wróciłem :(

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

wróciłem :(

przez bioxetin 21 mar 2010, 11:00
Po dłuższej przerwie wróciłem. :( W zasadzie to nie wiem od czego zacząć, przez 3 lata brałem antydepresanty (z czego przez ponad 2 lata fluoksetynę), rozpoznanie zab. depresyjno-lękowe (wg. innego lekarza nawracające zaburzenia depresyjne) - wg mnie dystymia (bardzo wczesny początek, kilka lat ciągłego, ale umożliwiającego funkcjonowanie obniżenia nastroju - gdy leki zaczęły działać zdziwiłem się że można się tak czuć tak dobrze, objawy lękowe, frustracja i ciągłe myślenie o przeszłości). Na fluo było ok, w końcu stwierdziłem, że biorę je już długo, pozmieniałem trochę w swoim życiu i pora ją odstawić. Przez kilka miesięcy było zupełnie dobrze, ale jakiś czas temu, pod wpływem bardzo intensywnych emocji, zaczęły wracać niektóre rzeczy. Myślałem, że to chwilowe i jakoś samo przejdzie. Jakiś tydzień temu zrozumiałem, że powoli wraca mi stary sposób myślenia - wszystko na nie, zacząłem mieć myśli natrętne (że już nic dobrego mnie nie spotka i wszystko co miałem przeżyć już za mną). Poza tym zaczęły mi się sypać relacje z bliskimi osobami. Pozytywna różnica w stosunku do tego co było przed leczeniem to lęk - a w zasadzie jego brak. Pomyślałem "dość" - trzeba zacząć działać. Od tygodnia biorę Lexapro - nie wiem na ile to efekt placebo a na ile działanie leku, ale czuję, że coś drgnęło w dobrą stronę. Myśli natrętne minęły i chyba pojawiła się nadzieja na coś dobrego. Tylko wniosek z tego wszystkiego dość pesymistyczny...że chyba będę musiał brać antydepresanty już zawsze...
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 sie 2008, 14:55

Re: wróciłem :(

Avatar użytkownika
przez Odkrywający 21 mar 2010, 11:04
A to, że bierzesz antydepresanty to coś złego? Ja nic złego w tym nie widzę. Jeśli Ci pomagają, po nich czujesz się lepiej to oczywiście bierz. I co z tego, że masz to robić przez całe życie. Wolisz czuć się bez nich źle? Jeśli pomagają to je bierz, może kiedyś przejdzie.
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło

Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
01 mar 2010, 22:52

Re: wróciłem :(

przez bioxetin 21 mar 2010, 11:16
Oczywiście, że nic w tym złego i brać będę skoro jest taka potrzeba. Chodziło mi tylko o to, że wygląda na to, że można leczyć ale nie WYleczyć.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 sie 2008, 14:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: wróciłem :(

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 mar 2010, 11:23
bioxetin, to niestety normalne, jezeli raz zachorowales na depresje, to trzeba liczyc sie z tym ze moga byc nawroty. Naruszona cienka konstrukcja psychiki sprawia, ze znowu mozna ja naruszyc. Jakies ciezkie przezycia, problemy i mamy nawrot. Dlatego leki trzeba brac jeszcze troche po tym jak sie poczujemy naprawde dobrze. Ja tez mam zaburzenie depresyjno-lekowe, biore antydepresant juz ok roku, jest teraz dobrze :) ale jeszcze nie odstawiam, czuje ze nie jestem gotowa. Radze Ci, powrot do lekow, poukladanie zycia, i bedzie dobrze :) Trzymam kciuki.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: wróciłem :(

Avatar użytkownika
przez Odkrywający 21 mar 2010, 11:24
Cóż poradzisz, może Twoja depresja jest na tyle zaawansowana iż nie można jej wyleczyć, a można tylko zapobiegać. Nie warto się tak od razu załamywać, wszystko będzie dobrze.
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło

Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
01 mar 2010, 22:52

Re: wróciłem :(

przez bioxetin 21 mar 2010, 11:47
Cóż - dystymia z założenia jest przewlekła, chociaż miałem gdzieś tam nadzieję, że będzie inaczej...(proszę jakie pesymistyczne myślenie...)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 sie 2008, 14:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do