witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam

przez sdlc1995 07 maja 2010, 16:45
Witam , mam pewne problemy nie wiem czy to jest dobry temat ale napiszę.
Mam 15 lat , pochodzę z Siedlec.Moim problemem jest to że siedzę i ciągle myślę praktycznie o śmierci , co będzie jak będzie koniec świata , boję się też śmierci. Wstaję rano czy siedzę przychodzi mama do pokoju , myślę "co ja tu robię" "skąd się wziąłem" "skąd się wzięła mama" itp. Jestem ciągle jak by zmęczony , taki przymulony. Praktycznie nie wychodzę na dwór bo nie mam po co , siedzę prawie cały czas na komputerze. Może ktoś umie mi pomóc , kiedyś czułem się normalnie , takich problemów nie miałem a teraz tak się dzieje , po prostu nie mam jak by chęci do życia , nie o to chodzi że chcę popełnić samobójstwo czy coś po prostu nadal chcę się cieszyć życiem ale nie mogę . Pomocy .
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 maja 2010, 16:37

Re: witam

Avatar użytkownika
przez K. 07 maja 2010, 17:12
Nie chcesz popełnić samobójstwa, ale cały czas myślisz o śmierci.
Ona musi nastąpić, prędzej czy później. Ja rozumiem takie czysto filozoficzne rozmyślania, ale - zabrzmi to banalnie - jesteś na nie jeszcze za młody.
W chwili obecnej nie masz zbyt wielkiego wyboru, musisz uczyć się, budować sobie przyszłość. Być może jeszcze dzisiaj nie jest to aż tak ważne dla Ciebie, ale za kilka lat każdy postawiony krok jakoś się odbije w przyszłości.
Może porozmawiaj z Mamą o swoich myślach, może będzie wiedziała jak Tobie pomóc.
Może masz za mało zajęć ? Może potrzebujesz mieć ich więcej, żeby nie myśleć tak dużo o rzeczach na które nie masz większego wpływu.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: witam

przez sdlc1995 08 maja 2010, 20:21
Gdybym mógł coś jeszcze dodać , codziennie jakoś dziwnie się ciągle czuje. Jak bym nie widział co się ze mną dzieje , jak bym nie widział skąd to wszystko się wzięło np. życie na ziemi , siedzę w domu patrze się na rodzinę i myślę jak to się dzieje że świat powstał , że są ludzie , jak to się stało i po co nam to i tak będzie koniec i wszystko stracimy , ja tego nie mogę pojąć :// Może ktoś mi powie jeszcze czemu ciągle jestem taki zmęczony , przymulony , proszę ;(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 maja 2010, 16:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: witam

przez Sebastian90 09 maja 2010, 14:27
sdlc1995 napisał(a):Witam , mam pewne problemy nie wiem czy to jest dobry temat ale napiszę.
Mam 15 lat , pochodzę z Siedlec.Moim problemem jest to że siedzę i ciągle myślę praktycznie o śmierci , co będzie jak będzie koniec świata , boję się też śmierci. Wstaję rano czy siedzę przychodzi mama do pokoju , myślę "co ja tu robię" "skąd się wziąłem" "skąd się wzięła mama" itp. Jestem ciągle jak by zmęczony , taki przymulony. Praktycznie nie wychodzę na dwór bo nie mam po co , siedzę prawie cały czas na komputerze. Może ktoś umie mi pomóc , kiedyś czułem się normalnie , takich problemów nie miałem a teraz tak się dzieje , po prostu nie mam jak by chęci do życia , nie o to chodzi że chcę popełnić samobójstwo czy coś po prostu nadal chcę się cieszyć życiem ale nie mogę . Pomocy .

Jak byłem w twoim wieku (albo i trochę młodszy) to też miałem wiele bardzo podobnych "jazd". Poczucie takiej derealizacji, bardzo dziwnego (i nieprzyjemnego) odczuwania otaczającej rzeczywistości, którego nie jestem w stanie opisać, zastanawianie się, czy ja na pewno istnieję, czy to co widzę i słyszę, to nie jest fikcja, iluzja itd. Depresyjne myśli w związku z naszą nicością i bezsensownością istnienia, albo w związku z tym, że nie istnieją uczucia ani prawdziwi ludzie, jako osoby, gdyż wszystko jest wytworem reakcji chemicznych w naszym mózgu.

Do tego obsesje na punkcie końca świata, wypadków, śmierci kogoś ze swoich bliskich, a także paranoje dotyczące własnego zdrowia (hipochondria).
Prawie wszystko to z czasem przeszło i teraz uważam, że w tych kwestiach jestem wręcz silniejszy i bardziej odporny psychicznie. Ale za to zmagam się z zupełnie czym innym.

Myślę, że z czasem powinno ci to przejść - w młodzieńczym wieku wiele osób przeżywa takie doświadczenia, huśtawki nastroju, przejściowe zaburzenia emocjonalne. Mogę cię jedynie ostrzec, abyś wystrzegał się substancji psychoaktywnych (np. marihuany) gdyż w przypadku takich osób jak ty, może to być dosyć niebezpieczne i może jedynie pogłębić problemy psychiczne.

No i uważaj na psychiatrów, bo oni bardzo chętnie serwują leki psychotropowe nawet wtedy, kiedy nie ma ku temu przesłanek.

Pozdrawiam!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 maja 2010, 15:18

Re: witam

przez sdlc1995 09 maja 2010, 19:35
Dzięki Seba , trochę zrozumiałem tą sytuacje , dz ;]
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 maja 2010, 16:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do