Cześć wszystkim. :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć wszystkim. :)

przez wiatrakowa 27 lis 2010, 20:49
Jestem Nat, mam 17 lat. Już od dawna oglądam to forum, ale jakoś nie składało się żeby się zarejestrować, teraz się udało. :)

Moje problemy zaczęły się w kwietniu 2008 roku, kiedy nagle, z dnia na dzień mój ojciec zostawił mnie i moją mamę. Był to duży cios, zwłaszcza, że stało się to zupełnie niespodziewanie. Na początku ojciec zwodził mnie i mamę, mówiąc, że musi sobie wszystko poukładać, że wszystko się ułoży, jednak potem wprost oświadczył, że ma kochankę.

A ja od tamtego czasu żyję w zawieszeniu. Po odejściu ojca wpadłam w depresję, przez prawie rok leczyłam się psychiatrycznie i chodziłam na terapię. Niby to coś pomogło. Ale teraz czuję, że deprecha wraca. I nie wiem z czym to jest związane. Czuję się całkiem pogodzona z tym, że ojciec nie jest już częścią mojego życia, a mimo tego coraz częściej zdarzają mi się nagłe ataki płaczu, myśli samobójcze. (lecz za bardzo się boję...) Czuję się tak, jak gdybym nie miała celu w życiu. Chodzę do bardzo dobrej szkoły, zawsze chciałam studiować anglistykę, germanistykę lub psychologię, ale wstaję z łóżka i nie wiem po co. Żyję na zasadzie "byle do weekendu, byle do wyczekiwanego koncertu, byle do świąt...". Czuję się bezwartościowa, patrzę na moje przyjaciółki - jedna, świetna muzyczka, wyjechała na stypendium naukowe, druga tańczy, fotografuje, zbiera najlepsze oceny, jest bardzo ładna. A ja jestem szara i nijaka. Chciałabym mieć kogoś, z kim mogłabym porozmawiać, który mi nie powie, że "wymyślam". I chyba dlatego się tu zapisałam.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 lis 2010, 16:12

Re: Cześć wszystkim. :)

Avatar użytkownika
przez uspiony 27 lis 2010, 23:33
Sytuacja u Ciebie ciężka. Mogę Cię pocieszyć tym, że nie jesteś sama w swoim problemie. Ja też nie widzę sensu tego wszystkiego.
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

Re: Cześć wszystkim. :)

Avatar użytkownika
przez harpagan83 27 lis 2010, 23:51
to właśnie jest przykład zła jakim jest cudzołóstwo. Rodzina jest świetością, i nalezy o nią dbać i szanować z całego serca. wszyscy jadą za to KK że sie wpierdala w nie swoje i zabrania ludzią rozwodów.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Cześć wszystkim. :)

przez LitrMaślanki 28 lis 2010, 00:03
wiatrakowa, czy ojciec unika kontaktów z Tobą ? To że nie mieszkacie razem ,wcale nie musi oznaczać ,że on nie jest częścią Twojego życia .
LitrMaślanki
Offline

Re: Cześć wszystkim. :)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 lis 2010, 00:08
LitrMaśalanki napisał(a):wiatrakowa, czy ojciec unika kontaktów z Tobą ? To że nie mieszkacie razem ,wcale nie musi oznaczać ,że on nie jest częścią Twojego życia .


Dokładnie. Rozwodzą się rodzice, a nie rodzice z dziećmi. Wiem ,że to jest możliwe. Ponieważ sama się rozwiodłam, ale moje dziecko zawsze miało dobry kontakt z ojcem.

[Dodane po edycji:]

harpagan83, Nie uogólniaj. Czasem lepiej się rozwieść. Uwierz mi.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Cześć wszystkim. :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 lis 2010, 00:19
wiatrakowa, Nie umiesz zaakceptować rozstania., utraty. Wiem, łatwo sie mówi, ale czasu nie cofniesz. Musisz radzic sobie ze sytuacją, że mama z tatą nie są razem.A Ciebie tata kocha.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Cześć wszystkim. :)

przez ewaryst7 28 lis 2010, 09:29
Czy Twój ojciec wspiera Cie/ Czy wie , że tak bardzo przezyłaś rozstanie?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Cześć wszystkim. :)

Avatar użytkownika
przez Canis 28 lis 2010, 09:40
harpagan83, Nie uogólniaj. Czasem lepiej się rozwieść. Uwierz mi.[/quote]

Wolałbym odgórną kontrolę rodzin i nakładanie kar niż rozwody... ale fakt, są takie sytuacje, gdy całe małżeństwo to pomyłka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
27 lis 2010, 02:40

Re: Cześć wszystkim. :)

przez wiatrakowa 28 lis 2010, 10:26
Niestety nie mam kontaktu z ojcem, na początku spotykaliśmy się co jakiś czas, ale ten kontakt się urwał. Ostatni raz spotkałam się z nim w styczniu, a potem we wrześniu na badaniach psychologiczno/psychiatrycznych w ośrodku sądowym - matka z ojcem nie mogą dojść do porozumienia, a przy rozwodzie z orzekaniem o winie przeprowadzają takie badania. Jednak wtedy ograniczyło się to do "-cześć. -cześć. -co tam? -dobrze.". Nie umiem rozmawiać z ojcem o tym co się stało i on też tego unika. On nie chce się ze mną kontaktować, to ja nie będę wpieprzać mu się w nowe, cudowne życie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 lis 2010, 16:12

Re: Cześć wszystkim. :)

przez LitrMaślanki 28 lis 2010, 11:05
On nie chce się ze mną kontaktować, to ja nie będę wpieprzać mu się w nowe, cudowne życie.

Moze on myśli w taki sam sposób ? Zastanów się ,może warto poprosić go o rozmowę i od początku ustalić ,że nikt nikomu nie robi wyrzutów tylko od czasu do czasu spędzacie razem trochę czasu ,zły pomysł ?

Tak bywa bardzo często . Obydwie strony nie chcą wchodzić sobie na wzajem z buciorami w życie . Obydwie nie chcą ranić. A to znaczy ,ze obydwu na sobie na wzajem zależny .

[Dodane po edycji:]

Canis,
On nie chce się ze mną kontaktować, to ja nie będę wpieprzać mu się w nowe, cudowne życie.
wolała byś tez ,sterylizacje chorych ,obozy koncentracyjne i kare śmierci za jazdę autobusem bez biletu ? "Chłopie " ( znaczy dziewczyno)zastanów się ,kontrola nad zawieraniem małżeństw ( toż to Orwell )
LitrMaślanki
Offline

Re: Cześć wszystkim. :)

przez TAO 28 lis 2010, 11:14
Witaj Wiatrakowa, :D
A jak wyglądało życie do tej pory zanim ojciec się nie wyprowadził? Jakie miałaś z nim relacje?
Możesz to opisać?
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Cześć wszystkim. :)

przez wiatrakowa 28 lis 2010, 11:15
Litr maślanki, tak, myślałam o tym i też mam wrażenie, że postawa ojca jest podobna - oboje czekamy na znak od tej drugiej strony. Jednak chyba nie jestem jeszcze w stanie zdobyć się na taki krok.

EDIT: do TAO.
Wcześniej w moim domu działo się całkiem dobrze. Byłam trochę "córeczką tatusia" - gdy mama na coś nie pozwalała ojciec był ostatnią deską ratunku. :) Jednak relacje były dość dziwne. Mój ojciec pracował jako kierowca i przez jakieś 3 lata przed odejściem jeździł na trasy zagraniczne. Wyglądało to więc tak, że był tydzień na trasie, potem wracał na dwa dni, wielka radość i znowu wyjeżdżał. Nie był to najlepszy układ, ale dzięki temu mieliśmy dobry stan finansowy. Rodzice nie kłócili się zbyt często, wiadomo - sprzeczki zdarzają się wszędzie, ale to nie było coś po czym mogłabym przewidzieć rozstanie. Myślę, że mama mogła to przewidywać. Ojciec czasami pił, ale nigdy nie wszczynał po tym awantur, nigdy nas nie bił. Na początku nie tęskniłam za nim - to było normalne, że nie ma go w domu, ale wcześniej miałam tą świadomość, że wróci. W przeszłości też dwa razy zdarzyła się taka sytuacja, że ojciec wyszedł z domu i powiedział, że nie wróci, ale zawsze wracał.
Trochę z tego wynika, że ja ciągle żyję nadzieją, że rodzice się zejdą. Nie, tak nie jest. Wiem, że nie ma na to już szans.
Ostatnio edytowano 28 lis 2010, 11:27 przez wiatrakowa, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 lis 2010, 16:12

Re: Cześć wszystkim. :)

Avatar użytkownika
przez uspiony 28 lis 2010, 11:21
Zacytuję (a możę sparafrazuję): "Oboje trzymali się w milczeniu, jakby mieli co najmniej jedno życie w zanadrzu.".
Nie czekaj - działaj, chwila nigdy nie będzie idealna...
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

Re: Cześć wszystkim. :)

przez LitrMaślanki 28 lis 2010, 11:38
wiatrakowa,
jeszcze w stanie zdobyć się na taki krok.


Rozmowa czy osobista czy np;telefon . Moze być faktycznie trudne . Pomyśl o napisaniu do ojca listu ,list ma tą cechę ,że można go przemyśleć i nie popełni się gafy .
LitrMaślanki
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do