Bardzo duży problem!! Nie wiem co mam już robić...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Bardzo duży problem!! Nie wiem co mam już robić...

przez chwascik90 15 lis 2010, 03:22
Witam serdecznie. Moje problemy nie zaczęły się od dziś... Ale nie to jest teraz ważne...
Kilka miesięcy temu (10) zmarł mi tata (był alkoholikiem) Zostałam w domu tylko ja mama i brat... Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że mama (która i tak zawsze piła) zaczęła coraz więcej pić...

Codziennie się upija, jeszcze ani razu nie była trzeźwa po śmierci taty ( pije od godziny 18 ma bar) już próbowałam ją odsunąć, żeby siedziała tylko w dzień, ale to nic nie daje... Bo i tak przyjdzie będzie siedziała i wykorzysta każdy moment żeby tylko się napić, nie mogę nawet wyjść do łazienki... Ciągle histerie, lamenty to już norma, straciliśmy przez nią multum klientów, którzy mieli dość wysłuchiwania... W domu oczywiście też lament (nawet teraz jak piszę 2:15) Wyje już nie wiem co mam robić, grzecznie nie da rady, jak się na nią wydzieram też nie dobrze... Teraz stwierdziła, że ona się zabije i koniec...

Heh... Do tego jeszcze brat, z którym też są problemy... Olewa nas, poznał sobie dziewczynę (szkoda na nią słów, jak on spał pijany to ona .... jego koledze...) On oczywiście w to nie wierzy bo zapatrzony... Też pije, pali marihuanę.. Wszystko na mojej głowie... Mama wypija dziennie powyżej 0.5l wódki, zatacza się do domu. Chciałam ją wysłać do psychologa, ale oczywiście nie chce... Nie mówiąc o tym, że mieszkam we Włocławku gdzie znalezienie pracy wiąże się z cudem...

Ciągle się uczę, mam maturę, chodzę do szkoły policealnej, zaocznie, bo chcę znaleść jakąś pracę, żeby odciążyć mamę... Bratu w ogóle nie w głowie,żeby iść do pracy... Już naprawdę nie wiem co mam robić, coraz częściej wpadam w szał, w histerię i drę się bez opamiętania, bo już nie mogę z tym wszystkim wytrzymać... Mam przy sobie bliską sercu osobę, ale ona nie zrozumie o co chodzi tak naprawdę, mimo, że jest ze mną codziennie i słyszy co się dzieje u mnie w domu, ale ma związane ręce i nie ma jak mi pomóc...

Dlatego wreszcie zdecydowałam się coś z tym zrobić, bo ciągłe namawianie do psychologa, prośby żeby nie piła nic nie dają... Wysiadam psychicznie, fizycznie też, bo zdrowie mi szwankuje... Nabawiłam się wrzodów żołądka, do tego mam podejrzenie o cukrzycę... A mam dopiero 20lat... Co mam robić? Naprawdę potrzebuję pomocy... Nie poradzę sobie z tym sama... Czekam na odpowiedź. Pozdrawiam. Paulina.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 lis 2010, 03:10

Re: Bardzo duży problem!! Nie wiem co mam już robić...

Avatar użytkownika
przez godless 15 lis 2010, 03:49
Szczerze Ci współczuję...

Rzeczywiście wygląda na to, że bez profesjonalnej pomocy będzie katastrofa.

Dobrze, że masz kogoś bliskiego. Nie bądź taka pewna, że nie zrozumie sytucji - w końcu zwierzasz się tutaj obcym ludziom, którzy Cię nie znają. Jeśli my możemy Ci pomóc, to ta bliska osoba na pewno!

Twoja mama potrzebuje terapii. Odwykowej i psychologicznej. To będzie najtrudniejsze.

Bratu musisz wytłumaczyć, że jeśli nie będzie współpracował i starał się ratować Waszą mamę, to stracicie źródło dochodu i wtedy nie będzie miał wyboru.

Poszukaj jakiejś poradni dla osób uzależnionych od alkoholu. Ja znalazłem coś takiego:

NZOZ Miejski Zespół Opieki Zdrowotnej
Poradnia Terapii Uzależnień
terapia@mzoz.pl
Kaliska 104 a
87-800 Włocławek
054/ 231 04 87 poradnia/przychodnia terapii uzależnienia od alkoholu i współuzależnienia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
25 maja 2009, 02:17
Lokalizacja
Czeladź/Sosnowiec/Katowice

Re: Bardzo duży problem!! Nie wiem co mam już robić...

przez Piorunka 15 lis 2010, 09:15
Witaj:)

Jeśli mama nie zgodzi się na terapię nic nie stoi na przeszkodzie żebys Ty z takowej skorzystała.Powinnaś udać sie do psychologa na terapie dla osób współuzależnionych.Sama widzisz że nie radzisz sobie z emocjami;/
Jeśli mama nie będzie chciała zgodzić sie na terapię odwykowa zawsze możesz zgłosić sie do Komisji antyalkoholowej---działąją zwykle przy MOPSach--i poprosić o pomoc,w ostateczności możesz zwrócić sie do sadu o przymusowe leczenie dla matki;/
Brat to niedojrzały gówniaż z tego co piszesz,ale zapewne w nałogi ucieka przed problemami...porozmawiaj z nim...
Jesteś zbyt młoda zeby brać na siebie odpowiedzialność za całą rodzinę...powinnaś teraz bawić sie i cieszyc życiem...

Dobrze,że masz kogoś z kim możesz rozmawiać jesli nie rozumie musisz wytłumaczyc mu wszystko dokładnie.
Rozmowa,rozmowa i jeszcze raz rozmowa---czasem czyni cuda;)

Jeśli pójdzisz na terapię dowiesz się co powinnaś zrobić dalej.A my tutaj możemy Cię jedynie wspierać.
Trzymam za Ciebie kciuki,myślę że poradzisz sobie z problemami jesteś silną kobietką;)
Pozdrawiam.
Piorunka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Bardzo duży problem!! Nie wiem co mam już robić...

przez chwascik90 17 lis 2010, 01:39
Kiedyś byłam u psychologa, chodziłam na terapię DDA, ale rodzice mnie wyśmiali (obydwoje pili. Tata całymi dniami, mama tylko wieczorami) Od zawsze tak było imprezy alkohol... Czasami kłótnia... Czytałam o DDA i jakbym to ja pisała o sobie... Zrezygnowałam z terapii... Próbowałam już z mamą chyba wszystkiego, nie wiem co mam dalej robić naprawdę, tym bardziej, że do psychologa na kase chorych czeka się bardzo długo...;/ A prywatnie nas nie stać...

Cóż... Dziękuję wszystkim za pomoc. Postaram się coś z tym zrobić, w szczególności z mamą, wątpię, że mi się uda, ale spróbować zawsze mogę... Po raz kolejny...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 lis 2010, 03:10

Re: Bardzo duży problem!! Nie wiem co mam już robić...

przez LitrMaślanki 17 lis 2010, 02:41
chwascik90, Napisze Ci coś brutalnego .zacznij myśleć o sobie ,nie jesteś wstanie pomóc rodzinie mając problemy . Rozwiąż je ...czas,czas,czas i wysiłek dopiero kiedy Tobie będzie lepiej .Zdobędziesz możliwość pomocy mamie . W innym wypadku będziecie wzajemnie ciągnęły się na dno .

[Dodane po edycji:]

chwascik90, ja tez jestem DDA . wiec wiem co pisze . Musisz się odizolować od pijących inaczej terapia będzie miała marny skutek . Wbij sobie do głowy ,napisz na kartce i powieś na ścianie,a nawet wytatuuj na dłoni i często się na to patrz .


Mam jedno życie i nie chce go zmarnować,chcę je przeżyć radośnie i chce być zadowolona i szczęśliwa . Pomogę innym ,ale najpierw muszę sobie pomóc
LitrMaślanki
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do