dziecko nieslubne

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: dziecko nieslubne

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 kwi 2010, 19:02
To spróbuj nam powiedzieć może tak w punktach od najważniejszego: co jest problemem?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: dziecko nieslubne

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 kwi 2010, 19:09
Wiec problem leży w relacjach z żoną. Ty pokazałeś jej przepisując cały majątek na nią,że Ci na niej zależy. Tylko w taki sposób okazywałeś jej swoje emocje? Mam na myśli pieniądze?Dlaczego ona ma taką postawę? Dlaczego nie akceptuje tego,ze Ty masz prawo ,żey widywać sie z dzieckiem?
Gdyby Cię kochała....pozwoliłaby na to. Ciężkie to wszystko jest.......ale prawdą jest,ze zona Cie nei wspiera, sytuacja Cię dołuje.
Musisz żonie powiedziec,ze zalezy Tobie na kontaktach z dzieckiem, że na żonie tez Ci zalezy.
Teraz pewnie też sie boisz o to,że żona nie chce z Tobą być, a Ty możesz zostać z niczym...........bo przepisałeś jej majątek.
Zobacz co zrobiłeś....wzamian za to,żeby żona uwierzyła,że Tobie na niej zależy.......przepisałeś jej dorobek calego waszego życia.Tu chyba nie chodzi o to.
To na czym zonie tak naprawde zalezy?

[Dodane po edycji:]

Skwituję to jeszcze tak, ale to moje zdanie.......

Ty chciałbyś,zeby mieć kontakt z dzieckiem......to bardzo dobrze o Tobie świadczy, ale też chciałbyś ,zeby żona zaakceptowała tą sytuację w pełni.NIestety zdania i postawy żony nie zmienisz. Musisz obrać inny kierunek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: dziecko nieslubne

przez Krzysiek44 20 kwi 2010, 19:34
sam juz zglupialem nie wiem czy powinienem widywac dziecko matka tylko chce kasy i juz buntuje dziecko zeby wyciagnac jak najwiecej zona zgodzila sie zeby co tydzien przywozic do domu ale matka nie.... chce miec kontrole nie wiem moge tylko u niej w domu a tak ranilbym zone a dosc juz wycierpiala moze musze przeczekac az dorosnie na tyle zeby sama mogla decydowac i przyjechac do mnie sad tez niczego nie da bo ona nastawi dziecko przeciwko mnie wiec to nie ma sensu grac jego uczuciami
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
20 kwi 2010, 15:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: dziecko nieslubne

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 kwi 2010, 20:42
Wg mnie nie powinieneś z tym czekać. Dziecko jest jeszcze małe i psycholog podczas wydawania opinii na pewno się zorientuje,że to matka nim manipuluje. Zresztą z nią też możesz pertraktować , dajesz jej w końcu kasę. Więc postaw jej warunki: tak będę płacił nawet więcej ale chcę mieć kontakty z dzieckiem , zabierać je do siebie. Jeśli natomiast wyczujesz ,że je przeciwko Tobie buntuje wnosisz sprawę o przyznanie Tobie opieki i z pieniążkami się pożegna. Tak jak napisałam, ja wychowałam się bez ojca i bez kontaktów z Nim, więc uwierz mi to jest dla dziecka straszna krzywda. Wydaje mi się ,że ją kochasz , więc nie rób jej tego . Walcz o NIą i o Siebie. Natomiast z żoną tak jak Ci tu wszyscy radzą , na terapię, musi to wszystko przepracować , zrozumieć i przestać robić Ci wyrzuty, bo to wszystko już się stało i ciągłe wyrzucanie sobie niczego nie zmieni, tylko zatruwa Wasze życie. Wiesz , tak myślę, daj jej na początek przeczytać ten temat. Pozdrawiam i powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: dziecko nieslubne

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 21 kwi 2010, 12:28
Krzysiek44 napisał(a):moze musze przeczekac az dorosnie na tyle zeby sama mogla decydowac i przyjechac do mnie sad tez niczego nie da bo ona nastawi dziecko przeciwko mnie wiec to nie ma sensu grac jego uczuciami
Wg mnie błędem byłoby czekanie na to, aż dziecko dorośnie, skoro matka już teraz buntuje dziecko przeciw Tobie. Gdyby poczekać, aż dziecko dorośnie, najprawdopodobniej samo nie zechce takich widzeń, bo tak bardzo będzie miało "wbite do głowy" jakobyś był "złym człowiekiem". :-|

wiola173 napisał(a):Więc postaw jej warunki: tak będę płacił nawet więcej ale chcę mieć kontakty z dzieckiem , zabierać je do siebie.
Postawienie takiego ultimatum, łatwo mogłoby się skończyć egzekucją komorniczą. Wg silnie sfeminizowanych sądów rodzinnych, ojcowie po rozwodach mają być jedynie "bankomatami". :x Zbyt powoli to się zmienia... :roll:

Tym niemniej, jeśli rozmowa z matką nie przynosi skutku, to jedyną drogą na zmianę, może jednak być walka przed sądem. :roll:
Praktyka pokazuje, że w przypadku rozpraw o prawa do opieki, obecność na sali sądowej przedstawiciela organizacji walczących o prawa ojców, pomaga w "wywalczeniu sprawiedliwości" w tej kwestii. Dlatego warto zadbać o obecność takiej osoby na sali sądowej.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: dziecko nieslubne

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 kwi 2010, 13:07
God's Top 10 napisał(a):
wiola173 napisał(a):Więc postaw jej warunki: tak będę płacił nawet więcej ale chcę mieć kontakty z dzieckiem , zabierać je do siebie.
Postawienie takiego ultimatum, łatwo mogłoby się skończyć egzekucją komorniczą. Wg silnie sfeminizowanych sądów rodzinnych, ojcowie po rozwodach mają być jedynie "bankomatami". :x Zbyt powoli to się zmienia... :roll:
.

Nie sądzę. Krzysiek napisał, że cały majątek przepisał na żonę. Napisał również ,że od roku nic nie robi. Przypuszczam więc ,że jego jawne dochody są bardzo małe , a może nie ma ich wcale. Nie oszukujmy się , wszyscy wiedzą jak to wygląda. Podejrzewam więc , że matka dziecka na drodze sądowej nie jest w stanie wiele od niego wyegzekwować.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: dziecko nieslubne

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 21 kwi 2010, 15:07
wiola173, obowiązek alimentacyjny jest nadrzędny - sądu niewiele obchodzi, czy osoba mająca taki obowiązek nałożony, jest w stanie się z niego wywiązać. Sądy rodzinne często domniemują, że przedkładane zaświadczenia o dochodach są fałszywe - celowo zaniżone.
Kogo nie płaci alimentów, ma do czynienia z komornikiem, a w niektórych wypadkach, gdy komornik nie ma czego zająć, trafia do więzienia... na koszt podatnika, na którego również spada finansowanie alimentów. :roll:

Także chyba "inaczej" postrzegamy "jak to wygląda". ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: dziecko nieslubne

przez magdalenabmw 21 kwi 2010, 15:17
Ja wtrącę tylko jedno- dziecko nie jest winne Waszej głupocie i musisz zrobić wszystko, żeby być dla niego Ojcem. Bo jeśli je olejesz, albo będziesz tylko dawał kasę na utrzymanie, a nie dasz mu miłości- to poczujesz jego nienawiść na sobie, jak dorośnie. Te nieślubne dziecko ma TAKIE SAME prawa jak Twoje ślubne dzieci. I tak samo powinno coś dostać w spadku po Tobie (a nie wszystko Twoja żonka, której ewidentnie chodzi o pieniądze wg mnie). Teraz naturalnie powinieneś płacić alimenty (dziecko za coś musi zjeść, a samo się nie zrobiło) i staraj się utrzymywać z nim jak najlepsze relacje- na przekór matce dziecka i na przekór swojej żonie, jeśli tego nie akceptują. Bo teraz dziecko jest małe, ale jak dorośnie to doskonale będzie pamiętać że było 'tym gorszym'. Nie zniszcz mu życia.
magdalenabmw
Offline

Re: dziecko nieslubne

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 kwi 2010, 17:45
Obowiązek alimentacyjny nie tylko spoczywa na ojcu...pamiętajmy o tym. Złożyło się tak,że matka wychowuje dziecko. Ale niestety....jeśi ojciec np. placi alimenty......strzelam" 600zł", niech drugie tyle da matka.

Krzysiek

Jeśli jeździesz i odwiedzasz dziecko....to napewno nie idziesz do dziecka z pustą ręką. Założ sobie zeszyt i wklejaj do niego rachunki...za zakup lizaka, biletu do cyrku, zabawki...zobaczysz....może się kiedyś w sądzie przydać.
A matka ewidentnie doi kasę...to normalne,ze będzie starała się o jak najwyższe alimenty.
Tylko pamiętajmy,że to są pieniądze na dziecko, nie na matkę i dziecko. Więc tak jak napisałam wyzej.......niech matka da drugie tyle.....trzeba by było jej to uświadomić.
I nie czekaj, aż dziecko podrośnie....bo tak jak napisali moi przedmówcy.......stracisz z dzieckiem kontakt, a matka ze złośliwości będzie dziecku wpajała,że byłeś taki czy owaki. Oczywiscie robiąc krzywdę dziecku. Matka nie powinna pozbawiac dziecka możliwości kontaktu z ojcem.Jeśli to robi.....to jest tego nieświadoma, nie wie jakie mogąbyć tego następstwa w przyszłości.Chyba nie chcesz,żeby dziecko znało Ciebie tylko z wyimaginowanych opowiadań matki?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: dziecko nieslubne

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 kwi 2010, 19:33
God's Top 10 napisał(a):wiola173,

Także chyba "inaczej" postrzegamy "jak to wygląda". ;)

Wiesz ja mam takie doświadczenie: na moją córkę miałam przysądzone w roku 1996 - 80 zł . Więc moim zdaniem sądy mają to głęboko gdzieś. Biorą zaświadczenie o dochodach i obliczają jakiś tam procent.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do