć, nie oszukujmy się, ja próbuję, zobaczymy jaki będzie efekt.
"we mnie jest płomień który myśli
i wiatr na pożar i na żagle"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
22 lis 2010, 20:44

Re: Samotna bojąca się ludzi potrzebuje życzliwej duszy

Avatar użytkownika
przez Tornado 17 gru 2010, 13:18
Witaj Ona_35,
Kiedyś też nie radziłam sobie z samotnością, teraz za nią tęsknię... Może nie za taką samą, kiedy nie ma się nikogo, ale żeby móc czasami spędzić dzień lub dwa w samotności, by nabrać dystansu i sił do nowych (i starych) wyzwań.
W poszukiwaniu jednak rozwiązania na tą samotność zrobiłam duży błąd. Szukałam znajomości na siłę. Szybko się też przywiązywałam do ludzi, którzy chcieli ze mną rozmawiać dłużej niż przez kilka wieczorów przy gg np, a później bolało jak traciłam z nimi całkowity kontakt.
Nauczyłam się, że samotność - ta całkowita o której również Wy tu piszecie - jest stanem przejściowym. Czasami trwa strasznie długo i przytłacza - ale niepotrzebnie. Są przecież różne rozrywki jak teatr, opera, kino, kabarety, koncerty - owszem, po pierwsze nic nie jest za darmo a po drugie - przyjemniej razem z kimś, ale nawet jak sama chodziłam na różne występy (jako widz) również czułam się później jakoś raźniej. Szukałam sobie hobby, które mnie pochłaniało do reszty i rozmawiałam z ludźmi właśnie przez internet - by nie dać się zwariować w 4 ścianach - poznałam wielu ludzi, mam wielu kumpli - owszem, nie są to przyjaciele, ale takich szuka się z lupą.
Miałam też to szczęście, że w pracy trafiłam na świetną kadrę, z którą można i wyjść gdzieś razem i pogadać na każdy temat...
Wszystko się zmieniło - i Wam tego życzę :D
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: Samotna bojąca się ludzi potrzebuje życzliwej duszy

Avatar użytkownika
przez C(c)złowiek 17 gru 2010, 14:29
Ja też cierpie z powodu samotności, na szczęscie mam rodziców i są spotkania forumowe, więc jakoś sobie radzę na razie. A jak będzie pozniej? To się okaze. Na razie staram się o tym nie myśleć. Pozdrawiam! :)
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości" ;) Erich Fromm
GG: 5365347
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
10 lut 2007, 23:46
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do