Witam wszystkich serdecznie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam wszystkich serdecznie

przez KikaNiunia 07 maja 2010, 11:51
Mam problem z nerwicą i z depresją jednocześnie. Obie idą u mnie w parze i "świetnie mnie pomału zabijają". Miewam myśli samobójcze. Mąż mnie nie kocha, słodzi byłej żonie, a mnie się tylko i wyłącznie czepia, tata zawsze uważał mnie za gorszą od mojego brata, ludzie mi dokuczają i śmieją się ze mnie prosto twarz, lub czepiają się mnie. Każdy potrafi ode mnie tylko BRAĆ, NIC NIE DAJĄC w zamian. Czuję ,że się powoli wypalam. Tylko jeszcze dzieci trzymają mnie przy życiu. Gdyby nie one, już dawno byłoby po mnie. Mąż kocha dzieci, faworyzuje byłą żonę, a mnie poniża. Czuję się przy nim nikim i coraz gorzej mi z tym żyć. Teraz piszę do Was, łzy lecą mi jak grochy, nie potrafię zapanować nad moim smutkiem, pomóżcie mi, bo się wykończę. Jestem wrażliwym człowiekiem, mam za dobre serce, a 99% ludzi zadaje mi cierpienia. Jak tu żyć? POMOCYYYYY !!!!!! :why: :-| :cry:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 maja 2010, 11:40

Re: Witam wszystkich serdecznie

przez Koturre 07 maja 2010, 11:58
Witaj,
przedewszystkim pamiętaj, że mózg ludzki zapamiętuje jedno złe doświadczenie na 10 dobrych. W wielkim skrócie mówiąc jest to cecha mózgu która umożliwia naukę człowiekowi podczas jego rozwoju.

Mając to na uwadze ex partner w porównaniu do obecnego zawsze lub w większości przypadków będzie lepiej "wyglądał". Człowiek zapomina sporo przykrych faktów pamiętając więcej miłych rzeczy niż niemiłych...
Co do reszty to może nie jest tak jak sądzisz w tej chwili a tylko Ci się to wydaje? Nie przejmuj się, będzie lepiej :)

Pozdrawiam
Koturre
Offline

Re: Witam wszystkich serdecznie

Avatar użytkownika
przez jasmine 07 maja 2010, 12:57
KikaNiunia: Jeżeli twój mąż Cie poniza jak napisalas i nie jest to wyolbrzymianie ( bo nietsety w nerwicach i depresjach to wyglada czesto tak ze wyolbrzymiamy sobie rozne rzeczy a tak kiedy sie zapali taka zolta lampka dopiero sobie to usiwadamiamy ) chodiz mi tu bardziej o to ze jestesmy bardziej wyczuleni na raczej normalne zahcowania innych do tego stopnia ze odbieramy kazde zachowanie jakie to zle i przeciwko nam
wiec jesli to nie o to chodzi a naprawde jest zle meidzy wami to czy jest sens się głębiej zalamywac przy takiej osobie? szczergolnie kiedy jest dziecko ktore bedzie 10 razy bardziej odczuwac na sobie relacje miedzy rodzicami. pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
06 maja 2010, 17:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do