Brak chęci do życia...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: Brak chęci do życia...

Avatar użytkownika
przez piscis 19 sie 2010, 11:47
może nie stara...aż tak...
ale....
co z tego jak się staro już czuję.
Jesteś teraz?
bo ja głownie w takich godzinach jestem na gadulcu...(w domu nie ma jak)
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Brak chęci do życia...

przez To takie czary... 20 sie 2010, 00:06
piscis napisał(a):coraz częściej piję wieczorami...niby nie dużo bo rano trzeba wstać, ale jednak...jest po prostu łatwiej, no i do tego tabletki na sen...

Łączysz prochy i alkochol...
Pewnie budzisz sie wypoczęta a twoje ciało ma się coraz lepiej.
http://www.psychologia.edu.pl/index.php ... is&id=1629

Więcej na ten temat opowie ci Elvis Presley.
To takie czary...
Offline

Re: Brak chęci do życia...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 sie 2010, 00:10
piscis, Terapia raz w miesiącu to trochę mało.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Brak chęci do życia...

Avatar użytkownika
przez piscis 20 sie 2010, 07:39
Tak moje ciało ma się coraz lepiej...
jest go coraz mniej...i wszystko mnie boli...
ale jak tu żyć inaczej, kiedy ktoś doprowadza do takiego stanu...
nienawidzę go...zwłaszcza po wczorajszym wieczorze.
nienawidzę go z całego serca
tylko czekam na wieczór, że ukoić nerwy...

[Dodane po edycji:]

niech ten dzień się kończy...chce zapomnieć o wszystkim...
To takie czary...wiem, że to głupie, ale puki co silniejsze ode mnie, jak na razie w inny sposób nie umiem sobie radzić...
u mnie motywacja jest...chwilę, a potem znowu przychodzą te dni...
A co do Presleya...może niedługo będę miała możliwość pozdrowić go od Ciebie....
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Brak chęci do życia...

przez wiola 20 sie 2010, 08:53
Piscis dziś możemy popisać, w zasadzie jestem w pracy ale myślę że tak koło 10 znajdzie się czas:) Buziaki!
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 sie 2010, 17:15

Re: Brak chęci do życia...

Avatar użytkownika
przez piscis 20 sie 2010, 08:58
Wiola odpisałam na pw
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Brak chęci do życia...

Avatar użytkownika
przez piscis 23 sie 2010, 07:58
i minął...kolejny weekend bez sensu
weekendy to dramat, trzeba naprawdę się starać, żeby czymś się zająć i nie zwariować...
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Brak chęci do życia...

Avatar użytkownika
przez piscis 28 sie 2010, 23:26
alkohol...pomaga
na chwilę, wiem...ale pomaga
mi właśnie pomaga...
a o jutro będę martwić się ... jutro

[Dodane po edycji:]

bo puki co nic innego i bardziej sensownego (niż picie) nie umiem zrobić ze swoim życiem...
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Brak chęci do życia...

przez To takie czary... 29 sie 2010, 00:08
W takim razie <stuk,lampką czerwonego wina> i piję twoje zdrowie.

Takie każde jutro ,to nowa szansa na pozytywną niespodziankę, czego ci życzę ;)
To takie czary...
Offline

Re: Brak chęci do życia...

przez basia03 29 sie 2010, 06:58
wszystkie te twoje zachowania to chęć zwrócenia jego uwagi,ale on albo udaje ,że nie widzi albo boi się zobaczyć,raczej to drugie,więc pozostaje rozmowa,szczera o wszystkim co boli.
To narazie najważniejszy krok,tak uważam,lekarz oczywiście TAK,ale o czym gadać z lekarzem jak nie wiem tak naprawdę co się dzieje.
basia03
Offline

Re: Brak chęci do życia...

Avatar użytkownika
przez piscis 30 sie 2010, 08:06
To takie czary... napisał(a):Takie każde jutro ,to nowa szansa na pozytywną niespodziankę, czego ci życzę ;)

Dziękuje, naprawdę.
Tylko, że ja nie czekam na niespodzianki tylko co znowu mi życie dowali...
basia03 napisał(a):więc pozostaje rozmowa,szczera o wszystkim co boli

z tym zwróceniem uwagi...chyba masz rację, ale rozmowy w naszym przypadku już nie pomogą.
Było ich setki, ten etap mamy za sobą...teraz to już chyba jedno pozostało, ale ciężko mi zdobyć się na ten krok i tak brnę w ta swoją beznadzieję...
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Re: Brak chęci do życia...

Avatar użytkownika
przez piscis 03 wrz 2010, 23:42
powiedzcie, po co żyć i się męczyć???
banalna wiesz co?....
kurczę Ty chyba masz rację...
to wszystko jest bez sensu.
Całe zycie jest bezs sensu
tylko jak to zrobić raz a skutecznie, żeby później wszyscy nie uważali mnie z wariatkę, która chciała odebrać sobie życie.
Wszystko jest do bani...bezsens

[Dodane po edycji:]

nie radzę sobie... nie radzę
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do