Witajcie koleżanki i koledzy

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie koleżanki i koledzy

Avatar użytkownika
przez Bartolomeo 31 paź 2010, 17:57
Cześć wszystkim. Czytam to forum już od jakiegoś czasu i postanowiłem się przyłączyć. Skoro tu przybyłem, to pewnie coś mi dolega, pomyślicie. No i tak w istocie jest. Lekarza odwiedzę najwcześniej w przyszłym tygodniu, ale już dziś chyba mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że cierpię na depresję.

Mam 20 lat, studiuję w Warszawie na uczelni technicznej; chociaż "studiowanie" to chyba za mocno powiedziane - raczej udaje mi się "prześlizgnąć" niż się czegoś nauczyć... sam się sobie dziwię, jak ja zaliczam te przedmioty, skoro zupełnie nie panuję nad swoimi myślami, i nie potrafię się skupić na niczym innym tylko wszechogarniającej mnie beznadziei i rozpaczy. Sam dokładnie nie wiem, jak się to wszystko zaczęło... jak patrzę na swoją przeszłość, czuję wstyd, bo zdaję sobie sprawę z tego że są ludzie cierpiący z bardziej sensownych powodów. Często zadaję sobie pytanie, czy w ogóle mam PRAWO do tego, żeby cierpieć...?

Jestem słabym człowiekiem. Beznadziejnie słabym. Dzień w dzień toczę bitwy sam ze sobą, nie mając pojęcia, po co...i często przegrywam. Z natłokiem przykrych myśli i uporczywym bólem głowy. Każdego dnia boję się, że zwariuję, że to już niedługo, kiedy coś we mnie pęknie i zrobię komuś krzywdę. Czuję paraliż, ledwo się ruszam z łóżka. Nie jestem zdolny do niczego. Nic nie sprawia przyjemności, co najwyżej zżera czas, dając chwilową ucieczkę od beznadziei. Nic nie ma sensu ani wartości. Vanitas vanitatum, et omnia vanitas. Bolesna pustka, ból, i klosz oddzielający mnie od ludzi, u których chciałbym poszukać pomocy, ale jestem pewien, że niezrozumieją i nawet jeśliby chcieli, to nie będą w stanie pomóc. Jestem w tym wszystkim sam... Nie mam przyjaciół, nigdy ich nie miałem.

Miałem 20 lat by nauczyć się podstaw życia, wyrobić osobowość, siebie.

Nie udało się. Jestem rozpapranym, rozlazłym gównem, bezużytecznym i bezwartościowym. Zlepkiem nieudolnie odgrywanych ról, zbiorem masek, wśród których zatraciłem zupełnie tą unikalną cząstkę siebie. Błąkam się po ludziach, z nadzieją na przełamanie, nawiązanie więzi...bezskutecznie. Urodziłem się zbyt smutny, żeby mieć przyjaciół. Czuję się obco wobec samego siebie, istoty której całym sercem nienawidzę.

Oto ja, w całej okazałości. Chyba pora zejść ze sceny.
"Pan myśli, że Panu uda się kogoś wzruszyć? Biedny głupcze. Dzisiaj żadne ludzkie cierpienie nie ma formatu. Miłość. Ból. Zazdrość. Nadzieja. To suche patyczki: można je przesadzać, lecz na żadnym z nich nie zakwitnie już nic zielonego."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 sie 2010, 14:25

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

Avatar użytkownika
przez Maleńka 31 paź 2010, 18:39
Strasznie dramatycznie jak na pierwszy post..Chyba trzeba zacząć od tego że jesteś chory a to zmienia myślenie i nastawienie do siebie. Ja choruję od 10lat ale dopiero w sierpniu tego roku "pozwoliłam sobie" na to aby wreszcie zrozumieć że to choroba a nie lenistwo czy zła wola.Zaczęłam się leczyć u psychiatry a od miesiąca chodzę na psychoterapię indywidualną. I powiem Ci że myślę już o sobie w kategoriach człowieka a nie niczego a to już jakiś postęp ;) Przyjaciół znajdziesz jak sam się ze sobą zakumplujesz ;)
Jednym słowem witaj i zostań na dłużej :)
Bo kiedy tylko staje się
Zbyt ludzka niż byś tego chciał
Wtedy oto widzisz że
Jesteś tak jak ja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
07 sie 2010, 16:31
Lokalizacja
Kraków

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

przez agi114 31 paź 2010, 19:36
ona3566 napisał(a):... to jedyny sposób by skopać tyłek chorobie:)

Wykopać jak najdalej, w inną galaktykę. Nie cierpię depresji swego syna! Nie cierpię cierpieć! :why:
Zacznij się leczyć
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

Avatar użytkownika
przez Bartolomeo 01 lis 2010, 09:56
Wiem, teraz jak na to patrzę to rzeczywiście wyszło dramatycznie...cóż, czasem tak jest że to choroba przeze mnie przemawia i wychodzą potem takie kwiatki. Mam nadzieję, że będziecie wyrozumiali.
Pozdrawiam serdecznie
"Pan myśli, że Panu uda się kogoś wzruszyć? Biedny głupcze. Dzisiaj żadne ludzkie cierpienie nie ma formatu. Miłość. Ból. Zazdrość. Nadzieja. To suche patyczki: można je przesadzać, lecz na żadnym z nich nie zakwitnie już nic zielonego."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 sie 2010, 14:25

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

przez ewaryst7 01 lis 2010, 12:53
Bardzo żle o sobie myślisz.Myślę , ze wiesz , że to nie prawda? Jestes chory , i to powoduje takie myślenie.Napisz jak Ci poszło u lekarza.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

przez kacper23 02 lis 2010, 00:37
Witajcie Drodzy Forumowicze !

Nazywam się Kacper mam 23 lata, mój problem praktycznie zdiagnozowałem sam całkiem nie dawno a trwa już chyba z 4 lata. Napiszę o sobie tak w skrócie ponieważ jakbym chciał się rozpisać to siedziałbym do jutra i pisał, a więc szybko. Przeszedłem już terapię alkoholowa ponieważ leczyłem swopje lęki alkoholem i troszkę piłem ( lecz sądzę że nie jestem alkoholikiem ponieważ nigdy nie ciągło mnie aż tak bardzo do alkoholu ) piłem ponieważ czułem że pod wpływem alkoholu jestem normalny otwarty na inne osoby i nie bałem się nigdzie chodzić( gorzej było z kacem albo nie wychodziłem z domu albo musiałem wypić piwo żeby wyjść )obecnie nie piję już ponad rok czasu ponieważ nikt nie wiedział co mi tak naprawdę jest i myśleli wszyscy że jestem alkoholikiem więc postanowiłem niemęczyć rodziny i siebie i przestałem pić. Jednakże ostatnio moje lęki się nasiliły, prowadzę działalność gospodarczą którą cały czas rozwijam i dążę do wielu poważnych tematów , jest dużo momentów dziennie bardzo stresującym dla mnie tym bardziej że można powiedzię cże pracuję cały prkatycznie 24h na dobę, otóż ostatnnimi czasy kiedy jadę samochodem i nie tylko naewt jak siedzę spokojnie mam ataki np. zaczyna bardzo mocno mi bić sercę, kręci mi się w głowie , pocą mi się bardzo dłonie, dużo rzeczy zapominam, ogólnie cieszę się życiem ale jestem cały czas ogólnie wyczerpany- zmęczony ostatnio nawet miewałem takie śmieszne drgawki punktowo i za każdym razem w innym miejscu na ciele. Na samym początku mojej choroby bardzo uciążliwe były i są do tej pory zawroty głowy ( boję się że zemdleję ) i wyjście np. do : kościoła, baru, imprezy różnego typu na otwartym powietrzu są oczywiście wykluczone. Najbardziej cierpi na tym moja dziewczyna która nie bardzo może zrozumieć tą niechęc wyjścia do baru ( to że nie piję to oczywiście wie o tym i mnie w tym wspiera ale nie wie jak to jest siedzieć na trzeźwo w barze z lękami i zawrotami głowy). To jest tylko parę moich problemów które wymieniałem myślę że pomożecie mi jakoś sobie z tym poradzić. Największą zagadką dla mnie jest to czy jestem tym alkoholikiem czy nie , ponieważ dzisiaj czytając wiele forów właśnie związanych z nerwicą i alkoholem troszeczkę zgłupiałem ponieważ bardzo dużo osób które walczą z nerwica łagodzili objawy alkoholem i momentami przesadzali a teraz kiedy można powiedzieć są zdrowi to moga pić normalnie .Jutro dzwonię z rana do jakiegoś specjalisty do Wrocławia i się umawiam na jak najszybszy termin spotkania i diagnozy. Prosze Was moi drodzy jak macie jakies doświadczenie z tym problemam co Wam przedstawiłem to odpiszcie mi wszystko co wiecie na ten temat.
Pozdrawiam
Kacper23
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 paź 2010, 22:08

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

przez LitrMaślanki 02 lis 2010, 00:43
Bartolomeo, Witaj

kacper23, Witaj

mój problem praktycznie zdiagnozowałem sam całkiem nie dawno



A słyszałes takie powiedzenie? Adwokat który reprezentuje się sam przed sądem ,ma klienta głupca
diagnozujesz problemy? Wyrostek robaczkowy tez sobie sam usuniesz?
LitrMaślanki
Offline

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

Avatar użytkownika
przez stopek 02 lis 2010, 00:50
Na takie choroby dobry sposób to leki, terapia, dużo silnej woli i chęć walki. Jeśli polec to w walce...to moje motto:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
24 lut 2009, 17:33
Lokalizacja
Rybnik

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

przez kacper23 02 lis 2010, 00:50
Może źle to napisałem ale sam powoli doszedłem gdzie szukać.Czytając naprawdę wiele forów doszedłem do wniosku że to może być to.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 paź 2010, 22:08

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

Avatar użytkownika
przez stopek 02 lis 2010, 00:52
Niestety nerwica to już choroba cywilizacyjna i coraz więcej ludzi na nią zapada.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
24 lut 2009, 17:33
Lokalizacja
Rybnik

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

przez kacper23 02 lis 2010, 00:54
Co Wy o tym sądzicie co Wam napisałem?? Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tak szybkiego odzewu :-) dzięki
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 paź 2010, 22:08

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

przez LitrMaślanki 02 lis 2010, 00:54
kacper23, Forum internetowe to tylko środek wspomagający ,po diagnozę i pomoc udaj się do specjalisty .Nie ma lepszej metody .
LitrMaślanki
Offline

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

przez kacper23 02 lis 2010, 00:56
No oczywiście że tak, ale po przeczytaniu mojego pierwszego postu co byście powiedzieli?? Jakie odnieśliście odczucia ??
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
24 paź 2010, 22:08

Re: Witajcie koleżanki i koledzy

przez LitrMaślanki 02 lis 2010, 00:57
To co opisałeś ,to napięcie spowodowane stresem ,może stan depresyjny ,może początki nerwicy ,kto wie?
Myślałeś o zatrudnieniu jakiejś zaufanej i odpowiedzialnej osoby i oddaniu części obowiązków ? O jakimś relaksie ,odpoczynku? To bardzo istotne
LitrMaślanki
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do