Hej:(

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Hej:(

Avatar użytkownika
przez Alien81 16 maja 2010, 21:02
Jestem 28-letnim młodym mężczyzną. Zalogowałem się na tym forum ponieważ mam problemy emocjonalne trwające od lat. Zażywałem już kiedyś m.in. Seronil, Anafranil i Sulpiryd. Owe leki wprawdzie zaleczyły zespół lękowo - depresyjny (poza Sulpirydem, który wpływał na mnie zdecydowanie niekorzystnie) ale nie wyleczyły mnie z tego paskudztwa w stu procentach. Być może psychiatrzy źle zdiagnozowali moje dolegliwości, właściwie nie wiem czy to nerwica, czy może raczej depresja, jakaś psychoza albo paranoja? A może po prostu zwyczajne kompleksy?

O ile przez ostatnie lata było nieco lepiej, to od 3 miesięcy znowu jest zdecydowanie gorzej. Mianowicie, PUP skierował mnie na staż w charakterze pracownika biurowego (wprowadzam dane do systemu komputerowego). Niestety nie radzę sobie tam dobrze, pracuję zdecydowanie najwolniej w porównaniu z innymi stażystami (jestem kiepski manualnie) a także popełniam najwięcej błędów. Co za tym idzie, jestem stale kontrolowany i upominany przez Panią inspektor, która ma biurko tuż obok mojego. W dodatku często słyszę złośliwe szepty innych pracowników na mój temat. Cała ta sytuacja ma bardzo zły wpływ na mój stan psychiczny, mam myśli samobójcze, zwątpiłem we własną inteligencję (bardzo często zadaję stałym pracownikom pytania na poziomie wręcz przedszkolnym, ponieważ bardzo boję się kolejnego błędu), czasami wydaje mi się, że wszyscy ludzie dookoła są mi nieprzychylni. Poza tym jednym z objawów jest zespół jelita drażliwego (częste parcie na stolec, które dokucza mi zwłaszcza w czasie pracy). w dodatku jestem bardzo rozkojarzony i nie jestem w stanie przyswoić sobie wiadomości niezbędnych w swojej pracy. Kiedy jestem w domu to staram się nastawiać optymistycznie do mojej pracy, jednakże w momencie przekroczenia progu budynku mojego miejsca pracy natychmiast wpadam w dołek wmawiając sobie, że wszyscy moi współpracownicy są ludźmi dużo bardziej inteligentnymi ode mnie, a ja jestem skazany na bycie zakałą działu. Oczywiście zdaję sobie sprawę z absurdalności tych czarnych myśli, jednakże nie potrafię sobie z nimi poradzić. Jutro udaję się do lekarza psychiatry, który już kiedyś mnie leczył.

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia.
Coaxil 12,5 mg 1-0-1
Kojak, jak se przeczyta scenariusz, to se może sprawę rozwiązać w 45 minut. Nam to zajmuje trochę dłużej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1285
Dołączył(a)
16 maja 2010, 20:04

Re: Hej:(

przez maggieflakes 23 maja 2010, 22:03
witaj :papa: ja też tak miałam w nowych miejscach pracy, nie wytrzymywałam tam psychicznie i rezygnowałam. Teraz od dłuższego czasu jetem bezrobotna, głównie przez te lęki, ah szkoda gadać :( pozdrawiam serdecznie i nie poddawaj się, bo nie jesteś gorszy od tych wszystkich ludzi, to tylko wina tej przeklętej choroby
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Re: Hej:(

przez GreenEye 23 maja 2010, 22:31
Alien81, serdecznie witam na forum. Rozumiem, że obecnie znajdujesz się w trudnej dla Ciebie sytuacji. Trzymam kciuki, aby Twoja jutrzejsza wizyta u psychiatry przyniosła Ci ulgę i pozytywne efekty. Pozdrawiam :smile:
Offline
ExModerator
Posty
526
Dołączył(a)
02 lis 2009, 00:33
Lokalizacja
Zielony Przylądek

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hej:(

Avatar użytkownika
przez Alien81 25 maja 2010, 18:51
Serdecznie dziękuję za słowa otuchy. Byłem u mojego psychiatry, który przepisał mi Asertin i skierował do psychologa (w najbliższy czwartek pierwsza wizyta). Lek biorę od tygodnia i już odczuwam poprawę, uwagi przełożonych nie dołują mnie tak jak wcześniej, mam do tego większy dystans. Jelito też jakby powoli zaczęło się uspokajać. Niestety, sama praca nie idzie mi jak na razie lepiej. Mam jednak nadzieję, że psychoterapia w połączeniu z Asertinem prędzej czy później przyniesie efekty. Pozdrawiam ;)
Coaxil 12,5 mg 1-0-1
Kojak, jak se przeczyta scenariusz, to se może sprawę rozwiązać w 45 minut. Nam to zajmuje trochę dłużej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1285
Dołączył(a)
16 maja 2010, 20:04

Re: Hej:(

przez maggieflakes 25 maja 2010, 21:30
głowa do góry :smile: będzie lepiej :great: ważne, ze podjąłeś ważny krok czyli leczenie :smile:
trzymam kciuki za wyzdrowienie :great:
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Re: Hej:(

Avatar użytkownika
przez Sean1 26 maja 2010, 09:27
Witaj! Pamietaj, dystans wazna rzecz, trzymaj go dalej. Jak wspolpracownicy cie wkurzaja olej tych najbardziej wscibskich i czepialskich. Wkrecisz sie w koncu. A jak strzelisz jakas gafe, to po prostu staraj sie to obrocic w zart. Wierze, ze jestes inteligentny, to moim zdaniem stres + niska samoocena + zasada mala porazka prowadzi do kolejnej porazki, a ty przestajesz wierzyc w siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do