Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

przez czater 06 wrz 2010, 18:35
Lajla napisał(a):Witaj czater, moim zdaniem powinieneś jak najszybciej zacząć terapie. Ona naprawdę pomaga, ale jak się jest systematycznym w uczęszczaniu na nią. Do psychiatry też się wybierz, najważniejsze są antydepresanty, dlatego poproś o nie. A masz stany lękowe?

Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki :105:


Nie mam stanów lękowych tzn. czasem mam obawy i małą wiarę w samego siebie. Jak to piszę to aż mi łzy lecą. Nie wiem co się stało ze Mną.....
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 22:38

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

Avatar użytkownika
przez Valeria 06 wrz 2010, 20:50
witaj czater:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

Avatar użytkownika
przez Lajla 07 wrz 2010, 08:44
czater, tak czasem się zdarza, że nawet najsilniejszą osobę może coś złamać. NO i wtedy jest problem. Ale można sobie z nim poradzić, trzeba tylko udać się do terapeuty, zacząć zażywać antydepresanty. Będzie dobrze :105:
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

przez basia03 07 wrz 2010, 09:53
witaj czater ,wytrwałości
basia03
Offline

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

przez czater 08 wrz 2010, 06:47
Terapie zaczynam od wizyty u psychologa czy psychiatry ? Pytam ponieważ dziś lub najpóźniej jutro Mam zamiar się zapisać....
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 22:38

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

Avatar użytkownika
przez Lajla 08 wrz 2010, 12:32
czater, ja bym Ci radziła iść najpierw do psychiatry, potem do terapeuty bądź psychologa. Ale to "potem" nie oznacza za miesiąc czy dwa, tylko OD RAZU! Mówię to dla Twojego dobra. Nie zwlekaj, bo to tylko pogarsza sytuację ;)
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

przez czater 13 wrz 2010, 20:48
Od tygodnia zacząłem nową znajomość, dziś się okazało że ta Osoba ma większe problemy ze sobą niż ja. Czuję się strasznie winny i myślę coraz poważniej o samobójstwie. Stałem dziś na dworcu i patrząc na tory myślałem sobie że wystarczy skoczyć i po sekundzie już nie będzie problemu
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 22:38

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

Avatar użytkownika
przez Lajla 14 wrz 2010, 13:45
Podłączam się do pytania poprzedniczki.

I jeszcze jedno, byłeś u jakiegoś specjalisty?
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

przez czater 18 wrz 2010, 21:54
Przepraszam że dopiero teraz odpisuje ale uciekałem od problemu, na 28 września Mam wizytę u psychiatry, widzę że jest coraz gorzej, narazie sam sobie dawkuję Cital
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 22:38

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

przez czater 18 wrz 2010, 23:09
Narazie sama jednorazowa wizyta u psychiatry, chcę zobaczyć co Mi doradzi. Biorę po pół tabletki codziennie, po tygodniu zwiększam do całej dziennie.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 22:38

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

przez czater 21 wrz 2010, 17:39
Jeszcze w tym miesiącu...:)
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 22:38

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

przez Misiek_NL 21 wrz 2010, 18:26
Ja 1 października idę do pani psycholog na rosmowe w sprawie na jaką terapie się nadaje.... i też się boję...
Misiek_NL
Offline

Re: Wkońcu sięgnałem dna i chcę walczyć ...

przez czater 21 wrz 2010, 20:36
Ja się nie boję, poprawił się Mój stan, to chyba od tego Cital-u.... Boję się tego że czuję się na tyle pewnie że przechodzą mi myśli żeby dać sobie spokój z leczeniem ale wiem że nie Mogę tak zrobić bo znów będzie źle za jakiś czas a każdy kolejny jest gorszy od poprzedniego...

PS. Modliszka dzięki :)
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 22:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do