mam problem

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

mam problem

przez ewa230776 31 maja 2010, 16:19
Mam 34 lata rozstałam sie z mężem i nie mogę sobie z tym poradzić już od roku. Mąż odszedł do innej młodszej kobiety i z nią mieszka a ja nadal go kocham i nie potrafię żyć z tym wszystkim. Sama wychowuję dwie córki i borykam się ze wszystkimi problemami chciała bym żeby mąż wrócił ale on mówi że kocha tamtą i ze mną już nigdy nie będzie-to tak bardzo boli nie wiem już co robić. Często mam myśli samobójcze. Rozmowa z tamtą kobietą nie miała sensu ponieważ ona kłamała że więcej się z nim nie spotka a teraz mój mąż powiedział mi że razem mieszkają,żyją,kochają się. Odnoszę wrażenie że on chce mnie wykończyć psychicznie.Sprawa o alimenty już się odbyła sąd zasądził po 450 zł na każdą z dziewczynek jak również 2300 za czas który nie płacił. Mąż miał mi to spłacać w ratach bo jak twierdził nie ma innej możliwości nie pomaga mi w wychowywaniu dzieci przychodzi czasami na kilka minut i to żeby posiedzieć i pogadać ze mną nie z dziećmi, nie chce ich zabierać do siebie bo jak twierdzi nie ma warunków ponieważ wynajmują jeden pokój,a ja mieszkam w kamiennicy bez kanalizacji i wody mógłby chociaż co drugi dzień wziąć je żeby się wykąpały czy zrobić im pranie.Nie zawsze mieszkałyśmy w takich warunkach kiedyś wynajmowaliśmy mieszkanie w bloku teraz mnie na to nie stać ale nikogo to nie obchodzi.Prosiłam go o pomoc ale on nie słucha szantażuje mnie że jak powiadomię rodzinę tej dziewczyny to zerwie jaki kolwiek kontakt z nami że jak wystąpie o podwyższenie alimentów to nie znajdę go już dla niego liczy się co powie mu tamta kobieta ona nie chce dzieci ona nie chce kontaktu ze mną ona chce naszego rozwodu a gdzie ja jestem w tym wszystkim moje uczucia? Co ja mam robić jak żyć?błagam niech ktoś mi pomoże bo nie wiem jak długo to wytrzymam jeszcze.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 maja 2010, 15:46
Lokalizacja
Piaseczno

Re: mam problem

przez maggieflakes 01 cze 2010, 12:48
to straszne co przeżywasz :cry: bardzo Ci współczuję, ja bym chyba nie dała rady...ale męża masz skurczybyka, nie dość, ze Cię zdradził, zostawił, odszedł do innej, to jeszcze w ogóle się dziećmi nie interesuje :( co to za człowiek :( nie wart tego, żeby za nim rozpaczać, nie wart Twojej miłości...Poza tym uważam, ze każda krzywda wyrządzona drugiej osobie wraca i ta jego nowa kobieta może go potraktować kiedyś, tak jak on Ciebie...Widać, ze jest pod jej wpływem...to też jakaś hetera, wstrętne babsko :evil: (to chyba nie jest wulgaryzm?) :twisted:
przytulam mocno
trzymaj się cieplutko
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Re: mam problem

przez themis 01 cze 2010, 13:22
Współczuję, czyli są wredniejsze świnie od mnie na tym świecie...
Zapewniam Cię, że koleś wcześniej lub później ale na pewno tego pożałuje...
Trzymaj się
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
29 maja 2010, 13:21
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: mam problem

przez maggieflakes 01 cze 2010, 13:39
themis napisał(a):Współczuję, czyli są wredniejsze świnie od mnie na tym świecie...
Zapewniam Cię, że koleś wcześniej lub później ale na pewno tego pożałuje...
Trzymaj się


i do tego jeszcze jakie :evil:
więc zwracam szacunek Themis
i oby tak było, oby pożałował :evil:
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Re: mam problem

przez ewa230776 01 cze 2010, 20:07
Bardzo wam wszystkim dziękuję za wsparcie i bardzo ciepłe słowa,dziś zapisałam sie do psychologa i zaczynam rozumieć po krótkiej rozmowie i tym co przeczytałam na forach kim był mój mąż i pomoc fachowej osoby i wasze odpowiedzi dały mi wielkie pocieszenie będę na bieżąco informować jak sobie radzęz moją depresją i jaki są postępy oraz decyzje jeszcze raz wszystkim z całego serca dziękuje za wsparcie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 maja 2010, 15:46
Lokalizacja
Piaseczno

Re: mam problem

przez themis 01 cze 2010, 23:53
Cieszę się, że poza korzystaniem z forów umówiłaś się z psychologiem! Ja też jutro idę do lekarza od duszy. I też będę update'ował, tj. zdawał relację z postępów. Spróbójmy dać radę!:)
Trzymajmy się!
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
29 maja 2010, 13:21
Lokalizacja
Warszawa

Re: mam problem

przez ewaryst7 02 cze 2010, 09:14
Ewa.Wyobrazam sobie jak cierpisz.Ja miałam dokładnie taką sama sytuację..Płkałam i rozpaczałam.A dzisiaj , minęłó już 3 lata, widzę swojego męża jako przeciętnego kolesia , prostaczka i chama.I zastanawiam się DLACZEGO go kochałam.Przeżyjesz to.Zobaczysz.I poradzisz sobie ze wszystkim.Jestem pewna.Napisz jak Ci się wiedzie.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: mam problem

przez maggieflakes 02 cze 2010, 13:40
Cieszę się, że Ci trochę lepiej i nie rezygnuj z psychologa, nawet jak ten do którego się zapisałaś na pierwszą wizytę nie przypadnie Ci do gustu to zawsze możesz poszukać innego, tego właściwego dla siebie...ja już chyba chodzę do 5 czy 6 psychologa z kolei :smile: więc trzeba próbować aż do skutku
przytulam :smile:
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Re: mam problem

przez ewa230776 02 cze 2010, 13:59
Byłam dziś u psychologa i wiecie co? nic po prostu nic może po za tym że oboje z mężem jesteśmy uzależnieni od siebie psychicznie tyle się dowiedziałam ale dobre i to na początek nie mam zamiaru się poddać i przestać chodzić.Muszę się zastanowić czego ja tak naprawdę chcę od siebie i od życia.Wiem że chcę uwolnić się od mojego męża raz na zawsze chcę znowu się cieszyć życiem mieć w sobie radość dla siebie dla dzieci dla ludzi,podejmować samodzielnie decyzje robić to co ja chcę i jak chcę a nie to czego chce kochanka męża czy on sam albo jeszcze inni chcę być silna-mam nadzieję że mi się uda.Dziękuje wszystkim za dobre słowa i wsparcie dzielenie się swoimi doświadczeniami ze mną bardzo mi to pomaga i daje siłę będę wdzięczna za każdą poradę.życzę wszystkim miłego i spokojnego dzionka pozdrawiam ewa.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 maja 2010, 15:46
Lokalizacja
Piaseczno

Re: mam problem

przez ewaryst7 02 cze 2010, 16:54
Masz rację.Nie rezygnuj z terapii.To Twoja droga do wolności..Pisz co u Ciebie:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: mam problem

przez ewa230776 04 cze 2010, 14:14
Dziś mam kolejny dzień załamki nic mi się nie chce nawet wstawać z łóżka znowu myśli o tym że chcę umrzeć jak długo tak będzie jeszcze w moim życiu? ile jeszcze muszę wytrzymać żeby było normalnie?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 maja 2010, 15:46
Lokalizacja
Piaseczno

Re: mam problem

przez themis 05 cze 2010, 00:16
Ewa, masz córki, masz więc dla kogo wstawać z łóżka. Choć z faktu, że one są jest Ci na pewno jeszcze ciężej to na ten moment to Twoja ostatnia deska ratunku, koło, które rzucono Ci, byś nie utonęła w bezmiarze zimnego oceanu.
Dzięki nim wstałaś, i dzięki nim łatwiej będzie podnieść się na dobre.
Nie wiem ile to potrwa, pewnie długo, ale kiedyś NA PEWNO uwolnisz się, a wtedy znajdzie się ktoś, kto doceni, że jesteś, i to taką,
jaką jesteś, ktoś, na kogo czekałaś całe życie. Trzymaj się!
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
29 maja 2010, 13:21
Lokalizacja
Warszawa

Re: mam problem

przez ewa230776 12 cze 2010, 13:32
Witam wszystkich jakoś wcale nie jest mi lepiej wręcz przeciwnie co raz to gorzej się męczę z tymi moimi myślami i całą sytuacją psycholog nie pomaga wcale a może zwyczajnie wcale nie chcę pomocy skoro tak jest cały czas może nie nadaję się już do życia? może nie warto już nic robić tylko czekać na to co się stanie co przyniesie los? zaproponowano nam terapię małżeńską ale czy warto?nie wiem już nic.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 maja 2010, 15:46
Lokalizacja
Piaseczno

Re: mam problem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 12 cze 2010, 13:38
Terapię małżeńską?, jak już się rozstaliście. Co na to mąż? Myślę, że jeśli on zechce to powinniście chodzić. Prawdopodobnie nie wrócicie do siebie. ale może poprawi to Wasze relacje.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do