Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

Avatar użytkownika
przez sheinvisible 07 lut 2010, 21:54
Chwila impulsu i oto jestem. Zanim trzyma mnie odwaga głośno ,,powiem" ... jestem chora.Chad odmienił moje życie, zabrał wszelką radość, zamknął w swoich szponach przesłaniając wszystko i wszystkich:( Szukam zrozumienia i akceptacji,ale nie siebie, tylko jej. Szukam też nadziei i potwierdzenia, że można z nią z czasem normalnie żyć. Tak jak kiedyś .... Kiedyś ... pobożne życzenie?!
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie ...
Nadzieja umiera ostatnia ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lut 2010, 11:03

Re: Witam

Avatar użytkownika
przez K. 07 lut 2010, 22:03
Witaj.

'Normalnie' to znaczy jak?
Normalność oceniamy względem siebie. Jaka jest Twoja definicja?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Witam

Avatar użytkownika
przez sheinvisible 07 lut 2010, 22:26
Dla mnie normalnie oznacza życie przed chorobą. Kiedy wiedziałam kim jestem i do czego dążę. Kiedy witałam każdy dzień uśmiechem i celem. Kiedy bez trudu dawałam z siebie innym to, co najlepsze. Kiedy nawet największe problemy witałam powiedzeniem ,, nie pierwszy to i nie ostatni raz, dasz sobie radę, zawsze dajesz" ... Kiedy szłam do pracy i kiedy wychodziłam do ludzi. Kiedy rozumiałam i byłam zrozumianą. Dzisiaj a właściwie odkąd zachorowałam, wszystko to, co było najważniejsze,najcenniejsze, moja codzienność i wszytko co się z nią wiązało przepadło, schowało się, straciło na wartości, albo raczej stało się bezcenne, bo im bardziej się o to staram, tym bardziej staje się to odległe ... Moja codzienność to walka z wiatrakami, pogoń za wczorajszym i lęk przed dzisiejszym.
Dziękuję za odzew:) Od dawna nie wyrzuciłam z siebie tylu słów ...
Nadzieja umiera ostatnia ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lut 2010, 11:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam

przez miki74 08 lut 2010, 00:50
Witaj na forum :)
miki74
Offline

Re: Witam

Avatar użytkownika
przez sheinvisible 08 lut 2010, 11:30
Dziękuję miki74:) Witam również i pozdrawiam ...
Nadzieja umiera ostatnia ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lut 2010, 11:03

Re: Witam

Avatar użytkownika
przez K. 08 lut 2010, 18:22
sheinvisible, a czy wiesz jak można to zmienić ?
Nie pytam o to czy znasz receptę, bo pewnie wtedy by Cię tu nie było.
Ale czy wiesz, co mogłoby pomóc Tobie ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Witam

Avatar użytkownika
przez sheinvisible 08 lut 2010, 18:36
Witam K
Nie znam żadnej recepty na swoją ,,bolączkę", próbowałam wszystkiego! Nie pomaga nic:( Wciąż wzrasta i nasila się złość na samą siebie. 3 miesiące temu w desperacji odstawiłam wszystkie leki.Nie wiem co jeszcze można zrobić?! najbardziej boli odbicie troski i strachu w oczach moich najbliższych :( Pozdrawiam.
Nadzieja umiera ostatnia ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lut 2010, 11:03

Re: Witam

przez lektor 08 lut 2010, 20:25
Siemanko dla wszystkich :) :shock: :P
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 lut 2010, 20:16

Re: Witam

przez wovacuum 08 lut 2010, 21:08
lektor, witaj ;)
wovacuum
Offline

Re: Witam

Avatar użytkownika
przez sheinvisible 09 lut 2010, 09:36
Hej lektor. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, życząc Wszystkim miłego dnia:)
Nadzieja umiera ostatnia ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lut 2010, 11:03

Re: Witam

przez polakita 09 lut 2010, 12:26
sheinvisible, ja myślę że wyjść z choroby można, a przynajmniej znacznie polepszyć swój stan! Trzeba próbować wszystkiego aż się znajdzie metodę dla siebie!!
polakita
Offline

Re: Witam

Avatar użytkownika
przez sheinvisible 09 lut 2010, 21:09
Hej polakita:)
Dziękuję za ciepłe słowa :D W lepszych chwilach staram się to sobie powtarzać jak mantrę, może kiedyś wpadnę na złotą receptę :D. Pozdrawiam serdecznie
Nadzieja umiera ostatnia ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lut 2010, 11:03

Re: Witam

przez rober6666 17 lut 2010, 22:59
cześć
ja sie wykańczam na CHAD typu mieszanego z masakryczna przewaga ciężkiej depresji-w ciągu 2,5 roku odkąd jestem chory tylko 2 razy mialem hipomanię po okolo 3 tyg każda. Tylko wtedy mialem wrażenie że żyje i odczuwałem namiastke poprzedniego utraconego życia....niestety u mnie to rodzinna choroba. Ojciec probowal zapic chorobe alkoholem-nie udalo się-powiesił sie w wieku 40 lat. jego siostra podcięła żyły sobie skutecznie....totalne bagno. Nie wiem jak ja jeszcze dlugo pociągnę-nie mogę juz wytrzymac niemocy, nieskuteczności praktycznie wszystkich przetestowanych leków oraz jak to ujęłaś troski w oczach najbliższych. Kotwica ,która mnie jeszcze trzyma po tej stronie jest mój 6 letni synek...
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Witam

Avatar użytkownika
przez sheinvisible 18 lut 2010, 11:36
Hej rober6666

Doskonale Ciebie rozumiem! Na szczęście masz mocną kotwicę i trzymaj się jej z całych sił!!! Z tego co wiem, chad jest chorobą genetyczną, choć szukanie ,, winnego" po którym dostaliśmy ten spadek niczego nie zmieni! Chyba musimy nauczyć się żyć z chad na nowo, zapomnieć o tym jacy byliśmy KIEDYŚ, bo takie myślenie, porównywanie nie prowadzi do niczego dobrego. Co do leków, nic Ci nie poradzę, ja poddałam się po którejś próbie, po każdym i bez wyjątku funkcjonowałam jak żywy trup, więc odstawiłam leki, ale zdaję sobie sprawę, że to jest wielki błąd! Więc próbuj dalej, może w końcu trafisz na swój bezpieczny lek! Nie poddawaj się ! walcz dla synka! Odliczaj sukcesy malutkimi kroczkami, ciesząc się z każdego jak z największej nagrody! Ja jeszcze pół roku temu nie byłam w stanie wyjść z domu, otworzyć komukolwiek drzwi, czy odebrać telefon! cierpliwie krok, po kroczku realizowałam spisane cele do samodzielnego wyjścia z domu i udało się :D Dlatego wiem, że nawet z chad można WALCZYĆ!!!! A ja walczę dla swojego 4letniego synka! :D Jest jedna rzecz której chad nie jest nam w stanie odebrać!to miłość naszych najbliższych!!! zawsze to jakieś zwycięstwo nad tą małpą!
Pozdrawiam serdecznie!
Nadzieja umiera ostatnia ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
07 lut 2010, 11:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do