Witam. Pomóżcie... Jak żyć z ojcem chorym na nerwicę???

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam. Pomóżcie... Jak żyć z ojcem chorym na nerwicę???

przez frezja85 26 paź 2010, 20:01
Mam 25 lat, mieszkam z rodzicami i na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie inaczej. Kiedyś miałam marzenia, dążenia, z facetem, którego kochałam mogłabym pójść na koniec świata. Niestety po 4 latach(byliśmy już narzeczeństwem) zostawił mnie dla mężatki... Teraz mam w domu ojca, który krzyczy na mamę, że źle gotuje, że nie to co on chce, rzuca tym, co mu wpadnie w ręce... Od razu przypomina mi się dzieciństwo, które mi zniszczył :( Tak bardzo brakowało mi ojca, kiedy przychodził pijany, wrzeszczał na mamę i doprowadzał ją do płaczu, krzyczał, wyrzucał wszystko z szaf i bił ją. Teraz jestem osobą inną, inaczej nastawioną na świat, skończyłam studia, dostałam ciekawą pracę, ale te przykre wydarzenia doprowadziły do tego, że jestem zamknięta w sobie. Jednakże pracując w miejscu publicznym przełamuję się. Dziecienca wrażliwość we mnie pozostała. Łatwo mnie skrzywdzić. Dziś znów doświadczyłam bólu, który niegdyś towarzyszył w moim życiu. Od kilkunastu lat mój ojciec sporadycznie krzyczał, choć ciągle chodził przygnębiony. Dziś niestety sytuacja się powtórzyła. Co prawda obyło się bez używania siły fizycznej, ale krzyczał, rzucał jabłkami, powyrzucał jedzenie z lodówki :( Boli mnie to i nie potrafię przejść obok tego obojętnie. Siostra sugeruje, że on ma nerwicę i coś w tym jest, ale jak go nakłonić do leczenia? Gdybym mu powiedziała o tych przypuszczeniach chyba by mnie zabił... Czasem patrzę na tego często obcego mi człowieka i myślę sobie: zniszczył moje życie, zniszczył duszę wrażliwego dziecka... Zawsze gdy bił mamę ja widząc to biegłam w jej kierunku i próbowałam ją osłonić swoim małym, kruchym ciałem, a później przytulałam ją gdy płakała. Jak można skrzywdzić tak małe, bezbronne dziecko i pozwolić by oglądało takie sceny agresji?? Powiem jeszcze tyle, że to jest człowiek, który codziennie się modli, który co niedziele jest w kościele... Jak mam z nim żyć? Jak go zmienić? Błagam niech mi ktoś pomoże....
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 paź 2010, 19:44

Re: Witam. Pomóżcie... Jak żyć z ojcem chorym na nerwicę???

przez aleksandraaniela 04 lis 2010, 03:16
Czujesz , że potrzebujesz pomocy psychologicznej? Nikt na tym forum nie powie Ci co masz z tym zrobić. Polecam wybrać się do poradni zdrowia psychicznego - tam nie gryzą. Poza tym powinnaś określić sobie cel który chcesz osiągnąć, polecam wypisanie wszystkich(dosłownie, nawet śmierć) możliwych rozwiązań na tę sytuację. Spróbuj zrobić z tego mapę myśli. Po zrobieniu kilku map będziesz już bardziej zorientowana w sytuacji. A później krok po kroku planuj działania i realizuj je.
Nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani..
http://terapeutycznie.blogspot.com/
Posty
95
Dołączył(a)
14 paź 2010, 04:20
Lokalizacja
Warszawa

Re: Witam. Pomóżcie... Jak żyć z ojcem chorym na nerwicę???

przez ewaryst7 04 lis 2010, 08:07
Twój ojciec wymaga terapii. I to raczej nie wygląda na nerwicę.Porozmawiaj o tym z ojcem.Powiedz mu co czujesz.Powinien wiedzieć.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do