witam serdecznie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam serdecznie

przez primaaprilis 24 sie 2010, 20:36
może na początek parę słów o mnie.
mam 20 lat i jestem na drugim roku pielęgniarstwa. nie jest to kierunek , który chciałam studiować ale z racji braku pomysłu na swoje życie chwyciłam się tego.
moje problemy zaczęły się... właściwie to nie pamiętam kiedy dokładnie to wszystko miało początek. ostatnio jednak wszystko się skomplikowało. jest co raz gorzej.
od jakiegoś czasu czuję się bardzo samotna mimo że otacza mnie wielu wspaniałych ludzi.
wypełnia mnie zrezygnowanie, pustka i beznadziejność. nie mam siły na nic. czuję się taka zagubiona w tym wszystkim. ostatnio moją najczęstszą rozrywką jest płacz. czasami mam ochotę krzyczeć ile sił w płucach by wyrzucić z siebie wszystko co leży mi na duszy.
potrzebuję wsparcia i zrozumienia.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 sie 2010, 20:07

Re: witam serdecznie

przez 19_latek 24 sie 2010, 20:37
Czesc, chodzisz na terapie albo bierzesz jakies leki?
19_latek
Offline

Re: witam serdecznie

przez primaaprilis 24 sie 2010, 20:40
nie. z terapią muszę jeszcze poczekać miesiąc. nie chcę iść do lekarza w moim mieście bo jest ono dosyć małe i nie chcę by rodzice się dowiedzieli. dlatego poczekam aż wyjadę na studia.
leków tez nie borę. nie wiem jakie mogą mi pomóc.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 sie 2010, 20:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: witam serdecznie

Avatar użytkownika
przez jakasia 24 sie 2010, 20:53
primaaprilis, jeśli będą potrzebne Ci leki to na pewno dobierze je lekarz. Dopóki nie pójdziesz na terapię, może spróbuj specifików ziołowych - u niektórych osób pomagają.

Ps. piszesz, że masz ochotę krzyczeć - nic prostszego. Udaj się w jakieś odludne miejsce i poużywaj nieco płuc, czasami takie wyrzucenie z siebie wszystkiego bardzo pomaga :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 sie 2010, 20:51

Re: witam serdecznie

przez primaaprilis 24 sie 2010, 21:03
raz już spróbowałam wszystko z siebie wyrzucić. przyniosło to ulgę jednak niestety nie na długo. ta niechęć do siebie i wszystkiego wróciła równie szybko jak zniknęła.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 sie 2010, 20:07

Re: witam serdecznie

Avatar użytkownika
przez jakasia 24 sie 2010, 21:44
Może w takim razie, zanim trafisz do terapeuty spróbuj leków ziołowych bez recepty, np. deprim. Może złagodzą nieco Twój stan
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 sie 2010, 20:51

Re: witam serdecznie

przez brokenwing 24 sie 2010, 21:58
primaaprilis, Cześć
brokenwing
Offline

Re: witam serdecznie

Avatar użytkownika
przez Mizer 24 sie 2010, 23:06
oho, widzę, że depresja. a co ją powoduje i podsyca? jakieś lęki etc?

wyliżesz się, jak weźmiesz jakieś depresanty powinno być dużo łatwiej. (ja takiego farta przy depresantach nie miałam, ale moi znajomi oh i jakże :D)
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Re: witam serdecznie

przez primaaprilis 25 sie 2010, 23:28
Brokenwing, cześć
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 sie 2010, 20:07

Re: witam serdecznie

przez ewkakos 25 sie 2010, 23:35
cześć...mi pomaga rozmowa. Jeżeli nie masz ochoty rozmawiać z bliskimi, to myślę, że otworzenie się przed obcymi ludźmi może troszeczkę skrócić czas oczekiwania na wizytę u specjalisty...to nie rozwiąże Twoich problemów ale może choć na chwilę pomoże poczuć się lepiej...
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 sie 2010, 22:20

Re: witam serdecznie

przez primaaprilis 25 sie 2010, 23:52
cześć.
z bliskimi nie mam odwagi o tym rozmawiać. jak na razie jedyną osobą, której się zwierzyłam jest moja przyjaciółka, ale ostatnio mam wyrzuty sumienia,że zawracam jej głowę swoimi sprawami. nie chcę być dla niej ciężarem. a co raz częściej tak właśnie się czuję.
na szczęście znalazłam to forum.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 sie 2010, 20:07

Re: witam serdecznie

przez ewkakos 26 sie 2010, 00:00
Od tego są przyjaciele...ja też miałam opory, żeby powiedzieć komuś o problemach z dzieckiem, bo to nie jest nic przyjemnego. Ale w końcu się przełąmałam i jest mi dużo prościej...nikt nie jest idealny, wszyscy mamy problemy, a tłumienie w sobie uczuć i emocji nie prowadzi do niczego dobrego, bo i tak w końcu kiedyś,, wybuchniemy". Główka do góry, nie ma takiej sytuacji, w której człowiek nie jest w stanie sobie poradzić...a nawet jeśli nie sam, to z pomocą bliskich na pewno;)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 sie 2010, 22:20

Re: witam serdecznie

przez primaaprilis 26 sie 2010, 00:07
też miałam opory żeby się wygadać. zbierałam się do tego naprawdę długo. teraz kiedy wiem że mogę się jej zwierzyć jest mi lepie chociaż czasami czuję się okropnie że ją tak męczę.
dziękuję za słowa otuchy.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 sie 2010, 20:07

Re: witam serdecznie

przez ewkakos 26 sie 2010, 00:16
Na pewno jej nie męczysz, przecież to Twoja przyjaciółka i gdyby to ona miała problem chciałabyś jej jakoś pomóc? Człowiek istota społeczna, nie umiemy żyć we własnym świecie, odizolowani od innych. Dzielimy się z ludźmi swoimi troskami, zmartwieniami, porażkami ale też radościami i sukcesami. Gdy jest nam źle, potrzebujemy się wygadać, wypłakać, wykrzyczeć lub po prostu przytulić do kogoś bliskiego, to naprawdę pomaga. Musisz być silna i wierzyć, że będzie dobrze. Nigdy nie myśl, że się komuś narzucasz, bo jesteś wartościową osobą, która tak jak inni ma czasem gorszy dzień. Nie ma w tym niczego złego. Ja też przeżyłam w życiu wiele ciężkich chwil ale nigdy nie brałam żadnych leków na uspokojenie czy,, poprawę nastroju". Płakałam, klrzyczałam, pisałam pamiętniki...po jakimś czasie przechodziło. Pamiętaj, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Życzę Ci dużo siły i wiary w siebie:) Gdybyś chciała pogadać, jestem do usług, pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 sie 2010, 22:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do