Witam i prosze o pomoc!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam i prosze o pomoc!

przez maucin 30 lip 2010, 13:19
Mam na imie Marcin, mam 20 i nie czuje sie normalny. Nie wiem co sie ze mna dzieje nawet jest mi teraz trudno napisac cos sensownego. Czuje ze trace kontakt z rzeczywistoscia wszystko wydaje sie takie malo realne jak we snie. Mam wrazenie ze cale moje zycie takie bylo. Zawsze mialem problemy z koncentracja, bylem bardzo zamnkiety w sobie, malomowny i zawsze czule sie dziwny, ze widze swiat inaczej niz inni. Czuje sie jak z innej planety. Teraz dopiero widze ze przez cale zycie bylem chorobliwe skupiony na sobie. nic mnie nie obchodzilo tylko ja i moje potrzeby. Kiedys jeszcze mialem grupke znajomych, powodzenie u dziewczyn i czulem sie w miare normalny. Potem znajomych juz nie bylo, ale zostala dziewczyna ktora jakies 3 miesiace temu mnie rzucila. Wg niej jestem zbyt malo kontaktowy, sztywny i skupiony na sobie. Boje sie wyjsc z domu. Czuje ze trace zmysly. Nawet juz skladnie pisac nie potrafie;/ Moja samoocena siega zera i nie zabije sie tylko ze wzgledu na rodzine. Mam wielkie problemy przy kontaktach z innymi ludzmi szczegolnie doroslymi. Ja chyba cale zycie bylem w stresie. Cierpie w dodatku na nadpotliwosc pierwotna. Strasznie poca mi sie rece, pachy i stopy. To na pewno mialo duzy wplyw na moja psychike. Chyba juz trace zmysly. Uswiadomilem sobie ze wiecej rozmawiam z soba niz z innymi ludzmi jest ciagle zamyslony te mysli mie zabijaja ja nie chce juz myslec. Nie potrafie sobie z niczym poradzic, nie moge sie juz podniesc, nia mam zadnego punktu oparcia. nie czuje ze zyje. Prosze napiszcie cos ja chce sie poczuc normalnie!:(Boje sie wyjsc z domu. Czuje ze trace zmysly. Nawet juz skladnie pisac nie potrafie;/ Moja samoocena siega zera i nie zabije sie tylko ze wzgledu na rodzine. Mam wielkie problemy przy kontaktach z innymi ludzmi szczegolnie doroslymi. Ja chyba cale zycie bylem w stresie. Cierpie w dodatku na nadpotliwosc pierwotna. Strasznie poca mi sie rece, pachy i stopy. To na pewno mialo duzy wplyw na moja psychike. Chyba juz trace zmysly. Uswiadomilem sobie ze wiecej rozmawiam z soba niz z innymi ludzmi jest ciagle zamyslony te mysli mie zabijaja ja nie chce juz myslec. Nie potrafie sobie z niczym poradzic, nie moge sie juz podniesc, nia mam zadnego punktu oparcia. nie czuje ze zyje. Prosze napiszcie cos ja chce sie poczuc normalnie!:(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 lip 2010, 12:10

Re: Witam i prosze o pomoc!

przez shadow_no 30 lip 2010, 13:23
Cześć Marcin,
czym się zajmujesz na co dzień? Masz jakieś zajęcia, hobby? Czy tak sobie siedzisz i rozmyślasz? Izolacja i taka monotonia sprzyjają pogłębianiu się takich stanów. Wiem to z własnego doświadczenia.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Witam i prosze o pomoc!

przez maucin 30 lip 2010, 13:28
Jestem studentem. Jeszcze... W tym momencie nic mnie nie interesuje. Nawet nie wiem czy to wszystko wokol mnie jest prawdziwe.Od paru dni nic nie robie tylko siedze w swoim pokoj i mysle o sobie. Co ze mnie jest nie tak, dlaczego akurat ja. Ja cale zycie chorobliwe myslalem tylko o sobie ;/ malo kiedy o rzeczywistosci. Boje sie wyjsc z domu. Mam ogromnie problemy z koncentracja. Chodze jak zombie. Boje sie, ze ktos zauwazy ze cos ze mna nie tak
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 lip 2010, 12:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam i prosze o pomoc!

przez brokenwing 30 lip 2010, 16:17
maucin, Cześć.
Myślałeś o leczeniu ?
Jakaś terapia ?
To co opisujesz wygląda na depresje .
brokenwing
Offline

Re: Witam i prosze o pomoc!

przez maucin 30 lip 2010, 16:32
Tak, jestem umowiony z psychologiem. Mam nadzieje, że mi pomoże bo sam nie dam rady.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 lip 2010, 12:10

Re: Witam i prosze o pomoc!

przez dorima 02 sie 2010, 13:58
Koniecznie psycholog a najlepiej psychiatra,bo raczej trudno będzie ci z tego wyjsc bez leków a sama psychoterapia jest jednak dlugotrwała.Szkoda zycia na takie męki ,kt przezywasz....jak najszybciej lekarz!
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 sie 2010, 10:14
Lokalizacja
Norwegia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 6 gości

Przeskocz do