Witajcie!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie!

przez Lexie 30 sty 2010, 21:58
Jak pewnie nietrudno się domyślić, jestem na tym forum nowa.
Przez godzinę pisałam tutaj długaśnego posta, wywnętrzając się całkowicie, ale w tym czasie mnie wylogowało i moja praca poszła na marne.
Może zrobię to innego dnia w innym temacie.
W każdym razie witam Was wszystkich serdecznie, mam nadzieję, że mnie tu ciepło przywitacie i pomożecie mi odnaleźć siły by uwierzyć w siebie i zwalczyć to paskudztwo, które mnie męczy.
Oczywiście w razie pytań chętnie odpowiem.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
30 sty 2010, 20:39

Re: Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Paranoja 30 sty 2010, 22:24
witamy zatem na forum :D

na co cierpisz?
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Witajcie!

przez Lexie 30 sty 2010, 22:38
Na nerwicę lękową;)

Pomimo tego, że to już trochę trwa, bo obecnie leci 3 rok mojej przerwy uczelnianej (co pogłębia tylko moją frustrację), czuję się jakbym raczkowała w tym temacie.
Jakoś nie do końca mogę dopuścić do siebie jeszcze myśli, że to nerwica. Ciągle pojawiają się nowe objawy, wobec których nie mogę przejść obojętnie i ląduje u lekarza. Wstyd mi już się pokazywać w przychodni;)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
30 sty 2010, 20:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Prometeus 30 sty 2010, 23:13
Przez godzinę pisałam tutaj długaśnego posta, wywnętrzając się całkowicie, ale w tym czasie mnie wylogowało i moja praca poszła na marne.


Znam twój ból. Jestem przekonany, że zdążymy się poznać więc się nie przejmuj ;)

Witaj na forum! :)
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Witajcie!

Avatar użytkownika
przez scrat 31 sty 2010, 03:36
Ehh dlatego zawsze przed wysłaniem posta (nie tylko tu - ogólnie, wszędzie, komenta na blogu albo czegoś takiego też) robię ctrl-a ctrl-c :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Donkey 31 sty 2010, 11:04
Lexie napisał(a):Na nerwicę lękową;)

Pomimo tego, że to już trochę trwa, bo obecnie leci 3 rok mojej przerwy uczelnianej (co pogłębia tylko moją frustrację), czuję się jakbym raczkowała w tym temacie.
Jakoś nie do końca mogę dopuścić do siebie jeszcze myśli, że to nerwica. Ciągle pojawiają się nowe objawy, wobec których nie mogę przejść obojętnie i ląduje u lekarza. Wstyd mi już się pokazywać w przychodni;)



Czesc Lexie!
Mi wlasnie konczy sie pomalu rok rpzerwy na uczelni spowodowany nerwica i depresja i juz drżę na sama mysl powrotu ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Majster 31 sty 2010, 12:49
Ja bylem pelen niepokoju, gdy po prawie polrocznej przerwie (szpital, terapia, zwolnienie poszpitalne) wracalem do pracy. Ale okazalo sie ze nie bylo tak zle, dalo sie wytrzymac ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Witajcie!

przez Lexie 01 lut 2010, 22:45
Ja niestety nie jestem gotowa wrócić. Przepełnia mnie strach, że "zniszczę" zajęcia - zemdleję, zwymiotuję albo nie wiadomo co jeszcze. Próbowałam, wytrzymałam dwa tygodnie. Niby zdaję sobie sprawę, że przecież nikt mnie nie zje, gdyby się tak stało, ale nie chciałabym, żeby grupa ludzi była świadkiem mojej słabości. Ciężko mi się z tej pętli wyzwolić. Na szczęście część wykładowców pozwala mi zaliczać materiał indywidualnie na dyżurach.
Czasem mam wrażenie, że jestem beznadziejnym przypadkiem, bo zawsze po kilku dniach poprawy następuje pogorszenie:(
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
30 sty 2010, 20:39

Re: Witajcie!

przez polakita 02 lut 2010, 17:22
Lexie, a czy zainwestowałaś jakieś środki pieniężne w dobrą psychoterapię?
polakita
Offline

Re: Witajcie!

Avatar użytkownika
przez Majster 02 lut 2010, 17:54
Lexie napisał(a):.. ale nie chciałabym, żeby grupa ludzi była świadkiem mojej słabości.
To co zawsze powtarzam - jesli Twoja slabosc wyzwoli wobec Ciebie czyjas agresje - to taki agresor dzialaniem przeciw Tobie sam wystawia sobie swiadectwo swojej "moralnosci" i grupa to widzi. Oczywiscie nie kazdy stanie po Twojej stronie, ale w kazdej sytuacji bedziesz miala za soba jakichs ludzi, chocby nawet milczacych. Nie bede Ci lukrowal i mydlil, bo jak wiadomo taki powrot latwy nie bedzie, ale przynajmniej zweryfikujesz sobie grono znajomych i okaze sie wtedy kto jest tym prawdziwym ;)
Lexie napisał(a):Na szczęście część wykładowców pozwala mi zaliczać materiał indywidualnie na dyżurach.
Widzisz - juz masz pierwszy sygnal, ze ktos jednak idzie Ci na reke ;) Zobaczysz, nie bedzie tak zle, ale musisz podjac ryzyko i wytrwac w cierpliwosci zeby sie o tym osobiscie przekonac, powodzenia :)
A uwaga o psychoterapii jak najbardziej trafiona - uwierz, ze warto ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Witajcie!

przez Lexie 02 lut 2010, 21:15
Środki pieniężne zostały zainwestowane w psychoterapię;) Jest poprawa, komuś może się wydawać, że mała, ale dla mnie to był pierwszy krok - był okres, że bałam się brać kąpiel, bo byłam pewna, że zasłabnę (musiał ktoś stać pod drzwiami i ze mną rozmawiać) - ten problem na szczęście już zniknął. Doszłam już do etapu, w którym przejeżdżałam sama 3 przystanki tramwajem - wciąż to jednak jest za mało, żeby móc wysiedzieć na uczelni. Wiem, że to jest wykonalne, ale jeszcze długa droga przede mną.
Majster, niestety moja poza przez większą część mojego życia skupiała się na pokorze - nie wolno starszej osobie powiedzieć, że z czymś się nie zgadzam czy czegoś sobie nie życzę, bo to niekulturalne. I teraz to pokutuje... Z racji tego, że moja rodzina (czyt. wszystkie ciotki i wujkowie) porównywali mnie wiecznie z moją kuzynką i to ja byłam tą gorszą (moje czerwone paski były niczym w porównaniu z jej dwójkami i trójkami, moje dyplomy sportowe również były niczym z jej zwolnieniem z wf-u) wykształciła się we mnie pewna formuła, że nie ma sprawiedliwości, a swoją wartość można odczytać jedynie w "oczach" innych ludzi. Wiem teraz, że to absurd, ale jak się jest dzieckiem to się takich rzeczy nie pojmuje.
Przyjaciele się wykruszyli - została garstka, wiem tylko, że mogę na nich liczyć. I oczywiście pracuję nad tym, żeby się tak nie przejmować opiniami innych - na pewno jest lepiej, aczkolwiek pierwsza reakcja na nieprzychylne słowa wciąż wiąże się ze skokiem temperatury, wybuchem gorąca i przyspieszonym pulsem;)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
30 sty 2010, 20:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do