Witm serdecznie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: Witm serdecznie

przez Pstryk 13 mar 2010, 03:36
mówiono: joannna5... oj koleżanko - chyba nie masz pojęcia, gdzie trafiłaś...
Pstryk
Offline

Re: Witm serdecznie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 mar 2010, 15:03
Chę powiedzieć,że oburzamy się często gdy słyszymy prawdę o nas, o sobie. Konfrontując sie z tym co sądza o nas inni mozemy to wypierac....to jedna z opcji, a druga to taka,że zaczynamy świadomie uczestniczyć w tym co o nas sądzą inni. Ci co są czuli na tym punkcie....wyzwala to w nich mechanizm obroony.....nie jestem psycholem, wariatem, idiotą, jestem normalny. Po pewnym czasie zauważamy pewną zależnośc, swoje niedoskonalości.
Od razu Krakowa nie wybudowano..........jeśli zauważymy coś co moze u nas wywolywać konflikty emocjonalne........to wiadomo,że od razu tego nie zminimalizujemy. W nadarzających sie okazjach możemy próbować prostować sytuacje tak,az nam to wejdze w krew. To wymaga cierpliwosci. Chodzi tu o zmianę swoich mechanizmów i starych wzorców. Jest to bardzo trudne, ja też mam z tym klopoty i to takie,że wciąż tylko wzmaga to we mnie wsciekłość i zlość. Ale to chyba lepiej....bo to wskazówka,że pojawily się jednak jakieś emocje, a to nas skłania do walki. Gorsza jest chyba niemoc odczuwania jakichkolwiek stanów emocjonalnych.Ale to jest moje zdanie.

Ja po terapii przychodzę nabuzowana do granic mozliwości....bo konfrontuję się z problemami na niej poruszanymi.....dużo mam do myśenia, biję się z myślami. Czyli szukam rozwiązania...tak mi sie zdaje. Zaczynam cos robić, jeszcze błądzę...... A zmiana też wywołuje emocje, zwłaszcza strach, lęk........bo to cos nowego dla nas.

MI tam nie przeszkadza jak ktoś na mnie powie psychol, niedojrzała emocjonalnie, niesamodzielna, zależna od innych, leniwa. Wyzwala we mnie chęć zmiany tego. Tylko tak jak powiedziałam.......złoszczę się.....bo szukać zaczynam. Fajnie by było gdyby epitety pod naszym adresem nie wywolywały u nas specjalnie jakiś doznań emocjonalnych, ale to wyzsza szkola jazdy. Między innymi też pogodzenie się z tym,że naprawdę chorujemy na depresję czy nerwicę.

Acha

I są różni terapeuci.
Dla jednych szokujący, walący prosto z mostu-tacy tez są potrzebni.
Wszyscy oni są obiektywni, mają wiedzę i doświadczenie. Jedni z nich sami kiedyś doswiadczyli na sobie choroby.

Tylko my byśmy chcieli,żeby krok po kroczku prowadzili nas za rączkę. A tu chodzi o to,żebys.my się od nich nie uzależniali, żebyśmy sobie sami radzili z włąsnymi trudnościami. Ja sobie to uświadomilam. To napewno. Na poczatku byłam zbulwersowana kiedy usłyszałam od terapeutki,że nie będziemy spotykały sie 2 razy w tygodniu. Dlaczego? POtem przyszły myśli,że chce powielac wzorzec....czyli znów uzależnić się od kogoś.Wcześniej to byla matka, potem mąż, a teraz sobie chciałam terapeutę do siebie na stale przywiazac,zeby ona myślała za mnie. Ale niestety......ona tego nei zrobi.
Wiem jedno,że jest obiektywna. Zauważa moje konflikty, których ja nie widze i wypieram.
Czasami idąc na terapię....jestem zła........bo sobie myślę........cholera jasna.......znów się czegoś dowiem na swój temat.....
Miałam terapeutę wcześniej....walił jak z armaty, nie odpowiadało mi to.....bo chcialam od niego uslyszeć to co bym chciała....ale niestety nie głaskał mnie pogłówce, mówił nawet,że nie wie jaką metodę wybrać,zeby ze mną popracować bo ja na nic sie nie zgadzałam...ale to byly początki moich objawów, choroby. Zostawilam go.......Poszłam na psychodynamiczną. Oczekiwałąm,że ta pani inaczej będzie ze mna postepowała. Oczywiście....ma inny sposób bycia. Ale nie prowadzi mnie za rączkę......czasem nie zgadzam sie z tym co ona wnioskuje, ale mówię jej o tym.
I nie uwazam sięza wszechwiedzącą i uleczoną. Postanowilam,że będę chodzilą na terapię do skutku.
Nie musicie sie zgadzać z tym co napisałam.

Dla każdego swój problem jest najważniejszym na swiecie.
A to,że ktoś ma inne zdanie,z którym się nie zgadzamy....to mozemy mu to powiedzieć.....ale dlaczego od razu raniąc go? Oko za oko, ząb za ząb?
A moze przemyślmy najpierw to co mówi do nas ktoś kto był jednym z nas?


Joanno5

Kiedy sie pojawi książka i jaki będzie miała tytuł?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Witm serdecznie

Avatar użytkownika
przez ghost73 15 mar 2010, 11:43
Idę dziś do psychologa ,obawiam się rozmowy nie wiem co powiedzieć o czym gadać.....

[Dodane po edycji:]

Zjawiska paranormalne duchy kto w to wierzy i się tym interesuje zapraszam,może na pogadauchy.... 8)

[Dodane po edycji:]

Jeśli ma ktoś ochote....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do