Witam. . .Potrzebuje pomocy. . .

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam. . .Potrzebuje pomocy. . .

przez Dharthez 25 lis 2010, 21:09
Witam wszystkich tutaj zgromadzonych szczęśliwych użytkowników którym to wszystko w życiu wychodzi podczas gdy moje życie psychiczne jak i uczuciowe się wali.

Na imię mam Artur i mam 15 lat.Zarejestrowałem się tutaj gdyż nie radzę sobie z moim nędznym życiem oraz dlatego, że nie mam ochoty iść do psychologa by nie niepokoić mojego ojca.Według mojego ojca jestem grzecznym nastolatkiem przechodzącym okres dojrzewania który żadnych poważnych kłopotów nie ma.Nie wiem czy to ja tak dobrze udaje zdrowego nastolatka (wg nauczycielki od polskiego mam talent aktorski lecz ja zdecydowanie w to wątpię) czy może to on nie jest w stanie dostrzec we mnie nieprawidłowości na tle psychicznym jak i społecznym (moim zdaniem to drugie ale pewnie się mylę bo w niczym nie mam racji).

A wszystko to zaczęło się dawno temu gdy jeszcze byłem małym chłopcem który o cierpieniu jak i smutku praktycznie nie wiedział nic.Lecz to wszystko skończyło się kiedy w trzeciej klasie zmarła moja matka.Była to niewiarygodnie traumatyczna sytuacja dla mnie.Jakiś rok po owym zajściu zapadłem prawdopodobnie w depresje na dwa lata.Nie umiałem się z niczego cieszyć.Widziałem same czarne strony wszystkiego.Lecz w wakacje dwa lata temu udało mi się z tego wyjść (do teraz nie wiem jakim cudem udało mi się tego dokonać) przez pewien czas (dokładnie 1. klasa gim.) umiałem się czasami śmiać i wychodzić z kolegami na zewnątrz jednakże po tamtej depresji została niezwykle niska samoocena jak i brak pewności siebie i pesymizm.

Lecz to wszystko od początku mnie zaatakowało.A zaczęło się to w ten sposób, że zaczęły mi się podobać niektóre dziewczyny z klasy (co jest chyba normalne więc aż taką wielką patologią chyba nie jestem).Próbowałem z nimi rozmawiać czy coś lecz tutaj wkracza mój dobry kolega.On który nie jest nieśmiały i nierozmowny w przeciwieństwie do mnie zaczął normalnie z nimi rozmawiać spotykać się z nimi (w grupie) wychodzić na miasto czy coś.Ogólnie to cały czas wszystkie dziewczyny to z nim trzymają.I w tedy coś we mnie chyba pękło.Zdałem sobie sprawę jaki to ze mnie nieudacznik i że w życiu nic nie osiągnę.Do teraz czuje olbrzymi smutek jak i cierpienie i przeogromny gniew i niewyobrażalną zawiść (czasami mam ochotę temu "koledze" ukręcić łeb i wsłuchiwać się w odgłos skręcanego karku lecz od razu staram opamiętać bo chyba do czegoś takiego nie byłbym zdolny).

Mam nadzieję że jest osoba która jest w stanie mi pomóc lub chociaż zdiagnozować co mi jest.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 lis 2010, 20:29

Re: Witam. . .Potrzebuje pomocy. . .

przez Anonymous 25 lis 2010, 22:46
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Witam. . .Potrzebuje pomocy. . .

przez Starsza Siostra 26 lis 2010, 23:30
Witam , Dharthez piszesz że masz 15 lat ewidentnie jest to wiek dojrzewania u chłopców w twoim ciele panuje teraz swego rodzaju "burza hormonów" normalnym jest fakt, że wkurza cię "cwaniaczkowaty" kumpel , który laski podrywa od tak sobie ...no coż jeden jest odważniejszy drugi nie... nie dołuj się broń Boże, pesymistycznymi myślami, młody jesteś z wypowiedzi widzę że inteligentny , także głowa do góry...wszytko przed tobą...
ale jeśli odczuwasz taką potrzebę to pogadaj z Tatą, że coś cię nurtuje, może tak rozmowa coś da ...jeśli jednak nie chcesz to chociaż pisz o tym co cię męczy na forum pisanie to też jakaś forma pomocy, przynajmniej dla mnie , człowiek się potem jakiś lżejszy czuje :) ...
pozdrawiam
Starsza Siostra
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam. . .Potrzebuje pomocy. . .

przez Dharthez 29 lis 2010, 13:33
Z moim ojcem nie mam ochoty rozmawiać, gdyż nie chcę go martwić.Poza tym mój ojciec jest bardzo impulsywny i ma dość wysokie ciśnienie.Gdybym mu powiedział że mam zrytą psychikę najprawdopodobniej bardzo by mu ciśnienie skoczyło i musiałby jechać do szpitala.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 lis 2010, 20:29

Re: Witam. . .Potrzebuje pomocy. . .

przez ewaryst7 29 lis 2010, 13:50
Nie masz , do cholery "zrytej psychiki", co za prymitywne i durne okreslenie.Jesteś zagubiony , masz nieuleczoną ranę , po utracie matki , cierpisz.. Chlopie , idż do psychologa.Powiedz o wszystkim.Wyrzuć to z siebie..
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do