Skocz do zawartości
Nerwica.com

witam


sdlc1995

Rekomendowane odpowiedzi

Witam , mam pewne problemy nie wiem czy to jest dobry temat ale napiszę.

Mam 15 lat , pochodzę z Siedlec.Moim problemem jest to że siedzę i ciągle myślę praktycznie o śmierci , co będzie jak będzie koniec świata , boję się też śmierci. Wstaję rano czy siedzę przychodzi mama do pokoju , myślę "co ja tu robię" "skąd się wziąłem" "skąd się wzięła mama" itp. Jestem ciągle jak by zmęczony , taki przymulony. Praktycznie nie wychodzę na dwór bo nie mam po co , siedzę prawie cały czas na komputerze. Może ktoś umie mi pomóc , kiedyś czułem się normalnie , takich problemów nie miałem a teraz tak się dzieje , po prostu nie mam jak by chęci do życia , nie o to chodzi że chcę popełnić samobójstwo czy coś po prostu nadal chcę się cieszyć życiem ale nie mogę . Pomocy .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcesz popełnić samobójstwa, ale cały czas myślisz o śmierci.

Ona musi nastąpić, prędzej czy później. Ja rozumiem takie czysto filozoficzne rozmyślania, ale - zabrzmi to banalnie - jesteś na nie jeszcze za młody.

W chwili obecnej nie masz zbyt wielkiego wyboru, musisz uczyć się, budować sobie przyszłość. Być może jeszcze dzisiaj nie jest to aż tak ważne dla Ciebie, ale za kilka lat każdy postawiony krok jakoś się odbije w przyszłości.

Może porozmawiaj z Mamą o swoich myślach, może będzie wiedziała jak Tobie pomóc.

Może masz za mało zajęć ? Może potrzebujesz mieć ich więcej, żeby nie myśleć tak dużo o rzeczach na które nie masz większego wpływu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdybym mógł coś jeszcze dodać , codziennie jakoś dziwnie się ciągle czuje. Jak bym nie widział co się ze mną dzieje , jak bym nie widział skąd to wszystko się wzięło np. życie na ziemi , siedzę w domu patrze się na rodzinę i myślę jak to się dzieje że świat powstał , że są ludzie , jak to się stało i po co nam to i tak będzie koniec i wszystko stracimy , ja tego nie mogę pojąć :// Może ktoś mi powie jeszcze czemu ciągle jestem taki zmęczony , przymulony , proszę ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam , mam pewne problemy nie wiem czy to jest dobry temat ale napiszę.

Mam 15 lat , pochodzę z Siedlec.Moim problemem jest to że siedzę i ciągle myślę praktycznie o śmierci , co będzie jak będzie koniec świata , boję się też śmierci. Wstaję rano czy siedzę przychodzi mama do pokoju , myślę "co ja tu robię" "skąd się wziąłem" "skąd się wzięła mama" itp. Jestem ciągle jak by zmęczony , taki przymulony. Praktycznie nie wychodzę na dwór bo nie mam po co , siedzę prawie cały czas na komputerze. Może ktoś umie mi pomóc , kiedyś czułem się normalnie , takich problemów nie miałem a teraz tak się dzieje , po prostu nie mam jak by chęci do życia , nie o to chodzi że chcę popełnić samobójstwo czy coś po prostu nadal chcę się cieszyć życiem ale nie mogę . Pomocy .

Jak byłem w twoim wieku (albo i trochę młodszy) to też miałem wiele bardzo podobnych "jazd". Poczucie takiej derealizacji, bardzo dziwnego (i nieprzyjemnego) odczuwania otaczającej rzeczywistości, którego nie jestem w stanie opisać, zastanawianie się, czy ja na pewno istnieję, czy to co widzę i słyszę, to nie jest fikcja, iluzja itd. Depresyjne myśli w związku z naszą nicością i bezsensownością istnienia, albo w związku z tym, że nie istnieją uczucia ani prawdziwi ludzie, jako osoby, gdyż wszystko jest wytworem reakcji chemicznych w naszym mózgu.

 

Do tego obsesje na punkcie końca świata, wypadków, śmierci kogoś ze swoich bliskich, a także paranoje dotyczące własnego zdrowia (hipochondria).

Prawie wszystko to z czasem przeszło i teraz uważam, że w tych kwestiach jestem wręcz silniejszy i bardziej odporny psychicznie. Ale za to zmagam się z zupełnie czym innym.

 

Myślę, że z czasem powinno ci to przejść - w młodzieńczym wieku wiele osób przeżywa takie doświadczenia, huśtawki nastroju, przejściowe zaburzenia emocjonalne. Mogę cię jedynie ostrzec, abyś wystrzegał się substancji psychoaktywnych (np. marihuany) gdyż w przypadku takich osób jak ty, może to być dosyć niebezpieczne i może jedynie pogłębić problemy psychiczne.

 

No i uważaj na psychiatrów, bo oni bardzo chętnie serwują leki psychotropowe nawet wtedy, kiedy nie ma ku temu przesłanek.

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×