nawrót nerwicy czy może strach przed nią..

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

nawrót nerwicy czy może strach przed nią..

przez joanna84 09 lut 2010, 14:37
Witam,

Mam ciakawy jak mi się wydaje problem ze sobą. Chorowałam 2 lata temu na nerwicę lękową. Wyszłam z tego. Od miesiąca zmagam się z zawrotami głowy. Byłam u laryngologa, stwierdzili uszkodzenie błędnika - układ ośrodkowy jakby dał znać o sobie. Otrzymałam lek Betaserc który mam przyjmować, jednakże jak go przyjmuję mam wrażenie
że telepie mi serducho, raz miałam uderzenie gorąca i zrobiło mi się jakoś dziwnie w głowie - taki moment ściśnięcia, trochę kiepsko mi się oddycha. Zawroty są, więc skierowano mnie na rehabilitację (ćwiczenia ) + połączenie z lekiem Betaserc. Dzisiaj mam pierwszą wizytę. Nie wiem, mimo diagnoz i faktu iż mam potwierdzenie tymrazem w badaniach że mam uszkodzenie mieszane, i uszkodzenie błędnika, chyba się nakręcam i trochę się boję jak przy nerwicy że coś mi jest... Czy takie uszkodzenie może być podszyte lękiem?
Czy może występować tu problem z oddychaniem? Czy to jakiś nawrót... Lekarka - laryngolog oznajmiła że to nie nawrót nerwicy, tylko to uszkodzenie błędnika. To zastanawiam się po co doszukuję się innych przyczyn, nakręcam się że jest mi coś jeszcze... Kwestia tego oddychania.... przy tych zawrotach głowy przypomniało mi się, że 2 lata temu nerwica również zaczęła mi się od zawrotów głowy, potem lęk i panika... ale badał mnie neurolog i nic mi nie było wtedy, więc to na 1000% była newrica. A teraz albo mnie wykańcza myślenie o tym, że to wróciło, albo olać wszystko i faktycznie to tylko (aż) błędnik. Jak myślicie? Czy panikuję???? Co byście zrobili?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 lut 2010, 14:14

Re: nawrót nerwicy czy może strach przed nią..

przez polakita 09 lut 2010, 15:06
joanna84, wg mnie laryngolog się myli - chyba że robił ci jakieś badania na błędnik, czy tylko tak z głowy wymyślił chorobę błędnika? Jakie badania robiłaś na błędnik i co z nich wyszło? Mi larynglog powiedziała że gdybym miała chory błędnik to nie byłabym w stanie sama wejść do gabinetu tylko bym się czołgała... no ale nie znam się na laryngologicznych chorobach...

U mnie (i wielu innych osób) zawroty głowy to objaw nerwicy. A skoro już ją wcześniej miałaś to jest duże prawdopodobieństwo że to ona wraca... tym bardziej że czujesz przy tym LĘK. Najlepiej pójdź do psychiatry niech cię też zdiagnozuje - lub potwierdzi diagnozę laryngologa. Taka wizyta nie zaszkodzi.
polakita
Offline

Re: nawrót nerwicy czy może strach przed nią..

przez miki74 09 lut 2010, 15:11
joanna84 napisał(a):Witam,
Witaj joanno.

joanna84 napisał(a):Mam ciakawy jak mi się wydaje problem ze sobą.
Ciekawe problemy to są raczej w zadaniach matematycznych. ;)
joanna84 napisał(a):Chorowałam 2 lata temu na nerwicę lękową. Wyszłam z tego.
Gratulacje! Świetnie, że Ci się udało. Przyjemnie jest przeczytać, że sobie poradziłaś i wróciłaś do normalnego życia.
joanna84 napisał(a):Czy takie uszkodzenie może być podszyte lękiem?
Moim zdaniem - jak najbardziej.
joanna84 napisał(a):Czy to jakiś nawrót ... Lekarka - laryngolog oznajmiła że to nie nawrót nerwicy, tylko to uszkodzenie błędnika. To zastanawiam się po co doszukuję się innych przyczyn, nakręcam się że jest mi coś jeszcze...
Myślę, że bardzo możliwe, że ... obie macie rację. To znaczy obiektywnie, realnie występująca choroba wywołała w Tobie nawrót lekkiej nerwicy i związane z tym nieuzasadnione lęki i nakręcanie się.
joanna84 napisał(a): przy tych zawrotach głowy przypomniało mi się, że 2 lata temu nerwica również zaczęła mi się od zawrotów głowy, potem lęk i panika...
Niektórym nerwicowcom można wywołać napad lęku za pomocą podania mocnej kawy. Bo obiektywna, typowa reakcja organizmu na kofeinę (przyspieszenie bicia serca) bardzo przypomina im przeżycia związane z napadem lęku. (Nawet jest to chyba jedna z metod terapeutycznych.) Więc Tobie objawy związane z obiektywnym procesem chorobowym (błędnik), mogą przypomnieć objawy nerwicy sprzed dwóch lat. Tylko wtedy byłaś "chora" subiektywnie, za to teraz masz naprawdę kłopoty z błędnikiem.
joanna84 napisał(a):Czy panikuję????
Moim zdaniem - tak.

Tak jak wyżej napisałem, być może choroba błędnika wywołała u Ciebie przesadne i nieuzasadnione lęki. Przede wszystkim nie panikuj, nie bój się, nie nakręcaj. Twoja choroba z błędnikiem jest w rękach specjalistów i prawdopodobnie niedługo objawy ustąpią. Więc tą sprawą przesadnie się nie zamartwiaj. Jeśli chodzi o lęki, to chyba nie są bardzo nasilone. Prawdopodobnie wszystko dobrze się ułoży i po zmniejszeniu kłopotów z błędnikiem lęki same ustaną. Więc spokojnie, nie trać głowy. Gdyby jednak lęki się utrzymywały, to namawiam do psychoterapii. Prawdopodobnie uporasz się z tymi lękami równie znakomicie, jak to zrobiłaś za pierwszym razem. I znowu będziesz czuła się dobrze.

Będzie dobrze. Nic się nie martw.
miki74
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nawrót nerwicy czy może strach przed nią..

Avatar użytkownika
przez sheinvisible 09 lut 2010, 21:20
Hej joanna84:)

A może objawy o jakich piszesz są skutkiem ubocznym leków, które przyjmujesz?! Ale chyba najistotniejsze jest to, że jesteś pod opieką lekarską. Uzbrój się w cierpliwość i stosuj do zaleceń. Wszystko będzie dobrze :smile: Pozdrawiam cieplutko.
Nadzieja umiera ostatnia ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lut 2010, 11:03

Re: nawrót nerwicy czy może strach przed nią..

przez joanna84 10 lut 2010, 10:53
Witajcie,

Na początku dzięki za komentarze.

polakita napisał(a):joanna84, wg mnie laryngolog się myli - chyba że robił ci jakieś badania na błędnik, czy tylko tak z głowy wymyślił chorobę błędnika? Jakie badania robiłaś na błędnik i co z nich wyszło? Mi larynglog powiedziała że gdybym miała chory błędnik to nie byłabym w stanie sama wejść do gabinetu tylko bym się czołgała... no ale nie znam się na laryngologicznych chorobach...

Tak było badanie ENG wykazało uszkodzenie mieszane (w tym uszkodzenie błędnika)
Nie czołgam się co prawda, ale podobne uczucie jak przy nerwicy taka chwiejność postawy i trochę uczucie lęku, żeby się nie wywalić choć ponoć jest to niemożliwe
mimo że się człowiek chwieje gdy stoi. I stąd się bezsensu nakręcam jak pojawia się uczucie dyskomfortu i na bazie przeżytych doświadczeń doszukuje się Bóg wie czego.

miki74 napisał(a):
joanna84 napisał(a):Witam,
Witaj joanno.

joanna84 napisał(a):Mam ciakawy jak mi się wydaje problem ze sobą.
Ciekawe problemy to są raczej w zadaniach matematycznych. ;)
To prawda :)

joanna84 napisał(a):Chorowałam 2 lata temu na nerwicę lękową. Wyszłam z tego.
Gratulacje! Świetnie, że Ci się udało. Przyjemnie jest przeczytać, że sobie poradziłaś i wróciłaś do normalnego życia.

Dzięki :)

Myślę, że bardzo możliwe, że ... obie macie rację. To znaczy obiektywnie, realnie występująca choroba wywołała w Tobie nawrót lekkiej nerwicy i związane z tym nieuzasadnione lęki i nakręcanie się.
joanna84 napisał(a): przy tych zawrotach głowy przypomniało mi się, że 2 lata temu nerwica również zaczęła mi się od zawrotów głowy, potem lęk i panika...
Niektórym nerwicowcom można wywołać napad lęku za pomocą podania mocnej kawy. Bo obiektywna, typowa reakcja organizmu na kofeinę (przyspieszenie bicia serca) bardzo przypomina im przeżycia związane z napadem lęku. (Nawet jest to chyba jedna z metod terapeutycznych.) Więc Tobie objawy związane z obiektywnym procesem chorobowym (błędnik), mogą przypomnieć objawy nerwicy sprzed dwóch lat. Tylko wtedy byłaś "chora" subiektywnie, za to teraz masz naprawdę kłopoty z błędnikiem.
joanna84 napisał(a):Czy panikuję????
Moim zdaniem - tak.


Tak jak wyżej napisałem, być może choroba błędnika wywołała u Ciebie przesadne i nieuzasadnione lęki. Przede wszystkim nie panikuj, nie bój się, nie nakręcaj. Twoja choroba z błędnikiem jest w rękach specjalistów i prawdopodobnie niedługo objawy ustąpią. Więc tą sprawą przesadnie się nie zamartwiaj. Jeśli chodzi o lęki, to chyba nie są bardzo nasilone. Prawdopodobnie wszystko dobrze się ułoży i po zmniejszeniu kłopotów z błędnikiem lęki same ustaną. Więc spokojnie, nie trać głowy. Gdyby jednak lęki się utrzymywały, to namawiam do psychoterapii. Prawdopodobnie uporasz się z tymi lękami równie znakomicie, jak to zrobiłaś za pierwszym razem. I znowu będziesz czuła się dobrze.

Dzięki za tą wypowiedź bo coś mi uświadomiła i masz bardzo dużo racji w tym co piszesz. Faktycznie tak jest, obecny dyskomfort wywołał lęk - lęk przed nieznanym, lek przed tym co się dzieje. Zapewne nakręcało mnie czy i nakręca fakt że coś mi jest i nie mogę przyspieszyć procesu leczenia w naszym pięknym kraju, gdzie służba zdrowia działa niezwykle błyskawicznie. Poszłam wczoraj na rehabilitację ze skierowania lekarza, a wyznaczono mi termin na 23 marca na pierwszą wizytę... To już jakaś
masakra. Jak tu się nie denerwować i zachować spokój. Chwieje się człowiek, gdy stoii, a jeszcze musi zwiedzić połowę szpitali, lekarzy i terminy zawsze są za miesiąc... a się z tym chodzi... Jestem z tych co myślą optymistycznie, ale czasami bezsilność mnie dobija - człowiek chce wrócić do normalnego funkcjonowania,
a tu same kłody.

A z tą kawą masz rację!!!! :) Dlatego nie piję już mocnych i sypanych po co wprowadzać serce w czkawkę :)


Dziękuję Wam za wsparcie i pozdrawiam!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 lut 2010, 14:14

Re: nawrót nerwicy czy może strach przed nią..

przez BladeM 10 lut 2010, 11:23
Halo Joanno,

uszkodzenie blednika (Tinitus) jest czasami spowodowane duzym Stresem. Twoje lekki i obawy sa normalne jako ex-pacjentki nerwicy.

To co opisujesz to tak zwany lek przed lekiem. Jedyna mozliwoscia jest poprostu se odpuscic. Zamartwianie sie nie wplywa na komfort psychiczny , a dzialania uboczne leku porostu bym na twoim miejscu omowila z lekarzem.

"Tinitus" jest choroba ktura sie leczy wiec nie rob sobie sama strachu, bo niepotrzebnie. Masa ludzie ktorzy kiedys na nerwice chorowali i sie wyleczyli, podobnym sposobem jak twoj przy najmniejszych chorobach, (przeziebienie) potrafia sami sobie nawrot nerwicy wywolac. Przestan sie nad tym zastanawiac, pytania ktore cie gnebia i ktore tu zadajesz zadaj lekarzowi. Im wiecej informacji masz tym mniej watpliwosci...TYM MNIEJ STRACHU


Pozdrawiam
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do